Szpital Bielański w Warszawie stał się po raz kolejny polem walki o zachowanie status quo w sprawie aborcji. Przed placówką stoją od kilku dni obrońcy życia poczętego. Wizerunek prof. Romualda Dębskiego zestawili z martwymi płodami, a profesora nazwali lekarzem bez sumienia. W rekacji na to matki małych pacjentów uratowanych właśnie przez Dębskiego i zespół jego współpracowników na 1 czerwca, Dzień Dziecka, szykują pikietę w obronie placówki.
- Mamy dzieci urodzonych na Oddziale Ginekologiczno - Położniczym Szpitala Bielańskiego sprzeciwiają się szkalowaniu dobrego imienia Zespołu Lekarzy i Pana Profesora Romualda Dębskiego. Mówimy stanowcze NIE dla fałszywych oskarżeń i działań, które godzą w dobry wizerunek osób, które pomogły przyjść na świat naszym dzieciom, często po bardzo trudnych ciążach - informują organizatorki planowanej manifestacji poparcia. - Zapraszamy wszystkich, którzy chcą nam w tym pomóc. Zabierzcie ze sobą swoje małe Cuda z Bielan - apelują do osób, których dzieci przyszły na świat właśnie w tym szpitalu.
Utworzyły na FB grupę "Matki w obronie lekarzy Oddziału Gin-Poł Szpitala Bielańskiego".
Na miejsce spotkania wybrały plac przed głównym wejściem Szpitala Bielańskiego. Data nie jest przypadkowa - to 1 czerwca, czyli Dzień Dziecka (godziny spotkania to 10.00 - 14.00).
Z kolei przeciwnicy aborcji, nawet motywowanej względami medycznymi, na transparencie informują, że w bielańskiej placówce w 2016 r. wykonano 115 zabiegów usunięcia ciąży.
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!