Reklama

Rozmowy o prezydencji - Priorytety Polski w Radzie UE a starzenie się społeczeństwa.

Marzena Rudnicka jest fundatorką oraz prezeską Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej, ekspertką z zakresu silver economy. Zajmuje się dialogiem międzypokoleniowym, innowacyjnymi rozwiązaniami oraz integracją działań podmiotów komercyjnych, organizacji pozarządowych, instytucji samorządowych i rządowych w gospodarce senioralnej.

Jakub Gołąb: Ideą „Rozmów o prezydencji” jest poszukiwanie odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące tego, że 1 stycznia 2025 roku Polska obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, którą sprawować będzie przez kolejne sześć miesięcy. W tym czasie nasz kraj będzie przewodniczyć posiedzeniom Rady UE na wszystkich szczeblach, kierować pracami nad unijnym ustawodawstwem oraz dbać o ciągłość działań UE. Priorytety zaproponowane przez Polskę w obszarze ochrony zdrowia to promocja profilaktyki, transformacja cyfrowa oraz opieka zdrowotna w kontekście zmian demograficznych. Jak przygląda się Pani tym priorytetom to co Pani o nich myśli?

Marzenia Rudnicka: Mamy niewiele czasu, żeby się przygotować. Jeśli wchodzimy w rolę lidera to powinniśmy pokazać, co dzieje się u nas na bazie tzw. dobrych przykładów. Niestety, nie bardzo mamy się czym chwalić. Jeśli chodzi o sam wybór priorytetów to mamy rewolucję technologiczną zderzającą się z drugim trendem czyli zmianami demograficznymi. To są historyczne zmiany demograficzne, gdyż my nigdy w historii świata nie żyliśmy tak długo. Dzięki, między innymi, rozwojowi medycyny – mamy zdolność utrzymania zdrowia na dłużej. Z drugiej strony zmniejsza się dzietność więc ta struktura demograficzna radykalnie się zmienia. Tu wkraczamy w twarde wyzwania czyli: skąd wziąć pieniądze na opiekę zdrowotną dla wzrastającej grupy osób starszych, a także mamy starzejącą się kadrę medyczną, brak „rąk do pracy” w opiece długoterminowej, a nad tym wszystkim wyzwanie skoordynowania takiej kroczącej opieki nad osobami starszymi, wspierania w procesie starzenia się. Starzenie jest ewidentnym procesem, nie tracimy samodzielności w sposób nagły, oczywiście wyłączając wypadki, jest to czasem sytuacja rozwijająca się latami. Nie jesteśmy też edukowani w zakresie zdrowej starości, tego jak radzić sobie z nastającymi zmianami. Oczywiście ideałem byłabym edukacja szkolna w tym zakresie, ale także systemowe rozwiązania np. wspieranie budownictwa senioralnego, organizacji opieki, asystentów. Brakuje na pewno dziennych domów opieki ze wsparciem medycznym. Patrząc ekonomicznie: złotówka zainwestowana na początku tej drogi w procesie starzenia się, daje duży zwrot na koniec dnia: mniej hospitalizacji, mniej będzie rehospitalizacji jeśli zadbamy o siebie na wcześniejszych etapach starzenia.

Reklama

JG: Sytuacja osób starszych w Polsce i w całej Unii Europejskiej jest różna, UE to nie monolit. Jak byśmy zatem pozycjonowali nasz kraj w tym kontekście?

MR: Musimy sobie uświadomić, że osoby 60 plus stanowią 25% społeczeństwa, to około 10 milionów ludzi. Jakby polscy seniorzy założyli własny kraj to miałby on więcej mieszkańców niż 1/3 krajów unijnych. Za Finlandią jesteśmy najszybciej starzejącym się krajem, dynamika zmian jest bardzo duża. Nie da się, co oczywiste, wdrażać 1:1 rozwiązań obowiązujących np. w krajach skandynawskich czy w Niemczech. To, co możemy zrobić już to przejrzeć się temu nieco wcześniejszemu etapowi czyli obecności osób dojrzałych na rynku pracy, ich aktywności, stosunku pracodawców do takich pracowników. To, co jest najważniejsze, to spojrzenie całościowe na starzenie się populacji i do tego uruchomić działania interwencyjne i wspierające wcześniej bo to będzie po prostu o wiele tańsze.

Reklama

JG: Jak byśmy określili nasze propozycje i oczekiwania wobec UE w odniesieniu do innowacji, edukacji, aktywności seniorów bo to przecież obszary, w których działa Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej?

MR: Gdybym teraz mogła wejść tutaj z transparentem, napisałabym na nim age inclusion czyli inkluzywność wiekowa, włączanie osób w różnych wieku we wszystkie obszary życia społecznego. Rynek pracy, edukacja konsumencka, przechodzimy na działania online to zabierajmy te osoby ze sobą, stwórzmy im możliwości skorzystania z nowych technologii czy rozwiązań. Osoba starsza powinna czuć się bezpiecznie jako konsument, a w tej chwili jest to zaburzone. Spójrzmy: możemy kupić coś taniej, ale musimy mieć zainstalowaną aplikację. To są praktyki dyskryminujące, które – mam nadzieję – będą piętnowane.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Fundacja Instytut Rozwoju Spraw Społecznych Aktualizacja: 05/04/2024 18:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości