1 lipca 2024 roku emicizumab został włączony na listę leków refundowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Następnie, 5 listopada 2024 roku, zakończono przetarg na zakup tego leku. Od 8 listopada szpitale zaczęły podpisywać umowy na realizację programu lekowego dla dzieci z hemofilią, w którym zastosowanie ma emicizumab. Pierwsi pacjenci już rozpoczęli terapię.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało wyjaśnienie dotyczące leczenia dzieci z hemofilią.
- Zgodnie z informacjami przekazanymi Ministrowi Zdrowia przez Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia łącznie 15 specjalistycznych ośrodków leczenia hemofilii w Polsce będzie stosowało u dzieci nową, podskórną terapię - czytamy w komunikacie MZ.
Emicizumab od 2020 roku dostępny jest też dla pacjentów z obecnością inhibitora czynnika VIII, u których próba wywołania immunotolerancji zakończyła się niepowodzeniem lub wystąpiły przeciwskazania do tego typu leczenia, a także w wyjątkowych przypadkach dla dzieci bez inhibitora w ramach Narodowego Programu Leczenia Chorych na Hemofilię i Pokrewne Skazy Krwotoczne.
- Podkreślamy, że emicizumab oraz koncentraty czynnika krzepnięcia (refundowane już wcześniej) to dwie różne terapie, stosowane w profilaktyce krwawień u pacjentów z hemofilią - wyjaśnia ministerstwo. - Emicizumab jest bispecyficznym przeciwciałem monoklonalnym, który powoduje łączenie aktywnego czynnika IX z czynnikiem X – białek koniecznych do aktywacji naturalnej kaskady krzepnięcia. Z kolei koncentraty czynnika krzepnięcia są klasycznym sposobem leczenia, dostarczającym bezpośrednio brakujący czynnik krzepnięcia, co umożliwia skuteczne zatrzymanie krwawień oraz ich profilaktykę - pisze w komunikacie MZ.
Ministerstwo zwraca uwagę na brak bezpośrednich badań porównujących emicizumab oraz koncentraty czynników krzepnięcia. W związku z powyższym nie jest możliwe porównanie skuteczności leczenia tymi sposobami, na co zwracał uwagę Prezes Agencji Oceny Technologii Leczniczych i Taryfikacji w rekomendacji nr 141/2023 z 8 grudnia 2023 r.
- W porozumieniu z Instytutem Matki i Dziecka informujemy, że na podstawie praktyki klinicznej, pomimo mniejszej inwazyjności podania podskórnego, lekarz w porozumieniu z opiekunami dziecka, może uznać za korzystniejsze dla pacjenta pozostanie przy dożylnych czynnikach krzepnięcia. Koncentraty czynników krzepnięcia mają bezpośredni i natychmiastowy efekt działania, co pozwala na szybkie zahamowanie krwawienia. Czynniki krzepnięcia podaje się również w przypadku krwawień u pacjentów otrzymujących emicizumab. Szybkie zahamowanie krwawienia jest kluczowe dla ratowania życia i zdrowia pacjenta.
Ministerstwo Zdrowia pragnie przeprosić za wypowiedź przedstawiciela Ministerstwa w trakcie posiedzenia zespołu parlamentarnego do spraw chorób rzadkich, która uraziła rodziców małych pacjentów.
- Te słowa nie powinny były paść. Jednocześnie podkreślamy, że działania Ministerstwa zawsze koncentrują się na systematycznej poprawie sytuacji zdrowotnej pacjentów, czego najlepszym dowodem są kolejne listy refundacyjne - czytamy w komunikacie resortu zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zaprezentowana opinia dotycząca Emicizumabu ujawnia istotne luki w wiedzy i zrozumieniu problematyki hemofilii, które mogą być niedostrzegane przez decydentów w Ministerstwie Zdrowia. Emicizumab jest bispecyficznym przeciwciałem, które imituje działanie naturalnego czynnika VIII, lecz jedynie w zakresie 9–15% normalnej jego aktywności. Oznacza to, że choć redukuje ryzyko spontanicznych krwawień i poprawia komfort życia pacjentów, nie zastępuje pełnej funkcji czynnika VIII. Należy podkreślić, że w przypadku ciężkich krwawień terapia oparta wyłącznie na Emicizumabie jest niewystarczająca. Brak zastosowania dodatkowego leczenia, takiego jak koncentraty czynnika VIII, stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i życia osób z hemofilią. Emicizumab działa jedynie jako środek maskujący najbardziej widoczne objawy choroby, nie rozwiązując problemów związanych z poważnymi krwawieniami. Wyłączna terapia Emicizumabem może prowadzić do sytuacji, w której hemofilia pozostaje potencjalnie śmiertelną chorobą w przypadku powikłań lub urazów wymagających pełnej aktywności hemostatycznej. Konieczne jest zatem szerokie uświadamianie zarówno środowiska medycznego, jak i samych decydentów (według pana dyrektora Oczkowskiego jest to lek do leczenia doraźnego dorsłych pacjentów z hemofilią co jest absolutnym nieporozumieniem) o ograniczeniach tego leku, któremu przypisano nadmiernie wysoką rangę i znaczenie. W żadnym wypadku nie stanowi on uniwersalnego rozwiązania problemów związanych z leczeniem chorych na hemofilie. Niezbędne jest zatem prowadzenie szeroko zakrojonych działań edukacyjnych skierowanych zarówno do środowiska medycznego, jak i decydentów, w celu uświadomienia ograniczeń związanych z zastosowaniem tego leku. Jak wskazuje dyrektor Oczkowski, w jednym z materiałów, błędnie postrzega ten lek jako rozwiązanie dla doraźnego w leczeniu dorosłych pacjentów z hemofilią stanowi istotne nieporozumienie. Przypisywanie Emicizumabowi nadmiernie wysokiej rangi oraz traktowanie go jako uniwersalnego środka terapeutycznego jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. W rzeczywistości lek ten nie rozwiązuje kompleksowo problemów związanych z leczeniem hemofilii, a jego skuteczność ma istotne ograniczenia, zwłaszcza w kontekście ciężkich krwawień czy potrzeby pełnej rekonstrukcji funkcji hemostatycznych.
Zaprezentowana opinia dotycząca Emicizumabu ujawnia istotne luki w wiedzy i zrozumieniu problematyki hemofilii, które mogą być niedostrzegane przez decydentów w Ministerstwie Zdrowia. Emicizumab jest bispecyficznym przeciwciałem, które imituje działanie naturalnego czynnika VIII, lecz jedynie w zakresie 9–15% normalnej jego aktywności. Oznacza to, że choć redukuje ryzyko spontanicznych krwawień i poprawia komfort życia pacjentów, nie zastępuje pełnej funkcji czynnika VIII. Należy podkreślić, że w przypadku ciężkich krwawień terapia oparta wyłącznie na Emicizumabie jest niewystarczająca. Brak zastosowania dodatkowego leczenia, takiego jak koncentraty czynnika VIII, stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i życia osób z hemofilią. Emicizumab działa jedynie jako środek maskujący najbardziej widoczne objawy choroby, nie rozwiązując problemów związanych z poważnymi krwawieniami. Wyłączna terapia Emicizumabem może prowadzić do sytuacji, w której hemofilia pozostaje potencjalnie śmiertelną chorobą w przypadku powikłań lub urazów wymagających pełnej aktywności hemostatycznej. Konieczne jest zatem szerokie uświadamianie zarówno środowiska medycznego, jak i samych decydentów (według pana dyrektora Oczkowskiego jest to lek do leczenia doraźnego dorsłych pacjentów z hemofilią co jest absolutnym nieporozumieniem) o ograniczeniach tego leku, któremu przypisano nadmiernie wysoką rangę i znaczenie. W żadnym wypadku nie stanowi on uniwersalnego rozwiązania problemów związanych z leczeniem chorych na hemofilie. Niezbędne jest zatem prowadzenie szeroko zakrojonych działań edukacyjnych skierowanych zarówno do środowiska medycznego, jak i decydentów, w celu uświadomienia ograniczeń związanych z zastosowaniem tego leku. Jak wskazuje dyrektor Oczkowski, w jednym z materiałów, błędnie postrzega ten lek jako rozwiązanie dla doraźnego w leczeniu dorosłych pacjentów z hemofilią stanowi istotne nieporozumienie. Przypisywanie Emicizumabowi nadmiernie wysokiej rangi oraz traktowanie go jako uniwersalnego środka terapeutycznego jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. W rzeczywistości lek ten nie rozwiązuje kompleksowo problemów związanych z leczeniem hemofilii, a jego skuteczność ma istotne ograniczenia, zwłaszcza w kontekście ciężkich krwawień czy potrzeby pełnej rekonstrukcji funkcji hemostatycznych.