Minister zdrowia Adam Niedzielski przekonywał w środę, że reforma psychiatrii dziecięcej nabiera rozpędu, a kolejne ośrodki pierwszego poziomu powstają w Polsce.
Podczas konferencji w Centrum Pediatrii w Sosnowcu, minister przedstawił sytuację dotyczącą stanu realizacji reformy psychiatrii dzieci i młodzieży.
- Reforma(...) nabiera rozpędu i zaczyna fukcjonować w ramach systemowych - mówił.
Jak przypomniał, celem reformy jest przeniesienie ciężaru opieki ze szpitali na opiekę środowiskową, zwiększenie w ten sposób dostępności. Dodał, że liczba psychiatrów nie udźwignie potrzeb, więc system trzeba rozbudować, rozszerzyć.
Wyjaśnił, że system składa się z trzech poziomów referencyjności, a pierwszym są centra opieki środowiskowej.
- Poza ośrodkami I poziomu działać będą także ośrodki II i III poziomu. Do tych placówek trafiać będą pacjenci wymagający diagnozy psychiatrycznej lub farmakoterapii, pomocy w ramach oddziału dziennego lub całodobowego pomocy w trybie nagłym - dodał.
Dodał, że okres od września tego roku, który oznacza powrót dzieci do szkoły, oznacza też wzrost problemów związanych z ponowną adaptacją do nauki stacjonarnej. Dlatego podkreślał, priorytetem w pandemii jest utrzymanie nauki stacjonarnej.
Ponad 300 ośrodków opieki środowiskowej
Jak mówił mamy już obecnie 327 ośrodków opieki środowiskowej I poziomu, a założenie jest takie, że taki ośrodek będzie w każdym powiecie. - Jesteśmy już bardzo zaawansowani, bo docelowo będzie to blisko 400 ośrodków- dodał minister.
Szef resortu zdrowia deklarował też inwestycje w modernizację ośrodków, gdzie na ten cel przeznaczone jest 80 mln zł.
Minister podkreślił, że nakłady na psychiatrię znacząco wzrosły ze 170 mln zł w 2015 r. do obecnie blisko pół miliarda zł. - Realne skutki i rezultaty będą odczuwane przez najmłodszych - przekonywał.
Zmiana środka ciężkości
Prof. Małgorzata Janas-Kozik, pełnomocnik ministra ds.reformy psychiatrii dzieci i młodzieży podkreślała, że oprócz deinstytucjonalizacji, czyli przeniesienia środka ciężkości jak najbliżej warunków, w których żyje pacjent, drugi cel to wyrównanie nierówności, jeżeli chodzi o dostęp.
- To reforma, która biegnie ewolucyjnie. To środowiskowa poradnia psychologiczno-terapeutyczna, gdzie nie ma lekarza psychiatry dzieci i młodzieży - wyjaśniała. Dodała, że opieka środowiskowa to współpraca z rodziną, szkołą, pomocą społeczną, sądem i kuratorem.
Zastrzegła, że nie wszyscy pacjenci w tej środowiskowej poradni się utrzymają. 30 proc. pacjentów wymaga konsultacji lekarza psychiatry dzieci i młodzieży. Przypomniała, że jeżeli środowiskowa poradnia to za mało, wówczas pacjentowi przysługiwać będzie oddział dzienny, czyli oddział, gdzie pacjent będzie miał zajęcia psychoterapeutyczne i edukację.
Dodała, że obecnie NFZ po roku działalności pierwszych ośrodków sprawdza ich funkcjonowanie i od stycznia wprowadzane będą niezbędne zmiany.
- Psychiatria dzieci i młodzieży reformuje się nie niszcząc struktur, które są. Powstają nowe poradnie pierwszego poziomu, ale poradnie zdrowia psychicznego i oddziały szpitalne są - mówiła prof. M. Janas-Kozik przypominając, że funkcjonują 34 oddziały psychiatrii dzieci i młodzieży.
Kształcenie kadr
Jak przypomiała prof. M. Janas-Kozik, druga strona reformy to też kształcenie kadry.
Przypomniała, że w 2018 r. wprowadzono nową specjalizację, czyli psychoterapeutę dzieci i młodzieży. Część psychologów, lekarzy, którzy spełniają pewne wymogi muszą zdać egzamin państwowy, aby otrzymać taki tytuł. Ponadto w ramach specjalizacji z psychologii klinicznej powstała ścieżka specjalizacji z psychologii klinicznej dzieci i młodzieży.
Dodała, że już w ośrodkach I poziomu zatrudniani są terapeuci dzieci i młodzieży.
Kolejna rzecz-jak wskazała - to planowane opracowanie standardów, aby za ilością szła też jakość. Jak mówiła konkurs w tym zakresie jest już rozpisany.
Kampania edukacyjna
4 listopada ruszyć ma kampania społeczna dotycząca zdrowia psychicznego.
- Oprócz tego, że przygotujemy system i infrastrukturę na przyjmowanie pacjentów, to ważne aby problemy psychiczne traktować poważnie. Dbanie o swoje zdrowie oznacza też dbanie o wymiar psychiczny. Nie można się tego wstydzić, ale trzeba szukać pomocy. Planujemy kampanię, która ma zachęcić do tej postawy otwartości - wyjaśnił minister zdrowia.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!