Jak będzie wyglądał rynek farmaceutyczny w Polsce za 5–10 lat? Marek Tomków, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, wskazuje na rosnącą rolę apteki jako placówki ochrony zdrowia, rozwój usług i cyfryzację systemu. Jednocześnie ostrzega przed zagrożeniami, takimi jak receptomaty, marnowanie leków i brak bezpieczeństwa w dystrybucji leków.
Zdaniem dr Marka Tomkowa przyszłość rynku zależy od wielu czynników – od sytuacji globalnej po krajowe regulacje. Kluczowe znaczenie będą miały zmiany prawne, model własności aptek oraz rozwój sprzedaży internetowej leków.
Jak podkreśla ekspert:
To będzie zależeć od wielu czynników, zarówno zewnętrznych, jak i krajowych. Na kształt rynku wpłyną zmiany geopolityczne, sytuacja gospodarcza na świecie, kryzysy lekowe, a także decyzje dotyczące regulacji prawnych w Polsce.
Jednocześnie wyraźnie wskazuje kierunek zmian dla aptek:
Rola farmaceuty musi ewoluować. Postęp technologiczny, cyfryzacja i nowe potrzeby pacjentów sprawiają, że apteka powinna stać się placówką realnie wspierającą system ochrony zdrowia, a nie jedynie punktem sprzedaży produktów leczniczych.
W ocenie Tomkowa potencjał farmaceutów w Polsce nadal nie jest w pełni wykorzystywany, mimo sukcesów np. w czasie pandemii.
Jak mówi wprost:
Wciąż jednak mówimy o dużym „grzechu zaniechania" – potencjał farmaceutów nadal nie jest w pełni wykorzystany, mimo że praktyka szczepień pokazała, jak ważnym zasobem dysponuje system.
Reklama
Ekspert podkreśla też znaczenie inwestowania w opiekę farmaceutyczną:
Wykorzystanie potencjału farmaceutów należy traktować jako inwestycję, a nie koszt, bo dobrze prowadzona profilaktyka i koncyliacja lekowa przynoszą wymierne oszczędności dla systemu i korzyści dla pacjentów.
Jego zdaniem przyszłość to rozwój usług takich jak przeglądy lekowe, konsultacje czy szczepienia wykonywane w aptekach.
Dużym wyzwaniem pozostaje bezpieczeństwo lekowe w Polsce. Marek Tomków ostrzega przed możliwym kryzysem.
Tymczasem pytanie nie brzmi „czy", ale „kiedy" dojdzie do poważnego kryzysu. Wtedy może się okazać, że Polska jest dramatycznie nieprzygotowana – zaznacza.
Ekspert zwraca uwagę m.in. na brak zapasów i ryzyko utraty kontroli nad rynkiem:
Brak skutecznych mechanizmów ochrony sprawia, że ten strategiczny sektor przechodzi w ręce kapitału ulokowanego poza Polską.
Rozwój technologii przyniósł ogromne zmiany, ale też nowe zagrożenia. Szczególnie krytycznie oceniane są tzw. receptomaty.
Jak podkreśla Marek Tomków:
Receptomaty w praktyce bardzo mocno rozmyły granicę między lekami na receptę a lekami „na życzenie pacjenta".
Dodaje również:
W efekcie powstał segment usług, w którym kluczowym kryterium bywa szybkość i „gwarancja recepty", a nie rzeczywista ocena stanu zdrowia pacjenta.
System bezpłatnych leków przynosi korzyści, ale generuje też poważne problemy.
Ekspert nie ma wątpliwości:
Z perspektywy dostępności leczenia to ogromne wsparcie, ale w obecnym kształcie system generuje też poważne ryzyko marnotrawstwa.
Reklama
Podkreśla skalę zjawiska:
Pacjenci przynoszą do aptek reklamówki pełne wartościowych, jeszcze ważnych leków, które mogłyby służyć innym chorym, ale dla nich samych są już zbędne.
Relacje z administracją są dobre, ale głównym problemem pozostają pieniądze.
Jak mówi Marek Tomków:
To jest dobra i merytoryczna współpraca, choć – jak w całym systemie ochrony zdrowia – główną barierą pozostaje kwestia finansowania.
I dodaje:
Farmaceuci są w pewnym sensie ofiarami własnej skuteczności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze