Planowane na połowę tego roku wyeliminowanie prywatnych podmiotów z systemu ratownictwa medycznego budzi wiele kontrowersji. Wiceminister Marek Tombarkiewicz w piśmie do partnerów społecznych przekonuje, że Polsce nie grożą kary za upaństwowienie systemu. Powołuje się na umowę z Danią i przyszłe kłopoty Falcka.
W piśmie skierowanym do Lubomira Jurczaka, przewodniczącego podzespołu problemowego ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego, wiceminister zdrowia pisze, że:
"przyjęcie tezy o konieczności wypłaty odszkodowania firmie Falck Sp. z o.o. nie znajduje uzasadnienia w treści umowy między rządem PR a Rządem Królestwa Danii w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji".
Obecnie ok. co dziesiąta karetka jest prywatna. A Falck to największy operator prywatnych karetek w publicznym systemie.
Wiceminister przypomina, że od 1 lipca umowy z prywatnymi podmiotami będzie można podpisać w ratownictwie tylko wtedy, gdy nie znajdzie się publiczny dostawca tych usług. Więc trudno mówić o nacjonalizacji czy wywłaszczeniu.
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!