Coraz więcej badań pokazuje, że rozproszenie uwagi podczas jazdy to jedno z największych zagrożeń na drogach. Szczególnie narażeni są młodzi kierowcy, którzy chętnie korzystają z telefonu nawet w trakcie prowadzenia pojazdu. Najnowsze badanie amerykańskich naukowców nie tylko potwierdza skalę problemu, ale też przedstawia nowe narzędzie – kwestionariusz DDBQ, dzięki któremu można lepiej zrozumieć, dlaczego młodzi ludzie ryzykują dostanie mandatu, a nawet utratę życia i jak zmienić ich nawyki.
Rozproszenie uwagi podczas jazdy samochodem to jedno z największych zagrożeń na drogach. Najczęściej winowajcą jest telefon – szybkie zerknięcie na ekran często zamienia się w kilka sekund nieuwagi, które mogą zadecydować o życiu lub zdrowiu. Problem szczególnie dotyczy młodych kierowców, którzy chętnie korzystają ze smartfonów także za kierownicą.
Zespół badaczy z Harvardu i kilku innych uczelni postanowił przyjrzeć się bliżej temu zjawisku. Celem było stworzenie narzędzia, które pozwoli lepiej zrozumieć przekonania, intencje i zachowania młodych kierowców związane z korzystaniem z telefonu podczas jazdy.
Tak powstał Kwestionariusz Przekonań o Rozproszeniu Podczas Jazdy (DDBQ). Zanim trafił do szerokiego użycia, naukowcy przeprowadzili wywiady z uczniami szkół średnich, pytając ich o nawyki i podejście do telefonu w samochodzie. Wyniki wykorzystano do opracowania listy 38 pytań, które następnie sprawdzono na grupie ponad 1100 młodych kierowców w całych Stanach Zjednoczonych.
Młodzi kierowcy przyznali, że średnio ponad 20% czasu jazdy spędzają na spoglądaniu w telefon. Co czwarte takie spojrzenie trwało ponad 2 sekundy – czyli wystarczająco długo, by samochód jadący 90 km/h przejechał długość całego boiska piłkarskiego… bez kontroli kierowcy. Analizy wykazały, że na zachowania młodych ludzi wpływają nie tylko ich własne nawyki, ale też oczekiwania otoczenia i poczucie kontroli.
Kwestionariusz DDBQ może stać się narzędziem, które pomoże tworzyć skuteczniejsze kampanie i działania edukacyjne. Dzięki niemu łatwiej będzie wskazać, co naprawdę popycha młodych kierowców do korzystania z telefonu podczas jazdy, a także jak zmieniać ich nastawienie.
Rozproszenie uwagi za kierownicą to problem globalny. Badanie pokazuje, że samo mówienie „nie patrz w telefon” to za mało. Straszenie mandatem czy nakładanie kolejnych sankcji karnych za to wykroczenie, nie przynosi już efektów. Potrzebne są rozwiązania, które odwołują się do przekonań, presji rówieśniczej i poczucia odpowiedzialności. Nowe narzędzie daje szansę, że takie interwencje będą skuteczniejsze – a w konsekwencji na drogach będzie bezpieczniej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze