Lekarze rodzinni z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia negatywnie ocenili pomysł Ministerstwa Zdrowia dotyczący utworzenia specjalnego funduszu, z którego finansowane miałoby być leczenie ewentualnych powikłań poszczepiennych. Kilka dni temu zakończyły się konsultacje do projektu ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
„Negatywnie oceniamy tworzenie funduszu kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych” – piszą w uwagach do projektu ustawy lekarze rodzinni z PPOZ i jednocześnie pytają Ministerstwo Zdrowia czy zamierza tworzyć fundusze kompensacyjne także dla innych grup lekowych dopuszczonych do stosowania w Polsce, „ w wyniku których może i czasami dochodzi do odczynów niepożądanych”. Lekarze jako przykład podają antybiotyki.
Wrośnie liczba postępowań cywilnych
Ich zdaniem przy takiej regulacji prawnej pojawia się ryzyko, „że nazbyt łatwe przyznawanie owych świadczeń spowoduje, że liczba następczych postępowań cywilnych wrośnie, tym bardziej że sporządzona opinia czy decyzja o świadczeniu będzie mogła być wykorzystania w takim postępowaniu”.
Uwagi do projektu MZ ma też Naczelna Rada Lekarska
Za powikłania poszczepienne zapłacą firmy. Ile?
, Fundusz będzie finansowany ze środków wpłacanych przez firmy farmaceutyczne. Wysokość tych wpłat ma być określana przynajmniej raz na dwa lata w rozporządzeniu ministra zdrowia w porozumieniu z ministrem finansów. Ma być to kwota nie wyższa niż 2 proc. wartości brutto umowy.Odszkodowanie wyniesie maksymalnie 70 tys. zł, a jego wysokość będzie zależna od czasu hospitalizacji (min. 14 dni). Jak podaje MZ, faktyczna liczba NOP w ubiegłych latach wynosiła od 3 do 8 przypadków rocznie. Resort nie wyklucza jednak, że liczba zarejestrowanych przypadków powikłań zwiększy się w związku z powstaniem funduszu.
Wszystkie uwagi do projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz niektórych innych ustaw można przeczytać tutaj.
AS
Źródło: RCL
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!