Reklama

Obawiają się, że zabraknie szczepionek

Polityka Zdrowotna
16/03/2022 13:01

Minister zdrowia wydał polecenie szczepienia ukraińskich dzieci, choć lekarze alarmują, że borykają się z permanentnym brakiem preparatów w hurtowniach na odrę, świnkę czy różyczkę. Wyzwaniem jest też organizacja opieki pediatrycznej dla uchodźców. Niektóre szpitale chcą otwierać dodatkowe poradnie. 

Przekroczenie polsko-ukraińskiej granicy przez blisko 2 mln uchodźców (według stanu na dzień 16 marca), to ogromne wyzwanie dla Polski. Oznacza konieczność rozszerzania pojemności szpitali, przychodni ale także żłobków, przedszkoli i szkół. Przed wojną uciekają bowiem głównie kobiety i dzieci. Dlatego według szacunków mamy już w kraju ok. 700 tys. najmłodszych Ukraińców. - podał wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Adam Niedzielski, minister zdrowia już w ubiegłym tygodniu wydał komunikat, zgodnie z którym, osoby poniżej 19 roku życia, które zostaną w Polsce dłużej niż 3 miesiące mają poddać się szczepieniom obowiązkowym w naszym kraju.

Reklama

Mniejsza wyszczepialność w Ukrainie

 Minister zdrowia wskazał, że priorytetem są:

szczepienie przeciw odrze szczepionką MMR (przeciw odrze, śwince i różyczce) w grupie najmłodszych dzieci w drugim roku życia, szczepienia przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi i poliomyelitis zgodnie z wiekiem, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B zgodnie z wiekiem, szczepienie przeciw COVID-19 (poza PSO).

W Ukrainie natomiast stan wyszczepialności jest różny. Jak podaje Państwowy Zakład Higieny na swojej stronie internetowej, u naszych wschodnich sąsiadów szczepienia są realizowane według Programu Szczepień Ochronnych, który obejmuje podanie szczepionek chroniących przed 10 chorobami zakaźnymi: gruźlicą, wirusowym zapaleniem wątroby typu B (WZW-B), błonicą, tężcem, krztuścem, zakażeniami Haemophilus influenzae typu b, poliomyelitis, odrze, śwince i różyczce. Szczepienia te w ramach szczepień bezpłatnych realizowane są do 16 r. ż.

Reklama

Czyli kalendarz szczepień jest podobny jak w Polsce, tylko tylko stan zaszczepienia dzieci w Ukrainie jest bardziej zróżnicowany. W zależności od grupy wiekowej i regionu kraju, waha się od ok. 60 proc. do 99 proc.  WHO podaje, że w odniesieniu do poliomyelitis, odry, błonicy, tężcowi i krztuścowi, wyszczepialność jest niższa niż w Polsce. Zgodnie z danymi z 2020 roku w Ukrainie przeciw odrze wynosił 81,9 proc., przeciw poliomyelitis- 84,2 proc., przeciw krztuścowi- 81,3 proc., a przeciw wzwB – 80,9 proc. Ukraińcy mieszkający w dużych ośrodkach, w porównaniu do wsi, szczepią się częściej. 

Teraz minister zdrowia będzie dążył do tego aby zniwelować różnice z wyszczepialnością u polskich dzieci, chcąc w ten sposób uniknąć nowych ognisk epidemicznych w szkołach czy przedszkolach.

Reklama

Niepełne zamówienia na szczepionki

- Tylko nie wiem jak w praktyce rząd chce to zrobić, bo szczepionek dla małych dzieci cały czas brakuje. Moja przychodnia w ciągu ostatniego roku, dwóch lat przy składaniu zamówienia ciągle dostawała informacje, że jakiś preparatów brakuje. One się później pojawiają, ale za chwilę nie możemy dostać innych. I w ten sposób 20 proc. zamówienia nigdy nie jest zrealizowane- wskazuje Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny z Lublina i wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego. Zastanawia się wobec tego, czy minister zdrowia ma jakieś rezerwy. 

Reklama

Polityka Zdrowotna postanowiła zatem zapytać o to resort zdrowia.

- Stany magazynowe szczepionek stosowanych w realizacji szczepień obowiązkowych w ramach Programu Szczepień Ochronnych, niezależnie od podjętych działań są monitorowane i zabezpieczane na okoliczność realizacji szczepień w POZ lub szpitalu - wskazuje Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ministra zdrowia. Jednak dokładnych zapasów magazynowych nie podaje.

Minister zdrowia zapewnia zatem, że szczepionek nie zabraknie. Branża farmaceutyczna zwraca uwagę jednak jeszcze na inne aspekty sytuacji, w jakiej znalazła się Polska.

Reklama

- Może się okazać, że będziemy mieli za niedługo ogniska chorób, jakich dotychczas u nas nie było. Jak np. odra, krztusiec itd. My nie mamy leków na te choroby, nie jesteśmy na to przygotowani - wskazuje Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska” 

Szpitale chcą tworzyć przychodnie 

Kolejny problem to kadry, które będą szczepić dzieci. Potrzeba pediatrów, a w wielu dużych ośrodkach jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie, nie było się łatwo umówić do pediatry z dzieckiem z dnia na dzień. Przykładowo w 2020 roku mieliśmy tylko 14 tysięcy pediatrów, z tego 12,7 tysięcy pracowało w podmiotach mających kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. W ciągu 6 lat blisko 3 tys. z nich osiągnie wiek emerytalny. Wielu pediatrów odchodzi do prywatnego systemu narzekając na ogrom obowiązków związanych z wypełnianiem dokumentów podczas pracy dla NFZ. 

Reklama

Choć warto zauważyć, że w szpitalach w dużych miastach, zwłaszcza tam gdzie są ośrodki akademickie kształcące medyków, jest dużo rezydentów pediatrii. Dyrektorzy szpitali mają pomysł jak pomoc uchodźcom wraz z młodymi lekarzami

- Chcemy w Krakowie np. na dworcu czy w innych punktach otwierać przychodnie pediatryczne z ramienia naszego szpitala, w których można byłoby szczepić ukraińskie dzieci. Rozmowy z NFZ na ten temat trwają - wskazuje Jerzy Friedigier, dyrektor Szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie. 

Reklama

Wyzwań jest co nie miara. W NFZ urzędnicy mówią, że to spotkało nas obecnie jest znacznie poważniejszym wyzwaniem niż epidemia COVID-19. Na szczęście pomysłowość Polakom i medykom dopisuje i będą wprowadzane kolejne rozwiązania rozładowujące ten kryzys. 

 

Polecamy także:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości