Reklama

Lekarze niezadowoleni z projektu ustawy o POZ

Polityka Zdrowotna
24/08/2017 09:23

Dzisiaj rząd zajmie się projektem ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej. Długo oczekiwany dokument, w nowej formie miał trafić pod obrady rządu jeszcze przed wakacjami. Prace nad dokumentem zostały jednak przesunięte. Pytamy lekarzy rodzinnych co sądzą o nowej propozycji ministerstwa.

Lekarze zwracają uwagę, że ustawa o POZ jest potrzebna. Konieczne jest także odbudowanie prestiżu i roli lekarza rodzinnego. - Z ustawą wiążemy duże nadzieje, bo to ważny dokument dla podstawowej opieki zdrowotnej, rodzaj mikrokonstytucji. Praktyka tej ustawy rozwinie się w trakcie programów pilotażowych, które przed nami. Ustawa to nie rewolucja, a uregulowanie pewnych już występujących zjawisk - uważa Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Do ustawy nadal są zastrzeżenia

Reklama

Środowisko lekarzy zgodnie twierdzi jednak, że podstawowe zastrzeżenia do ustawy pozostają. - Przy ustalaniu terminu wejścia w życie opieki koordynowanej nie wzięto pod uwagę różnego stopnia przygotowania jednostek - taki eksperyment może się nie udać - uważa Jacek Krajewski, Prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie. - Pomysł wprowadzenia koordynowanej opieki w tym terminie trzeba jeszcze bardzo mocno przedyskutować - zwraca uwagę Krajewski

Prezes Porozumienia Zielonogórskiego w rozmowie z nami podkreśla, że podane w ustawie terminy nie odpowiadają realiom. - Wprowadzenie zmian będzie trudne z oczywistych powodów jakimi są: niedostatek kadr czy podeszły wiek lekarzy rodzinnych. Przewodniczący zwraca także uwagę, że dobrze napisana ustawa, mogłaby być argumentem dla młodych adeptów medycyny do pracy w POZ.

Reklama

- Bardzo kontrowersyjny jest także punkt dotyczący jednolitej deklaracji do lekarza, pielęgniarki i położnej. Obecnie ok 80 proc. z nas funkcjonuje w takich zespołach. Zapis, że w 2025 r. mają oni obligatoryjne znów zebrać deklaracje jest przesadą - uważa J. Krajewski.

Koordynatorem lekarz

Środowisko tłumaczy, że koordynacja pacjenta będzie wymagać ścisłej współpracy i wymiany wiedzy w zespole POZ. - Dobrze, że koordynatorem będzie lekarz. Jestem daleki od deprecjonowania zawodu pielęgniarki i położnej, bo są to niezwykle ważne osoby, ale ostatnie słowo medyczne i tak należeć będzie do lekarza, nie można jako koordynatora fikcyjnie umocować kogoś innego - tłumaczy Michał Sutkowski.

Reklama

- To dobry pomysł, aby lekarz POZ zajął się koordynacją jeżeli chodzi o pacjenta i zespół. Lekarz jako „gate keeper”, wpuszcza chorego do systemu i prowadzi go - takie wskazanie to chyba największe osiągniecie ustawy. Projektowi należy jednak zarzucić, że nie precyzuje dokładnie wszystkich pojęć, które są w nim użyte. Nie wspomniano też, że stawka kapitacyjna jest podstawą finansowania tego obszaru. Kolejna kwestia to terminy - jeśli mówimy o dobrym pomyśle, jakim jest ustawa o POZ to trzeba z duża uwagą ustalić harmonogram, ten wydaje się dość pospieszny - uważa Prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Koordynacja tak, ale nie obligatoryjnie

Reklama

- Ustawa o POZ jest po wielu konsultacjach, ale w tej chwili jej kształt z punktu widzenia Porozumienia Zielonogórskiego, które było konsultantem jest niezadawalający. Projekt wymaga jeszcze dopracowania. Absolutnie nie zgadzamy się, aby obligatoryjnie od 1 października 2020 r. wchodziła opieka koordynowana, kiedy nie wiemy jak powiedzie się pilotaż. W ustawie brakuje także zapisu, że POZ jest podstawą funkcjonowania ochrony zdrowia. Nie wiadomo też, czy od 1 stycznie 2018 r. wzrosną nakłady na ochronę zdrowia. Jeżeli tego nie będzie, wszystko to co się obecnie tworzy jest fikcją - mówi nam Marek Twardowski, były wiceminister zdrowia oraz prezes Lubuskiego Związku Lekarzy Pracodawców POZ Porozumienie Zielonogórskie.

- W kwestii koordynacji optujemy by nastąpiła fakultatywność, by odpowiedzialność początkowo wzięły na siebie placówki, które wiedzą, że sobie z tym poradzą.

Reklama

Obawy prezesa Krajewskiego w kwestii wspólnych deklaracji podziela także prezes Twardowski. - Nie do przyjęcia jest zebranie ponad 100 mln druków, to spotka się z dużym niezadowoleniem pacjentów.

Co będzie podstawą finansowania POZ?

Całe środowisko liczy na wzrost nakładów ochrony zdrowia. Minister Radziwiłł zadeklarował, iż od 1 stycznia 2018 r. nastąpi zwiększenie finansowania sektora o 0,2 proc. PKB. Obecny projekt ustawy o POZ nie mówi jednak nawet o podstawowe finansowania tego poziomu opieki, gdzie pierwotnie miało to miejsce. Zapis dotyczył stawki kapitacyjnej i budżetu powierzonego. Specjaliści rezygnację z zapisu oceniają jako swego rodzaju brak stabilizacji finansowej dla tego poziomu.

Reklama

Kto będzie realizował zapisy ustawy?

Środowisko jest zgodne, że specjalistów medycyny rodzinnej nie przybywa. Przyszli lekarze nie chętnie wybierają kształcenie w tym obszarze. Średnia wieku lekarzy rodzinnych wynosi obecnie 55 lat, gdzieniegdzie sięga już 60. Pracujący w POZ już teraz zastanawiają się, kto będzie realizował ustawę. Wskazują, że od 1 października w POZ 40 proc. lekarzy będą stanowić ci w wieku emerytalnym. Jeśli nie przybędzie pieniędzy i młodej kadry, obecnie zasilających struktury POZ, starszych lekarzy emerytów nie przymusi się do realizacji zapisów ustawy, a dzięki nim właśnie POZ jeszcze funkcjonuje.

Reklama

 

Anna Grela

Polecamy także:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości