Mówimy to samo w różnych językach – zauważa prof. Anca Stoian z Rumunii, wskazując na potrzebę mocniejszych działań w prewencji sercowo-naczyniowej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Temu właśnie ma służyć podpisane w Lublinie międzynarodowe „Memorandum of Understanding”. To dokument mówiący o współpracy 47 uniwersytetów, szpitali, fundacji i stowarzyszeń oraz towarzystw naukowych.
Anca Stoian była jednym z uczestników, organizowanego przez Katolicki Uniwersytet Lubelski, Lublin Prevention in Cardiovascular Disease SUMMIT 2026. Kulminacyjnym momentem spotkania ekspertów było podpisanie „Memorandum of Understanding”, czyli zobowiązania do współpracy na rzecz prewencji sercowo-naczyniowej.
Chodzi o kraje Europy Środkowo-Wschodniej, bo we wszystkich możliwych statystykach ten region, w kwestii chorób kardiologicznych, w porównaniu z Zachodem wypada znacznie gorzej.
Aby jednak wdrożyć działania, potrzebna jest wymiana doświadczeń między krajami, skopiowanie najlepszych rozwiązań, nauka na już popełnionych błędach, współpraca medyczna i naukowa oraz pieniądze.
Memorandum podpisało 47 podmiotów.
Te, jak przekonywał prof. Maciej Banach, prorektor KUL ds. Collegium Medicum, są w zasięgu. Środki mogą pochodzić z Unii Europejskiej. Pod koniec 2025 roku Komisja Europejska przedstawiła strategię „Safe Hearts Plan”, której celem jest właśnie poprawa profilaktyki i leczenia oraz zmniejszenie nierówności między krajami członkowskimi.
- Choroby sercowo-naczyniowe to największy zabójca, który na przykład w Polsce pochłania 160-170 tys. istnień ludzkich rocznie. Bardzo duże znaczenie ma edukacja zdrowotna - to, żeby pacjenci się badali i inwestowali w swoje zdrowie sercowo-naczyniowe – mówił prof. Maciej Banach.
Reklama
Jak mówił podczas spotkania w Lublinie eurodeputowany Adam Jarubas, unijne działanie jest bardzo rozbudowane i zawiera takie elementy jak walka z używaniem tytoniu, nadmiernym spożyciem alkoholu i nacisk na zmianę trybu życia Europejczyków.
- To nasz nie tylko moralny obowiązek, ale mądra inwestycja – mówił o prewencji Jarubas i dodał: - Potrzebujemy politycznej odwagi, aby wynieść prewencję na wyższy poziom.
Także o tym i o podejmowanych działaniach mówił Olivér Várhelyi, unijny komisarz do spraw zdrowia i dobrostanu zwierząt. Wyliczał, że choroby serca powodują śmierć ok. 1,7 mln osób rocznie w Unii Europejskiej, a koszty ekonomiczne z nimi związane wynoszą ponad 280 mld euro.
- To duże obciążenie dla systemu ochrony zdrowia, społeczeństwa i gospodarki. Te obciążenia tylko rosną. Jeśli nie zareagujemy odpowiednio, to do 2050 r. ta kwota się podwoi – mówił komisarz.
Program prewencji sercowo-naczyniowej musi być rozbudowany i zawierać także działania edukacyjne. Potrzebne jest przekonanie mieszkańców do zmiany trybu życia i nawyków. Prof. Banach wyliczał, że aktywność fizyczna zmniejsza o 1 mln liczbę zgonów w ujęciu globalnym. W przypadku zadbania o jakość powietrza to aż 5 milionów.
- Prewencja jest najtrudniejsza, bo zależy w dużej mierze od pacjentów. Wymaga dyscypliny, zmiany sposobu życia – podkreśliła Aiga Balode, zastępca sekretarza stanu ds. cyfryzacji i zarządzania zmianą w Ministerstwie Zdrowia Litwy. Dodała: - Dlatego na Litwie chodzi nam o zmianę mentalności. Nie tylko kardiologicznej, ale w ogóle. Przekazanie informacji, że zdrowie jest wartością, jest dobrem publicznym.
Szczyt w Lublinie był też okazją do wymiany doświadczeń i wdrożonych rozwiązań z poszczególnych krajów. Polska ma na tym tle także się czym pochwalić. Chodzi m.in. o program Moje Zdrowie.
Wiele jednak spraw rozbija się o pieniądze.
Prof. Zladko Fras ze Słowenii w pełni popiera inicjatywę i mówił, że kraje naszego regionu chcą być „przy stole”.
– Nie chcę, aby ta inicjatywa była tylko wirtualna. Zależy mi na tym, aby się zorganizować – chwalił podpisanie memorandum i dodawał: - Starzeję się, ale obserwuję przez 25 lat, że „wielka siódemka” bierze wszystko, a my otrzymujemy kawałki – mówił o pieniądzach z UE.
Dlatego, jak mówił prof. Banach, memorandum jest pierwszym krokiem, a kolejnym może być przedstawienie dokumentu i zawartych w nim postanowień właśnie Komisji Europejskiej.
Zgodnie z oficjalnymi danymi choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną zgonów w Europie. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rocznie odpowiadają za ponad 3,9 mln zgonów, z czego blisko połowa przypada na kraje CEE. Tylko w Polsce są przyczyną ponad 160 tys. zgonów.
Eksperci International Lipid Expert Panel (Międzynarodowego Panelu Ekspertów Lipidowych) oceniają, że skoordynowane działania profilaktyczne mogą zmniejszyć obciążenie chorobami serca i naczyń o 20–25 proc. w ciągu dekady.
Lublin Prevention in Cardiovascular Disease SUMMIT 2026 odbyło się pod patronatem portalu PolitykaZdrowotna.com.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze