Reklama

Leszczyna o proteście pielęgniarek: nie wybieram się. Strajkujące pozostawiły pod Sejmem tekturowe pielęgniarki

Polityka Zdrowotna
06/06/2024 14:30

Pod Sejmem odbył się dziś protest pielęgniarek i położnych pod hasłem "Polityka tworzy armię pielęgniarek z tektury". Protest w formie happeningu zwracał uwagę na braki kadrowe pielęgniarek w publicznym systemie ochrony zdrowia i bezczynność polityków w tym zakresie. W tym samym czasie odbywała się konferencja ministry zdrowia Izabeli Leszczyny, która zapytana o protest odpowiedziała, że nie wybierze się do protestujących pielęgniarek i przyznała, że nie bardzo go rozumie. "Rozmawiamy ze środowiskiem, jest przypływ chętnych do zawodu, pensje rosną" – zaznaczyła.

Protest w formie happeningu ma zwrócić uwagę na braki kadrowe pielęgniarek w publicznym systemie ochrony zdrowia i bezczynność polityków w tym zakresie – wyjaśniali organizatorzy.

Przekonując, że sytuacja jest krytyczna, bo np. w województwie lubuskim przypadają 4 pielęgniarki na 1000 mieszkańców (dla porównania w Niemczech jest to 13 pielęgniarek na 1000 mieszkańców).

Minister zdrowia, odnosząc się do akcji protestacyjnej, stwierdziła, że:

Są trudności, pielęgniarek jest za mało, ale nie obawia się o przyszłość. Wydaje mi się, że o przypływ do tego zawodu, w związku z tym, że wynagrodzenia pielęgniarek ciągle rosną, nie powinniśmy się chyba obawiać.

Reklama

Leszczyna pytana, czy wybiera się na protest, zaznaczyła, że:

My z pielęgniarkami cały czas rozmawiamy, od pierwszego lipca wzrosną wynagrodzenia pielęgniarek i tak, jak powiedziałam, one nie są niskie, w stosunku do zarobków nauczycieli, powiedziałabym, że są bardzo dobre.

Jak wygląda sytuacja z perspektywy pielęgniarek?

W 72 proc. polskich szpitali brakuje pielęgniarek. W zawodzie pracuje tylko około 74 proc. pielęgniarek i 70 proc. położnych. Sytuacja demograficzna, ale także pandemia COVID-19 spowodowały coraz większe zapotrzebowanie na usługi medyczne i pielęgnacyjne nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Inne kraje podejmują działania, tak by sprostać tym wyzwaniom. Jednym z nich jest wdrożenie zgodnie z rekomendacjami OECD (Organisation for Economic Cooperation and Development) nowej roli pielęgniarek, tzw. Pielęgniarki Zaawansowanej Praktyki.

Reklama

W Polsce wprowadzono ją w 2018 roku, jednak tylko w zakresie zmian standardów nauczania i nie ma ona przełożenia na bezpośrednie wykonywanie zawodu pielęgniarki i położnej. Poprzez brak uregulowań prawnych w zakresie podziału uprawnień Rząd pośrednio pozwala pracodawcom publicznej ochrony zdrowia na nieuznawanie nabytych kwalifikacji – podaje Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

Przed wyborami parlamentarnymi wszyscy politycy popierali postulaty środowiska pielęgniarek i położnych, które zostało wyrażone projektem obywatelskim ustawy, którego celem jest zapewnienie właściwej liczby pielęgniarek w systemie ochronie zdrowia.

Reklama

Dziś jednak nikt nie chce nic zrobić. Śpiewka stara jak świat, że nie ma pieniędzy… Tylko nie o nie tu chodzi! – mówiła Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 6 pielęgniarek. 

To sytuacja, w której pielęgniarki muszą wybierać, którym pacjentom udzielić pomocy – mówi Krystyna Ptok. – Wg szacunków blisko 30 proc. pielęgniarek wykonujących zawód pracuje poza publicznym systemem w prywatnej opiece zdrowia, coraz częściej także w medycynie estetycznej.

Reklama

W Polsce średni wiek praktykującej pielęgniarki to ponad 54 lata. Prawie co trzecia pielęgniarka i położna ma 51-60 lat, ok. 30 proc. przekroczyło już 60. rok życia, a tylko co szósta ma mniej niż 40 lat. 34 proc. pielęgniarek i niemal 30 proc. położnych osiągnęło już wiek emerytalny lub od wielu lat przebywają na emeryturze, a według prognoz do 2030 r. aż 65 proc. obecnie zatrudnionych pielęgniarek i 60 proc. położnych będzie w wieku uprawniającym do świadczeń emerytalnych.

Do zawodu trafia coraz mniej absolwentów. W roku 2010 pielęgniarstwo skończyło 9653 osób. W roku 2023 prawo wykonywania zawodu uzyskało już zaledwie 6206 osób. Warto zaznaczyć, że wśród tych osób są także pielęgniarki, które podnoszą swoje kwalifikacje na studiach wyższych II stopnia i od wielu lat pracują już w zawodzie. Oznacza to pogłębianie ubytku kadry od poziomu 2,5 tys. osób w 2023 roku do prawie 3,9 tys. w 2029 i 3,7 tys. w 2030 roku. Łącznie w latach 2023-2030 wyniesie on ponad 26 tys. osób. To oznacza, że w skali kraju będzie trzeba zamknąć 50 szpitali! Planowane zmiany systemowe, których celem jest przekształcanie szpitali powiatowych w tzw. zakłady opiekuńczo-lecznicze, nie zmniejszą zapotrzebowania na pielęgniarki. Podstawową kadrą w długoterminowej opiece są właśnie pielęgniarki.

Reklama

Obywatelski projekt ustawy 

Pielęgniarki i położne apelowały dziś o podjęcie podstawowych działań i realizację minimum koniecznych zmian, jakie zostały zawarte w obywatelskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, który zmienia najważniejsze mankamenty obecnie obowiązujące ustawy.

Protestujące pielęgniarki podkreślały, że ustawa w dotychczasowym kształcie dopuszcza nieuznawanie kwalifikacji posiadanych przez pielęgniarki i położne, które codziennie wykorzystują w codziennej pracy, pozwala na nierówne traktowania pielęgniarek i położnych, marnuje unijne środki przeznaczone na specjalizacje pielęgniarskie i położnicze oraz nie wspiera i nie zachęca młodych absolwentów do podejmowani pracy w zawodzie w publicznym systemie i nie motywuje do podejmowania studiów pielęgniarskich.

Reklama

Strajkujące pozostawiły pod Sejmem tekturowe pielęgniarki.

Drodzy politycy! Podejmijcie działania! Dziś mówią do was żywe pielęgniarki i położne, jutro zostanie wam rzesza tekturowych pielęgniarek, bo nas, żywych wkrótce zabraknie! Czy wiecie jak dzięki tej tekturowej armii pielęgniarek zapewnić polskim pacjentom bezpieczeństwo, wysoką jakość usług medycznych i opiekę? My nie znamy żadnej odpowiedzi, która byłaby pozytywna dla polskiego społeczeństwa – mówiła Krystyna Ptok.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: mat. pras. / konferencja MZ Aktualizacja: 06/06/2024 15:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości