Kryzys finansowy w programie lekowym leczenia miastenii B.157 w Polsce zagraża pacjentom z ciężką, uogólnioną postacią choroby. Według prof. Konrada Rejdaka tylko jedna trzecia ośrodków neurologicznych rozpoczęła rekrutację, a nawet te spotykają się z brakiem środków. Pacjenci i eksperci alarmują, że brak stabilnego finansowania ogranicza dostęp do nowoczesnych terapii i zwiększa ryzyko hospitalizacji.
Prof. Konrad Rejdak zwraca uwagę na problem finansowania programu lekowego leczenia miastenii:
Bardzo ważne jest, aby kryterium braku finansów nie wpływało na decyzje terapeutyczne.
Mimo dużego zainteresowania ośrodków neurologicznych realizacją programu, tylko jedna trzecia z nich rozpoczęła realną rekrutację pacjentów, a te, które to zrobiły, zderzyły się z niedoborem środków.
Sylwia Łukomska, prezeska Stowarzyszenia Miastenia Gravis - Face to Face, wskazuje, że pacjenci z ciężką miastenią pozostają w sytuacji niepewności:
Tak znacząca różnica pomiędzy planem a realnym dostępem powoduje, że pacjenci pozostają w sytuacji niepewności, zamiast otrzymywać stabilną, przewidywalną opiekę.
W programie B.157 leczonych jest obecnie zaledwie kilkudziesięciu pacjentów, choć początkowo zakładano objęcie terapią ponad 400 osób.
Miastenia to przewlekła, autoimmunologiczna choroba nerwowo-mięśniowa, która osłabia mięśnie twarzy, kończyn oraz te odpowiedzialne za mowę, połykanie i oddychanie. Jej przebieg jest zmienny i nieprzewidywalny, a dla wielu pacjentów oznacza rezygnację z pracy zawodowej, ograniczenie kontaktów społecznych i dużą zależność od opiekunów.
Nowoczesne terapie mogą znacząco poprawić jakość życia pacjentów i pozwolić im powrócić do pracy oraz życia rodzinnego. Brak dostępu do leczenia zwiększa hospitalizacje, co generuje wyższe koszty dla systemu ochrony zdrowia.
Sylwia Łukomska podkreśla:
Bardzo liczymy na to, że decydenci pilnie przeanalizują obecną sytuację i podejmą takie działania, które zapewnią chorym rzeczywisty, nieprzerwany dostęp do leczenia refundowanego w ramach programu lekowego B.157.
Prof. Konrad Rejdak przypomina, że w neurologii fundamentami są płatność za leki i płatność dla personelu:
Nie mówimy o masowych liczbach. Jednak bez sprawnego systemu finansowania program lekowy leczenia miastenii może pozostać martwym zapisem. Rozwiązanie jest takie, aby zapewnić szpitale, że środki na leczenie tych pacjentów się znajdą.
Najważniejsze jest, aby kryzys finansowy nie decydował o tym, kto otrzyma szansę na leczenie, a kto jej nie dostanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze