Reklama

Jak być lekarzem empatycznym? Recepta na skuteczną pracę

Polityka Zdrowotna
24/12/2024 18:47

Jestem lekarzem, więc jestem gospodarzem. Witam pacjenta uśmiechem i uściskiem dłoni. Wskazuję miejsce, wysłuchuję nie przerywając po minucie. Dopytuję, utrzymuję kontakt wzrokowy. Tłumaczę pacjentowi sytuację z medycznej perspektywy. Sprawdzam, jak pacjent zrozumiał, ustalamy wspólnie co dalej. Tak łatwiej obu stronom - pisze Anna Gołębicka, ekonomistka Centrum A. Smitha.

Tak to się porobiło, że gdy pacjent idzie do lekarza na tak zwany „NFZ” to ma w tyle głowy, że zapewne coś nie zadziała. Będzie kolejka, niemiła pani w rejestracji, a już na pewno burczący lekarz. Gdy lekarz idzie do pracy też nie oczekuje, że wyjdzie uskrzydlony. Po piętnastym pacjencie każdego dnia trudno czuć entuzjazm. Podobnie po kolejnej awanturze na SORze.

Praca lekarza to nie tylko ciągła walka z systemem, ale i niejednokrotnie z najbliższym otoczeniem. Żadnej ze stron nie pomaga ciągła kolejka, a najczęściej powtarzanym tekstem jest „bo ja tu płacę podatki”. I w ten właśnie sposób dwoje ludzi, którzy spotykają się w tym samym celu staje po dwóch stronach barykady. 

Reklama

Kolejka to nie wina lekarza

A gdyby tak zacząć od początku? Jestem pacjentem i słusznie denerwuje mnie, że jest kolejka. Ale to nie wina tego lekarza więc, nie narzekam już w korytarzu. Bo to jak krzyczenie na innego kierowcę we własnym samochodzie.

Nie wchodzę do placówki w gotowości do walki, nie wymądrzam się, bo przeczytałem coś w internecie.

Kulturalnie pytam, gdy nie zrozumiem. Zamiast empatii pod, którą każdy rozumie co innego, od medyków oczekuję profesjonalizmu i kultury. Nie opowiadam też życiowych historii nie związanych z tematem, a jak czuję, że nie działa system to reklamację składam do jego twórców.  

Reklama

Empatyczny lekarz. Czyli jaki?

Jestem lekarzem, więc jestem gospodarzem. Witam pacjenta uśmiechem i uściskiem dłoni. Wskazuję miejsce, wysłuchuję nie przerywając po minucie. Dopytuję, utrzymuję kontakt wzrokowy. Tłumaczę pacjentowi sytuację z medycznej perspektywy. Sprawdzam, jak pacjent zrozumiał, ustalamy wspólnie co dalej. 

Taką właśnie sytuację pokazaliśmy w świątecznej odsłonie filmu, jaki zrobiliśmy z NIL i twórcami „Bogów”.  „Jestem lekarzem, jestem człowiekiem”, „jestem pacjentem, jestem człowiekiem”. Świat najlepiej zacząć zamieniać od siebie, a sprawy naprawiania systemu zostawmy sobie na po Świętach. To, jacy jesteśmy dla siebie, zależy tylko od nas. Nie tylko z okazji Świąt - spokoju, uśmiechu, zrozumienia i zdrowia 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: https://nil.org.pl/aktualnosci/7847-premiera-filmu-nil-z-udzialem-tomasza-kota-katarzyny-dabrowskiej-i-lukasza-palkowskiego Aktualizacja: 24/12/2024 19:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości