Reklama

Mentolowe podgrzewacze tytoniu jednak nie znikną z półek?

Blisko co trzeci Polak jest uzależniony od spożywania nikotyny. Pod tym względem znajdujemy się w niechlubnej czołówce Unii Europejskiej. Przez lata Polscy badacze odnotowywali systematyczny spadek liczby palaczy. Jednak tendencja ta wyhamowała. Choć w perspektywie krajów UE zakaz sprzedaży papierosów aromatyzowanych nałożony przez Parlament Europejski w 2014 r. znacząco ograniczył liczbę osób sięgających po tradycyjne papierosy, to równolegle na popularności zyskiwał rynek nowatorskich wyrobów tytoniowych, którego to zapisy tej dyrektywy nie dotknęły. To ma się zmienić - Unia Europejska przygotowała niezbędne przepisy, które Państwa członkowskie powinny przyjąć i już przyjmują. Polska jednak idzie pod prąd.

Jak wylicza Narodowy Fundusz Zdrowia, w 2019 roku łączna wartość refundacji świadczeń udzielonych z rozpoznaniem głównym wybranych chorób odtytoniowych wynosiła co najmniej 2,28 mld zł. Ten argument nie przemawia jednak do strony rządzącej na tyle, by priorytetowo zająć się najbardziej palącym wyzwaniem Narodowej Strategii Onkologicznej - ograniczeniem liczby palaczy.

//Aktualizacja tematu z dnia 16.05.2024:

//koniec aktualizacji

Komisja Europejska 29 czerwca 2022 r. przyjęła końcową wersję dyrektywy Parlamentu Europejskiego w odniesieniu do zniesienia niektórych zwolnień w przypadku podgrzewanych wyrobów tytoniowych. Mocą tej dyrektywy ma być zniesione zwolnienie na wprowadzanie do obrotu podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznym aromacie.

Reklama

 

-Wyroby tytoniowe przez swoje charakterystyczne aromaty takie jak np. mentolowy stwarzają wrażenie bardziej atrakcyjnych oraz mniej szkodliwych. Mentol kojarzy się jak coś zdrowego, ziołowego, smak jagodowy jako coś pełnego witamin,  jak coś co może wspomóc nasze zdrowie a nie je obciążyć (tak jak napar z mięty czy sok z malin). Jest to szkodliwe . Ustawa ma zniechęcić do nabywania nowatorskich produktów tytoniowych, znieść wizerunek „mniej szkodliwego wyrobu tytoniowego” - komentuje dla Polityki Zdrowotnej pulmonolożka, wiceprzewodnicząca Sekcji Antytytoniowej Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, dr Maria Stańczyk.

Reklama

 

Polska może nie zdążyć z dostosowaniem zaostrzeń przepisów antynikotynowych. Planowo, w piątek - 9 czerwca- rząd miał uwzględnić zapisy unijnej dyrektywy w dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej. Tak się jednak nie stało. Choć resort zdrowia stara się zaimplementować nowe prozdrowotne wytyczne dotykające osoby uzależnione od nikotyny, to rząd wydaje się stawać okoniem i wspierać interes przemysłu tytoniowego. 

 

Uzależnienie od nikotyny. Palący problem Polaków

Od lat 90. XX w. do 2018 r. śmiertelność z powodu raka płuca spadła czterokrotnie, a odsetek palących Polaków spadł z 46 do 24 proc. Plany Ministerstwa Zdrowia przewidywały, że w 2030 roku liczba palących Polaków powinna być mniejsza niż 5 proc. 

Reklama

Tymczasem, stres i izolacja w wyniku pandemii COVID-19, ale także brak skutecznej, kompleksowej polityki antynikotynowej w Polsce obnażył słabość do uzależnień wśród Polaków. 

Nie pomógł fakt, że od 20 maja 2020 r. w krajach członkowskich i w Polsce, wskutek przyjętej w 2014 r. dyrektywy Unijnej, z półek sklepowych zniknęły papierosy aromatyzowane. Dziś, nie kupimy w sklepach papierosów smakowych, mentolowych czy “klikanych”. Również nie kupimy aromatyzowanego tytoniu do samodzielnego skręcania papierosów. 

Reklama

Choć globalnie polityka ta okazała się skuteczna - jak wynika z najnowszego badania Eurobarometru - od wprowadzenia dyrektywy w życie, rozpowszechnienie palenia wśród osób w wieku 15+ spadło z 26 % w 2014 r. do 23 % w 2020 r., co oznacza spadek o 3 punkty procentowe (czyli o 12,5 %). Odsetek palaczy wśród młodzieży spadł z 25 % w 2014 r. do 20 % w 2020 r., po tym jak osiągnął najwyższy poziom 29 % w 2017 r. 

Jak pokazują te dane, polityka fiskalna wobec papierosów oraz ograniczenie oferty tradycyjnych wyrobów nikotynowych nie wystarczają i eksperci ds. zdrowia publicznego oraz klinicyści apelują do resortu o zintensyfikowanie działań w zakresie ograniczenia spożywania nikotyny w Polsce poprzez zwiększenia liczby poradni antynikotynowych czy skuteczniejszej kampanii edukacyjnej - szczególnie wśród najmłodszych, bo jak wskazują w rozmowach eksperci ds. walki z nikotynizmem, to ta grupa jest najbardziej dotknięta marketingiem przemysłu tytoniowego. 

Reklama

I to pierwszy krok, który musi podjąć rząd w długiej walce do osiągnięcia wyższej zdrowotności Polaków. A równolegle, Ministerstwo musi zmierzyć się z nowym wyzwaniem z obszaru wyrobów nikotynowych, który już w 2019 r. scharakteryzowała w swoim sprawozdaniu dla europosłów, Komisja Europejska 

“Wśród młodzieży coraz powszechniejsze stają się jednak nowe wyroby, zwłaszcza papierosy elektroniczne . Jest to niepokojące z uwagi na cel ochrony osób młodych.” - czytamy w raporcie KE .

 

Nowatorskie wyroby na granicy systemu

Reklama

Przepisy dyrektywy dotyczące nowatorskich wyrobów tytoniowych miały zapewniać szerokie rozwiązanie regulacyjne w odniesieniu do nowych kategorii tych wyrobów tytoniowych szybko wchodzących na rynek UE. Tak się jednak nie stało. Ramy regulacyjne UE nie objęły wszystkich nowatorskich i nowych wyrobów tytoniowych. I tak na rynku wyrobów nikotynowych pojawili się nowi gracze, z bogatą ofertą produktów takich jak podgrzewacze tytoniu, szybko wypełniając popyt osób uzależnionych od nikotyny i przyszłych konsumentów nikotyny, bogatszą ofertą smakową. 

“Podgrzewane wyroby tytoniowe powinny być ściśle monitorowane, ponieważ stwarzają szczególne wyzwania regulacyjne, m.in. w związku z ostrzeżeniami zdrowotnymi, stosowaniem aromatów i interakcją z urządzeniami. Istnieją również luki prawne w odniesieniu do nowych wyrobów nikotynowych lub podobnych” - zauważa Komisja Europejska w 2021 r.

Reklama

 

Smakowa alternatywa dla palaczy, szczególnie tych najmłodszych

-Marketing tzw. nowych wyrobów nikotynowych należy określić przede wszystkim jako skuteczny, w szczególności wśród osób młodych. Według danych Eurobarometru 2021 w Polsce przynajmniej raz po e-papierosa sięgnęło w Polsce w sumie 6% osób w wieku 15+, z czego największą proporcję stanowiły właśnie osoby najmłodsze - w wieku 15-24 lata (21%). Dla porównania w grupie wiekowej 55+ było to tylko 2%. W przypadku tytoniu podgrzewanego, podobnie, najliczniejszą grupę stanowili najmłodsi (15-24 lat) - 9%. Mogłoby się wydawać, że to niskie odsetki i nie ma się czym niepokoić, jednak jest zupełnie inaczej. Nowe wyroby nikotynowe nie pozostają obojętne dla naszego zdrowia, są szczególnie niebezpieczne dla dzieci i młodzieży (m.in negatywny wpływ na rozwijający się układ nerwowy) - mówi w rozmowie z Polityką Zdrowotną, Paweł Koczkodaj z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie

Reklama

 

Z kolei jak wskazują autorzy raportu z 2021 r. pn. “Konsumpcja nikotyny”, przygotowany przez CBOS, "e-papierosy z liquiidem i systemy podgrzewające tytoń są wciąż najpopularniejsze wśród młodych dorosłych. Systemy podgrzewające wydają się powoli zastępować e-papierosy w grupie najmłodszych konsumentów."

 

-Odsetek użytkowników e-papierosów z liquidem zmniejsza się sukcesywnie wśród osób w przedziale wiekowym 18-24 lata, czemu towarzyszy znaczny wzrost popularności systemów podgrzewających w tej grupie wiekowej. Obecnie odsetki konsumentów e-papierosów z liquidem i systemów podgrzewających wśród najmłodszych dorosłych wynoszą odpowiednio 5,6% i 8,2%, podczas gdy jeszcze przed rokiem było to odpowiednio 7,7% i 3,3%. Różnica w popularności tych form konsumpcji nikotyny jest jeszcze wyraźniejsza w grupie uczniów i studentów, wśród których tylko 1,5% korzysta z e-papierosów z liquidem, a aż 15,4% - z systemów podgrzewających tytoń - czytamy w raporcie.

Reklama


 

Podgrzewacze tytoniu. Zdrowsza alternatywa dla papierosów?

Istnieją różne opinie co do stopnia, w jakim nowatorskie wyroby tytoniowe, zwłaszcza podgrzewane wyroby tytoniowe, szkodliwie wpływają na zdrowie indywidualnych użytkowników. 

 

-Chociaż przemysł często przedstawia podgrzewane wyroby tytoniowe jako wyroby o mniejszym ryzyku w porównaniu z wyrobami tradycyjnymi, twierdząc, że pomagają one palaczom rzucić palenie, występują niepokojące tendencje, jeżeli chodzi o ich popularność wśród młodzieży. Dowody wskazują również, że wielu użytkowników staje się „podwójnymi użytkownikami” pomimo zamiaru ograniczenia spożycia innego wyrobu tytoniowego - czytamy w raporcie Komisji Europejskiej. 

Reklama

 

-Wśród dorosłych aktualnie stosujących e-papierosy , największy odsetek tzw. nigdy niepalących stanowią osoby w wieku 18-24 lata (56%) natomiast w starszych grupach wiekowych odsetek ten się zmniejsza. Oznacza to, że po alternatywne formy palenia takie jak e-papierosy, systemy podgrzewania tytoniu, saszetki nikotynowe w dużym stopniu „po raz pierwszy” sięgają głównie osoby młode, niepalące wcześniej tytoniu. Są nie tyle alternatywą dla tradycyjnego palenia , a raczej swego rodzaju uzupełnieniem. - zaznacza dr Maria Stańczyk.

Podobnie jak inne wyroby tytoniowe, podgrzewane wyroby tytoniowe zawierają nikotynę – substancję uzależniającą – a dowody świadczą o tym, że wyroby te wydzielają substancje chemiczne, w tym szereg substancji toksycznych.

W ostatnim czasie w sprawie alternatywnych wyrobów nikotynowych wypowiedziało się także WHO. Alarmuje że omawiane wyroby nie są pozbawione ryzyka zdrowotnego, często wpisują się w schemat tzw. poly-use (zamienne stosowanie wielu produktów nikotynowych) i podważają dotychczasowe wysiłki ograniczające odsetek uzależnionych. Naukowcy alarmują, że nawet czysta nikotyna nie jest substancją bezpieczną – trwale uszkadza rozwijający się mózg nastolatków i młodych dorosłych.

 

 

-Stosowanie wyrobów nikotynowych w związku z uzależniającym działaniem nikotyny zwiększa ryzyko uzależnienia od nikotyny i sięgnięcia po papierosy tradycyjne w przyszłości. E-papierosy są popularniejsze wśród osób palących tradycyjne papierosy niż wśród byłych palaczy- i przede wszystkim – wśród niepalących. Są nie tyle alternatywą dla tradycyjnego palenia , a raczej swego rodzaju uzupełnieniem. Wśród dorosłych aktualnie stosujących e-papierosy , największy odsetek tzw. nigdy niepalących stanowią osoby w wieku 18-24 lata (56%) natomiast w starszych grupach wiekowych odsetek ten się zmniejsza . Oznacza to, że po alternatywne formy palenia takie jak e-papierosy, systemy podgrzewania tytoniu, saszetki nikotynowe w dużym stopniu „po raz pierwszy” sięgają głównie osoby młode, niepalące wcześniej tytoniu - mówi dr Maria Stańczyk.

- Oprócz uzależnienia od nikotyny, pojawia się coraz więcej dowodów naukowych świadczących o powodowaniu przez e-papierosy poważnych uszkodzeń płuc. EVALI (ang. E-cigarette or Vaping Associated Lung Injury) to termin użyty po raz pierwszy przez Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w USA (ang. Centers for Disease Control and Prevention – CDC) w stosunku do pojawiających się coraz częściej uszkodzeń płuc wskutek używania papierosów elektronicznych. Na początku 2020 r., w całych Stanach Zjednoczonych odnotowano 2 668 przypadków EVALI, a tylko na początku tego samego roku potwierdzono 68 przypadków zgonów z tej przyczyny. Ponadto, bardzo często używanie nowych wyrobów nikotynowych stanowi wstęp do palenia papierosów tradycyjnych. Należy tu również zaznaczyć, że jeden zwykły papieros to ponad 70 silnie rakotwórczych substancji, a sam dym tytoniowy uznawany jest za przyczynę ponad 20 różnych nowotworów - dodaje Paweł Koczkodaj.

 

Rynek nowatorskich wyrobów nikotynowych wart miliardy

To, czy podgrzewacze tytoniu są zdrowszą alternatywą dla palaczy, w ocenie pulmonologów będziemy w stanie ocenić za kilkadziesiąt lat, po zebraniu odpowiedniej liczby danych i niezależnych badań. To co wiadome, z perspektywy producenta, jest to alternatywa bardziej opłacalna. Przypomnijmy, że podatek akcyzowy na paczce wyrobów nowatorskich wynosi jedynie ok 2.5-3 zł. W przypadku tradycyjnych papierosów to około 10 zł. Zwraca na to uwagę także Najwyższa Izba Kontroli.

 

-Różnice pomiędzy faktycznym opodatkowaniem papierosów tradycyjnych i  wyrobów nowatorskich obecnie skutkują dużo mniejszym obciążeniem podatkowym tych drugich. Efektem są niższe niż możliwe do  osiągnięcia dochody budżetowe. Zróżnicowanie wysokości podatku dla  tych  dwu grup budzi wątpliwości dlatego, że  wynika z odmienności metodologicznej ukształtowania podstawy opodatkowania. Nie znajduje ona obiektywnego uzasadnienia. W konsekwencji owa uznaniowość może stwarzać ryzyko powstania pomocy publicznej dla producentów wyrobów nowatorskich. Budżet państwa finansuje w  ten  sposób rozwój branży takich produktów. Zróżnicowanie podatkowe grozi również trwałym zwiększeniem popytu na  wyroby nowatorskie konsumentów, którzy z  papierosów korzystali jedynie sporadycznie. Nie jest to pożądany efekt, zwłaszcza że zagrożenia zdrowotne z nimi związane nie zostały jeszcze w pełni rozpoznane. Strategia marketingowa producentów wydaje się być także nakierowana na przyciągnięcie osób jeszcze niepalących - zauważa Najwyższa Izba Kontroli w publikacji “Państwo i społeczeństwo - nieuzasadniona preferencja branży w Polsce” .

Jak wynika z danych EU-CEG, każdego roku przybywa nowatorskich wyrobów. Tylko w 2020 r. na rynek wprowadzono prawie 500 nowych wyrobów, podwajając tym samym paletę ofertową dla sklepów i kiosków z produktami dla palaczy (w tym roku, w sumie zarejestrowanych było 1 tys. wszystkich produktów nikotynowych).  

Lwią część z wprowadzanych na rynek produktów tytoniowych stanowią wyroby nowatorskie. A tu, bój toczy się o palaczy, poszukujących smakowych opcji spożywania nikotyny.  

Według różnych szacunków, wyroby nowatorskie stanowią już od 6 do 10 proc. całego rynku wyrobów tytoniowych ogółem, a 75% rynku wyrobów nowatorskich w Polsce, stanowią właśnie warianty smakowe i mentolowe. 

Mowa o wartym miliardy złotych przemyśle. Bazując na danych Ministerstwa Finansów dotyczących sprzedaży banderol na wyroby nowatorskie wynika, że w 2022 r. w Polsce sprzedano ok. 6,8 mld sztuk tych wyrobów (przed 2022 r. banderole na wyroby nowatorskie były bezterminowe, więc dane MF są niepełne w tym zakresie).

To także poważne wyzwanie dla regulatorów zdrowia. Jak zaznaczył podczas konferencji organizowanej przez Polską Koalicję ZDROWE PŁUCA w maju, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia, Dariusz Poznański, wpływy do budżetu państwa od branży tytoniowej na poziomie kilkudziesięciu miliardów złotych oraz rola Polski jako jeden z głównych producentów tytoniu warunkuje politycznie politykę tytoniową w kraju. 

Pomimo, jakby się wydawało, związanych rąk legislatorów ds. zdrowia, resort nie zamierza odpuścić palącego problemu Polaków, ani producentom alternatywnych form spożywania nikotyny. 

-To co zauważamy w nowatorskich wyrobach, to jak rośnie szybko ten rynek. Sprzedaż wzrosła o ponad 2 tys. procent na rynku UE przez ostatnie 10 lat. Od wejścia na rynek atrakcyjnej dla młodych oferty nowatorskich wyrobów jesteśmy na tym samym poziomie spożywania nikotyny. Konsekwencje zdrowotne są poważne - mówił Dariusz Poznański.

 

Obecnie przyjęta przez rząd mapa drogowa zakłada, że do 2027 r. corocznie planowany jest wzrost akcyzy na wszystkie wyroby tytoniowe. W tym roku przygotowujemy projekt ustawy, która ma wdrażać dyrektywę unijną zakazującą aromatów charakterystycznych, szczególnie mentolów dla nowatorskich wyrobów nikotynowych - zaznaczył.

Jak zaradzić palącym problemom Polaków?

-Jednym z najskuteczniejszych narzędzi ograniczających palenie papierosów i używanie nowych wyrobów, to działania z zakresu polityki fiskalnej - wiele analiz i badań udowodniło, że podnoszenie akcyzy jest właśnie takim działaniem (jednoczesne podnoszenie dla papierosów i nowych wyrobów). Ponadto, ograniczanie dostępności papierosów mentolowych czy slim, to również skuteczne narzędzia, które mają za zadanie m.in. zmniejszać ryzyko inicjacji tytoniowej wśród najmłodszych grup wiekowych. Oczywiście, nie sposób w tym miejscu pominąć edukację zdrowotną, ale tę prowadzoną ustawicznie od najmłodszych lat, nie natomiast w sposób akcyjny. Wszystkie osoby, które chciałyby rzucić palenie, lub/i przestać używać e-papierosa czy tytoń podgrzewany zachęcam do kontaktu z Telefoniczną Poradnią Pomocy Palącym działającą przy Instytucie Onkologii w Warszawie pod numerem telefonu 801-108-108 - mówi Paweł Koczkodaj.

Unia Europejska zakazuje mentolowych podgrzewaczy tytoniu

 

W odpowiedzi na dynamicznie rosnący rynek nowatorskich wyrobów tytoniowych, w celu ograniczenia spożycia wyrobów tytoniowych, Komisja Europejska 29 czerwca 2022 r. przyjęła końcową wersję dyrektywy PE w odniesieniu do zniesienia niektórych zwolnień w przypadku podgrzewanych wyrobów tytoniowych. Mocą tej dyrektywy ma być zniesione zwolnienie na wprowadzanie do obrotu podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznym aromacie.  

 

Dla państw członkowskich oznacza to obowiązek przyjęcia przepisów do 23 lipca 2023 r. i całkowity zakaz sprzedaży smakowych wyrobów nowatorskich do 23 października 2023 r. 

 

Do 23 lipca pozostały niespełna dwa miesiące i przed rządem duże wyzwanie by wyrobić się na czas.  Zakaz mentolowego tytoniu do podgrzewaczy miał znaleźć się w tzw. dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej, przyjętej w piątek przez rząd. Został on jednak z niej w ostatniej chwili wykreślony - jak uzasadnia resort zdrowia, ministerstwu zależy na sprawnym przeprocedowaniu i wdrożeniu nowelizacji ustawy refundacyjnej, a zapisy dotyczące wyrobów nowatorskich w zaproponowanej formule wymagałyby dodatkowych konsultacji.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/05/2024 09:10
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Palacz - niezalogowany 2024-02-18 10:22:07

    Cóż, wracam z powrotem do analogów, dzięki wspaniałym pomysłom UE. Moim subiektywnym zdaniem czerwonej herbaty nie da się podgrzewać, bo jest ohydna. Wychodzi na to że UE zamiast walczyć z nałogiem namawia na analogowe papierosy. Albo te z szarej strefy. Droga unio, zajmijcie się czymś innym. Np. korupcją

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Palacz - niezalogowany 2024-09-02 22:04:52

    Ja głównie palę analogi, ale bardzo lubiłem w domu, zwłaszcza w łóżku skorzystać z podgrzewacza, i dla odmiany "podgrzać" sobie coś mentolowego. No cóż pomysły lewaków unijnych VS naszych jednak zwyciężyły. Mam 46 lat, i jak już paliłem, to na każdej paczce z boku był mały napis: "Palenie albo zdrowie, wybór należy do ciebie". Po ch*** robić zdjęcia na całą paczkę, a kolekcjonowałem unikatowe. Każdy wie że szkodzi, i nie rozumiem pojmowania lewaków. Każdy robi coś dobrowolnie. Poza tym to moje pieniądze, i mogę je przeznaczyć albo na papierosy, albo na WOŚP, albo na Caritas. Przy tym pierwszym, finansuje mafię. I to dobrowolnie.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości