Reklama

Jolanta Sobierańska-Grenda, minister zdrowia, o kolejkach do lekarzy, porodówkach i finansowaniu zdrowia: "Składka zdrowotna nie wystarcza"

Składki zdrowotnej nam nie wystarcza na utrzymanie Narodowego Funduszu Zdrowia - mówi minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, wskazując jednocześnie, że mimo zwiększenia budżetu ochrony zdrowia o 26 miliardów złotych wciąż może zabraknąć kolejnych 23 miliardów. Te słowa padają w momencie, gdy pacjenci średnio cztery miesiące czekają na wizytę u specjalisty, w kraju znikają kolejne porodówki, a psychiatria dziecięca nadal zmaga się z brakami kadrowymi. W Porannej rozmowie w RMF FM minister odsłania kulisy decyzji, które mają realny wpływ na codzienne doświadczenia pacjentów.

Porodówki, demografia i bezpieczeństwo kobiet

Likwidacja oddziałów położniczych stała się jednym z najbardziej niepokojących sygnałów zmian zachodzących w systemie ochrony zdrowia. W ubiegłym roku w Polsce zamknięto 23 porodówki, a na początku bieżącego roku kolejne dwie, przy zapowiedziach następnych zawieszeń.

Minister zdrowia w rozmowie z RMF Fakty wyraźnie oddzielała odpowiedzialność decyzyjną od roli resortu.

Decyzje o likwidacji porodówek nie zapadają w Ministerstwie Zdrowia, lecz są podejmowane przez organy właścicielskie szpitali.

Jednocześnie zapewniła, że resort monitoruje sytuację i przygotowuje się na scenariusz dalszych zamknięć.

Reklama

Odnosząc się do przyczyn reorganizacji, wskazywała wprost na czynnik demograficzny.

Obserwujemy przede wszystkim demografię i to, co się dzieje w kraju. Dlatego ten model, który proponujemy w tej chwili, jest szansą na to, żeby kobiety bezpiecznie rodziły w tych miejscach, gdzie porodówki są likwidowane - mówiła, jednoznacznie dodając: kobiety będą rodziły na porodówkach.

Minister poinformowała także o trwających konsultacjach nad programem „Top Mama”, czyli Terenowymi Oddziałami Położniczymi Mama, które mają zapewnić ciężarnym bezpieczny transport do najbliższego oddziału położniczego z obszarów pozbawionych porodówek. Choć program miał już ruszyć, Sobierańska-Grenda nie wskazała nowej daty startu, zapowiadając ujawnienie szczegółów podczas konferencji prasowej zaplanowanej na godzinę 11:30, 14 stycznia br.

Reklama

Kolejki do lekarzy specjalistów i e-rejestracja jako narzędzie zmiany

Jednym z najbardziej odczuwalnych problemów dla pacjentów pozostaje dostęp do lekarzy specjalistów. Minister zdrowia przytoczyła w rozmowie konkretne dane, które pokazują skalę wyzwania, czyli Barometr WHC 2025.

Obecnie średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty wynosi cztery miesiące - wskazała Jolanta Sobierańska-Grenda, odnosząc się do najnowszych analiz Barometru.

W tym kontekście e-rejestracja oraz zmiana organizacji przyjęć mają stać się kluczowym narzędziem skracania kolejek.

Reklama

Minister wprost zarysowała mechanizm, który ma poprawić dostępność świadczeń.

Mam nadzieję, że e-rejestracja i położenie nacisku na wizyty pierwszorazowe, jeżeli chodzi o lekarzy specjalistów, spowoduje to, że kolejki powinny się zmniejszać - mówiła.

Obecnie system e-rejestracji obejmuje trzy obszary: mammografię, cytologię i kardiologię. Jak zapowiedziała szefowa resortu zdrowia, od lipca 2026 r. zostanie on rozszerzony o kolejne osiem specjalizacji, w tym choroby płuc, gruźlicę czy neonatologię. Podkreślała przy tym, że wdrażane rozwiązania zostały wcześniej przetestowane.

Reklama

Te rozwiązania, które są wdrażane, się sprawdziły w podmiotach. To też musiał być test, żeby zobaczyć, jak to zafunkcjonuje - zaznaczyła, dodając, że pacjenci nie zostaną pozbawieni tradycyjnych form rejestracji.

Psychiatria dziecięca jako problem systemowy i europejski

W rozmowie nie mogło zabraknąć tematu psychiatrii dziecięcej, który od lat pozostaje jednym z najsłabszych ogniw systemu ochrony zdrowia. Minister zdrowia przyznała wprost, że braki kadrowe są faktem, mimo wystarczającej liczby miejsc rezydenckich.

Psychiatrzy dziecięcy faktycznie są w niewystarczającej ilości, więc będziemy zachęcali do podejmowania rezydentur w tym zakresie - zapowiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda, jednocześnie wskazując na istotny paradoks: - Chętnych nie brakuje, natomiast ci, którzy kończą rezydenturę, trafiają jednak do sektora prywatnego.

Reklama

Minister osadziła problem w szerszym, międzynarodowym kontekście.

To nie jest problem tylko Polski. To jest problem całej Unii Europejskiej - mówiła, podkreślając, że temat zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży był przedmiotem rozmów ministrów zdrowia państw UE.

Wskazała również kierunek koniecznych zmian.

Myślę, że musimy też popracować, jeżeli chodzi o opiekę środowiskową w tym zakresie. To jest też współpraca ze szkołami, więc to jest problem szerszy niż tylko samo zdrowie - podsumowała.

Co dalej z podwyżkami dla medyków?

Niepewność dotycząca ustawowych podwyżek wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia wywołuje narastające napięcia w środowisku medycznym. Minister zdrowia potwierdziła, że rozważana jest propozycja przesunięcia podwyżek z lipca na styczeń 2027 roku, a temat ten będzie przedmiotem rozmów w zespole trójstronnym.

Reklama

Jednocześnie minister Sobierańska-Grenda wyraźnie studziła emocje.

Dzisiaj nikt nie powiedział, że tych podwyżek nie będzie. Natomiast chciałam podkreślić, że nikt też nie zabiera podwyżek, które już pracownicy mają - zaznaczyła.

Pytana o możliwe protesty medyków, podkreślała swoją preferencję dla dialogu. „Jestem zwolenniczką prowadzenia rozmów i załatwiania spraw w drodze dialogu” — mówiła, dodając jednocześnie, że „protesty są jedną z form artykułowania potrzeb środowisk” i resort pozostaje w kontakcie ze wszystkimi stronami.

Reklama

Finansowanie ochrony zdrowia i granice składki zdrowotnej

Kwestia pieniędzy spinała całą rozmowę klamrą. Minister zdrowia nie ukrywała, że mimo znaczącego wzrostu nakładów system nadal balansuje na granicy wydolności finansowej.

Dla mnie przede wszystkim to jest świadomość, która wreszcie zafunkcjonowała, że składki zdrowotnej nam nie wystarcza na utrzymanie Narodowego Funduszu Zdrowia - podkreśliła Jolanta Sobierańska-Grenda. Jak wskazała, budżet na zdrowie w 2026 roku zwiększono o 26 miliardów złotych, ale wciąż szacuje się brak około 23 miliardów.

Minister zaznaczyła jednak, że jej zdaniem nie zanosi się na zmiany w samej składce zdrowotnej. Odniosła się przy tym do propozycji pojawiających się w debacie publicznej.

Reklama

Jedna z propozycji dotyczy również KRUS-u, ale nie chciałabym przesądzać. To są decyzje polityczne, które muszą być wypracowane - mówiła, dodając, że dużo mówi się o grupach uprzywilejowanych oraz o alternatywnych rozwiązaniach, w tym nowych podatkach.

Minister jasno wskazała priorytet na nadchodzący rok:

Mam nadzieję, że dzięki temu, że będziemy o tym rozmawiali, edukowali, pacjenci również zmienią zdanie - podsumowała, zapowiadając, że 2026 rok ma być czasem odbudowy zaufania do publicznego systemu ochrony zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/01/2026 12:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości