Wiceminister zdrowia Marcin Czech zapowiedział dziś, że od 1 lipca na liście leków refundowanych pojawią się szczepionki przeciwko grypie. Będą one dostępne za pół ceny dla osób w wieku 65 plus. Wiceminister nie wyklucza, że podobne rozwiązanie będzie wykorzystywane przy innych szczepieniach zalecanych, ale nie obowiązkowych i bezpłatnych. Poprosiliśmy mecenasa Marcina Pieklaka z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka o opinię w tej sprawie. Jego zdaniem to jasny sygnał, że polskie państwo nie ulega ruchom antyszczepionkowym.
Marcin Pieklak:
Propozycja objęcia refundacyjną szczepionek w ramach listy refundacyjnej jest dużym krokiem w stronę zwiększenia zabezpieczenia epidemiologicznego. W czasach, kiedy pojawia się coraz więcej głosów nawołujących do rezygnacji z programów szczepień, jest to jasny sygnał, że Państwo nie ma w planach ulegać niezwykle ryzykownym w skutkach postulatom.
W przeszłości firmy farmaceutyczne próbowały rozszerzyć listę leków refundowanych o szczepienia odpowiadające na potrzeby zapobiegania wielu istotnych zjawisk epidemiologicznych. Jednakże refundacji nowych szczepionek w ramach w/w listy nie było. Wynikało to ze stanowiska resortu zdrowia, że lista refundacyjna powinna zawierać wyłącznie produktu mające na celu leczenie pacjentów. Objęcie finansowaniem szczepień dla osób 65+ można śmiało uznać za przełom w tej sprawie.
AK
Polecamy również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!