Maria Libura, ekspertka ds. zdrowia, ostro ocenia działania Ministerstwa Zdrowia i decyzje Jolanty Sobierańskiej-Grendy, wskazując na chaos i brak strategii. Kontrowersje budzą szczególnie cięcia w diagnostyce, sytuacja finansowa NFZ oraz ograniczanie dostępu do badań. Głos w sprawie zabrał także Marek Balicki, który wskazuje na systemowe problemy i konieczność reformy ochrony zdrowia.
Maria Libura zwraca uwagę, że decyzje podejmowane przez Jolantę Sobierańską-Grendę są trudne do zrozumienia i słabo komunikowane. Jej zdaniem resort zdrowia działa bez jasnego planu, a uzasadnienia pojawiają się dopiero po krytyce społecznej.
Ekspertka podkreśla, że szczególnie kontrowersyjne są cięcia dotyczące badań diagnostycznych. Jak zaznaczyła:
Nie można znaleźć racjonalnego, zgodnego z logiką wytłumaczenia dlaczego pojawiło się np. cięcie wyceny nadwykonań szeregu badań diagnostycznych ponad limit.
Reklama
Według Marii Libury, brak spójnej strategii powoduje dezorientację nie tylko wśród pacjentów, ale też zarządzających placówkami medycznymi. Szpitale zmuszone są do przekładania badań, co bezpośrednio uderza w pacjentów.
Ekspertka wskazuje:
Wiem, że są szpitale, które obdzwaniały setki pacjentów by przekładać ich badania na późniejsze terminy.
To – jej zdaniem – pokazuje realne skutki decyzji administracyjnych.
Podobne spojrzenie prezentuje Marek Balicki, były minister zdrowia. Przyznaje, że ograniczanie dostępu do badań jest błędem, ale wskazuje na szerszy problem funkcjonowania NFZ.
Zwraca uwagę, że system od lat wymaga głębokiej reformy, a brak zmian prowadzi do obecnych kryzysów. Podkreślił też, że odpowiedzialność może spoczywać na wieloletnim kierownictwie funduszu.
W tle dyskusji pojawia się także polityka. Sejm odrzucił wotum nieufności wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy stosunkiem głosów 238 do 212. Wniosek złożyli posłowie opozycji, zarzucając brak strategii naprawy systemu ochrony zdrowia.
Donald Tusk bronił minister, wskazując na trudne realia finansowe i rosnące wydatki na zdrowie – z 102 mld zł w 2019 roku do ponad 236 mld zł w 2025 roku.
Kolejnym punktem krytyki są propozycje dotyczące szpitali powiatowych. Maria Libura negatywnie ocenia pomysł wypłacania 50 proc. ryczałtu za zamknięte oddziały.
Jak powiedziała:
To jest motywacja finansowa do zamykania oddziałów. To są pieniądze za nierobienie.
Jej zdaniem takie rozwiązania mogą pogłębić problemy systemu zamiast je rozwiązać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze