Małe dawki, wielkie obietnice i jeszcze większe wątpliwości. Mikrodawkowanie leków z grupy GLP-1, stosowanych w leczeniu otyłości i cukrzycy, zyskuje popularność wśród osób szczupłych, bez wskazań medycznych, czytamy w GW. Zwolennicy mówią o „dbaniu o metabolizm”, lekarze – o braku dowodów i ryzyku nadużyć.
Skoro naturalny hormon GLP-1 reguluje apetyt, metabolizm i poziom cukru we krwi, to – jak argumentują zwolennicy trendu – jego „delikatne wzmocnienie” ma działać profilaktycznie. Coraz więcej osób sięga więc po mikrodawkowanie leków odchudzających, czyli przyjmowanie dawek znacznie niższych niż te zalecane w ulotkach.
Dla jednych to sposób na obniżenie kosztów leczenia, dla innych – metoda kontroli apetytu i utrzymania szczupłej sylwetki. Trend rozwija się jednak poza oficjalnymi wytycznymi medycznymi.
W USA temat wybuchł po całostronicowej reklamie internetowej przychodni w „The New York Times”. Klinika przekonywała, że mikrodawkowanie GLP-1 nie jest zabiegiem kosmetycznym, lecz „praktyką kliniczną”. Środowisko lekarskie odebrało to jako sugerowanie, że metoda ma naukowe potwierdzenie – czego dziś nie da się powiedzieć.
– Nie mamy danych z badań klinicznych potwierdzających skuteczność mikrodawkowania. Są jedynie anegdoty i hipotezy – mówi dr Daniel Drucker, jeden z pionierów badań nad GLP-1, cytowany przez portal WebMD.
Reklama
Eksperci wskazują na dwa główne powody popularności tej praktyki:
niższy koszt – lek wystarcza na dłużej,
mniejsze ryzyko działań niepożądanych – przynajmniej w teorii.
Problem polega na tym, że brak jest badań potwierdzających zarówno skuteczność, jak i bezpieczeństwo takiego schematu u osób zdrowych.
Mikrodawkowanie stało się możliwe m.in. dzięki internetowym przychodniom, które wystawiają recepty bez osobistego badania pacjenta. W praktyce oznacza to, że nikt nie weryfikuje masy ciała.
Autorka tekstu sprawdziła to w Polsce: wpisanie w formularzu wagi wyższej o niemal 20 kg wystarczyło, by recepta na lek dla osób z otyłością pojawiła się w kilkanaście minut.
– Leki GLP-1 są nadużywane przez osoby z zaburzeniami odżywiania, które próbują utrzymać sylwetkę przekraczającą fizjologiczne możliwości organizmu – ostrzega Jennifer Manne-Goehler z Bostonu, cytowana przez WebMD.
Analogi GLP-1 naśladują działanie naturalnego hormonu wydzielanego w jelitach po posiłku. Jak tłumaczy prof. Alina Kuryłowicz, diabetolożka i endokrynolożka:
wysyłają sygnał do trzustki, by wydzielać insulinę adekwatnie do poziomu glukozy,
aktywują ośrodek sytości w mózgu,
spowalniają opróżnianie żołądka.
U osób z otyłością mechanizmy te nie działają prawidłowo – dlatego leki realnie leczą chorobę, a nie tylko zmniejszają apetyt.
Początkowo leki GLP-1 stosowano wyłącznie w cukrzycy typu 2. Spadek masy ciała był obserwowanym „efektem ubocznym”. Dziś dostępnych jest kilka preparatów, w tym nowsze, łączące GLP-1 i GIP.
Koszt terapii bez refundacji to od ok. 400 zł do nawet 2 tys. zł miesięcznie, co dodatkowo napędza zainteresowanie mikrodawkami.
Lekarz może przepisać lek poza wskazaniami rejestracyjnymi (tzw. off-label), jeśli uzna to za korzystne dla pacjenta. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie praktyki są reklamowane jako „kliniczne” – stąd protest środowiska medycznego w USA.
Mikrodawkowanie promują dziś celebrytki, influencerki menopauzalne i prywatne kliniki – także w Europie. Trend przestaje być niszowy.
– Jestem entuzjastką analogów GLP-1 i GIP, ale stosowanych zgodnie ze wskazaniami – podkreśla prof. Kuryłowicz. – W przypadku osób zdrowych nie mamy dziś dowodów na skuteczność ani bezpieczeństwo takiej terapii.
Reklama
Ekspertka przypomina podstawową zasadę medycyny:
- Lek nie może być gorszy od choroby.
Badania nad GLP-1 trwają – także w mikrodawek – i obejmują różne schorzenia, nie tylko metaboliczne. Niewykluczone, że w przyszłości taka forma terapii zostanie oficjalnie zatwierdzona. Na dziś jednak mikrodawkowanie pozostaje eksperymentem – bez rekomendacji i bez gwarancji bezpieczeństwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze