Reklama

Ministerstwu nie zależy na jakości w szpitalach?

Polityka Zdrowotna
28/04/2017 14:49

Jakim wymogom powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia w gabinetach lekarskich lub szpitalach? Według Ministerstwa Zdrowia – żadnym, bo MZ właśnie zapowiedziało zamiar zniesienia obowiązku dostosowywania do wymagań określonych w rozporządzeniu czerwca 2012 r. – wskazują Pracodawcy RP.

Jak podkreślają Pracodawcy RP, przez ostatnie lata polskie szpitale miały szansę pokryć część kosztów z dotacji unijnych, niedługo jednak ta możliwość zniknie. A z nią – marzenia pacjentów, by nasza służba zdrowia spełniała te same standardy co szpitale w krajach Unii Europejskiej.

Furtka dla szpitali, które nie spełnią wymogów

Zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami termin na dostosowanie się placówek medycznych do wymogów sanitarnych upływa z końcem tego roku. MZ zamierza jednak stworzyć furtkę dla szpitali, które nie spełnią warunków. Takie placówki będą mogły wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej, z wnioskiem o wydanie opinii o wpływie niespełniania wymagań, na bezpieczeństwo pacjentów. W przypadku pozytywnej opinii podmiot mógłby dalej funkcjonować, w przypadku negatywnej – organ prowadzący rejestr wszczynałby postępowanie w sprawie wykreślenia z rejestru.

Reklama

Pracodawcy RP już na początkowym etapie pracy nad utworzeniem sieci szpitali zwracali uwagę, że kryteria jakościowe nie są w niej uwzględniane. - Wtedy słyszeliśmy, że szpital, który wymogów określonych w ww. rozporządzeniu nie spełni, zostanie z sieci wykreślony. Tym samym nastąpiłby koniec z procederem wiecznego przedłużania okresu na dostosowanie się do wymogów określonych w rozporządzeniu z 2012 roku. Z tego prawdą okazało się tylko to, że Ministerstwo Zdrowia nie będzie już przedłużało czasu dostosowawczego – po prostu zniesie wymogi i tym kuriozalnym sposobem zlikwiduje konieczność dostosowywania się – wskazują Pracodawcy RP. Ich zdaniem, aby wejść do sieci szpitali wystarczy teraz, że podmiot leczniczy będzie „bezpieczny”.

Cała odpowiedzialność spadnie na służby sanitarne

Reklama

– Mam ogromny szacunek do wiedzy i kompetencji pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej, ale współczuję im odpowiedzialności jaka będzie na nich teraz ciążyła. Mają określić to, czy brak spełniania wymogów jest bezpieczne dla pacjenta – możemy się spodziewać ogromnych nacisków na nich ze strony władz szpitala i właściciela szpitala, aby wydać decyzję pozytywną – mówi Andrzej Mądrala, Wiceprezydent Pracodawców RP. – Osoba, która zdecydowałaby się zgodnie ze swoim sumieniem de facto zamknąć szpital byłaby skazana na ostracyzm w swoim miejscu zamieszkania – zwłaszcza, że powszechnie słyszymy o planach likwidacji Inspekcji Sanitarnej i włączenia jej do nowo powołanego Urzędu Zdrowia Publicznego, prawdopodobnie w 100% zależnego od MZ.

Mądrala dodaje, że dyrektorzy szpitali po raz kolejny otrzymają dowód, że inwestować w jakość się nie opłaca, bo Ministerstwu na niej nie zależy, a przy obecnym poziomie finansowania jest ona zupełnie marginalizowana. -  Najnowsza propozycja Ministerstwa Zdrowia to zwyczajne schowanie problemu pod dywan zamiast podjęcia próby rzetelnego jego rozwiązania – podkreśla Andrzej Mądrala.

Reklama

 

AS

Źródło: Pracodawcy RP

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości