Reklama

Krztusiec występuje w epidemiach co 4 - 5 lat, ale nie w 2020

Polityka Zdrowotna
01/04/2022 14:50

Coraz częstsze traktowanie COVID-19 jako zwykłej grypy nie oznacza, że nie grożą nam już epidemie innych chorób. Tak samo dużą zakaźność, jak wariant koronawirusa Omikron, ma na przykład krztusiec. Przez jego zbyt późne rozpoznanie, prawie co 4 osoba wymaga pobytu w szpitalu, a zapobiec zachorowaniu jest łatwo. Wystarczy się szczepić.

Czym jest krztusiec?

Krztusiec to choroba zakaźna, bakteryjna, przenoszona najczęściej drogą kropelkową. Pałeczka krztuśca atakuje górne drogi oddechowe pacjenta, wywołując zapalenie tchawicy i oskrzeli. Typowymi objawami są bardzo silny, napadowy, przewlekły kaszel, któremu zwykle towarzyszy duszność i świst wdechowy, określany jako “pianie”, lub wymioty pod koniec napadu kaszlu. Objawy mogą utrzymywać się nawet 3 miesiące.

Zachorowanie podzielone jest na dwie fazy. Pierwsza przebiega jak infekcja wirusowa górnych dróg oddechowych. Chory ma wówczas objawy typowe dla przeziębienia i często leczy się sam, bez konsultacji z lekarzem. Na tym etapie choroba jest najbardziej zakaźna. Druga faza polega na napadowym kaszlu, który najczęściej dokucza w nocy, uniemożliwiając zaśnięcie. U niemowląt, zamiast kaszlu, występuje bezdech. 

Reklama

Niedoszacowana liczba chorych

Jak tłumaczy prof. Aneta Nitsch-Osuch, kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego; kiedyś na krztuśca chorowały głównie dzieci, a obecnie nastolatkowie i dorośli. Najczęściej najmłodsi są jednak źródłem zakażenia. Samo rozpoznanie choroby u dorosłych jest utrudnione z uwagi na podobne objawy do tych, występujących przy przeziębieniu

- Często niestety krztusiec, który charakteryzuje się głównie uporczywym kaszlem, rzadko brany jest pod uwagę w diagnostyce różnicowej przewlekającego się kaszlu u osób dorosłych. Zapomina się o nim, przypisując utrzymujący się krztusiec astmie oskrzelowej czy też POChP - dodaje prof. Aneta Nitsch-Osuch.

Reklama

Leczenie krztuśca polega na antybiotykoterapii, która powinna być wdrożona najpóźniej 3 tygodnie od wystąpienia objawów choroby. Jej zastosowanie pozwala nabrać odporność na pałeczkę krztuśca już po 5 dniach. Późne jego rozpoznanie prowadzi najczęściej do hospitalizacji u osób dorosłych, a u osób starszych może skończyć się śmiercią. Przechorowanie krztuśca wiąże się również z wieloma powikłaniami, takimi, jak na przykład zapalenie płuc, zatok, nietrzymanie moczu czy zapalenie ucha środkowego. 

Profilaktyka krztuśca

Reklama

Krztusiec występuje w epidemiach co 4 - 5 lat. Z wykresów pokazujących wzmożoną zachorowalność na tę chorobę na przestrzeni lat, kolejna fala zakażeń powinna wystąpić w 2020 roku. Tak się jednak nie stało za sprawą pandemii COVID-19, w czasie której kontakty międzyludzkie były ograniczone. Zapadalność na krztusiec oraz inne choroby przenoszone drogą kropelkową wówczas spadła. 

Szacuje się, że żeby społeczeństwo nabyło odporność zbiorową na krztuśca, zaszczepionych powinno być około 94 - 96 proc. wszystkich osób. To właśnie szczepienia są najskuteczniejszą metodą profilaktyki tej choroby zakaźnej. W Polsce, według obowiązkowego programu szczepień, każde dziecko powinno zostać zaszczepione 4 dawkami szczepionki DTwP w 2, 3 - 4 , 5 - 6  i 16 - 18 miesiącu życia. Odporność po szczepieniu wynosi 5 - 10 lat, dlatego zaleca się przyjąć dawkę przypominającą szczepionki przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi dTap młodzieży w wieku 14 lub 19 lat. 

Reklama

Szczepienia, według prof. Anety Nitsch-Osuch, powinni powtarzać również dorośli, żeby przedłużyć odporność na zachorowanie. Szczególnie ważne są szczepienia kobiet w ciąży, dzięki którym niemowlęta są chronione przed zakażeniem już od pierwszych chwil życia.

- Badania zarówno WHO, jak i towarzystw europejskich mówią wyraźnie o tym, że najlepsza transmisja przeciwciał przez łożysko do nienarodzonego dziecka jest w okresie pomiędzy 27 a 36 tygodniem trwania ciąży - tłumaczyła dr Dagmara Pokorna-Kałwak z Centrum Medycznego AD-med

Reklama

Szczepienia przeciwko krztuścowi są tylko refundowane dla dzieci, które realizują kalendarz szczepień. Osoby dorosłe, w tym kobiety w ciąży, muszą za nie zapłacić. Powtarzanie szczepień przeciwko krztuścowi zaleca się również personelowi medycznemu. Sytuacja tutaj jest jednak analogiczna, jak w przypadku innych osób dorosłych - pracownicy ochrony zdrowia muszą sami za te szczepionki zapłacić. Są jednak wyjątki.

- Wiemy, że są placówki ochrony zdrowia, w których dyrekcje, w ramach troski o swój personel medyczny refunduje te szczepienia i oferuje je bezpłatnie. Myślę, że jest to dobra praktyka, którą powinniśmy promować - mówiła prof. Aneta Nitsch-Osuch.

Reklama

Według ekspertek dobrą strategią walki z krztuścem jest również strategia kokonowa. Polega ona na zaszczepieniu osób z najbliższego otoczenia pacjenta, który jest podatny na ciężkie zachorowanie na chorobę zakaźną, ale którego z uwagi na różne przeciwwskazania nie można zaszczepić.

 

Dyskusja odbyła się podczas spotkania prasowego “Czy grozi nam epidemia krztuśca”.

 

Polecamy także:

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości