Rządowy projekt ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi zostanie ponownie skierowany do konsultacji publicznych — poinformowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka podczas środowego posiedzenia Sejmu. Jak zapowiedziała, ma to nastąpić w przyszłym tygodniu.
Debata w Sejmie dotyczyła działań Ministerstwa Zdrowia związanych z nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Projekt zakłada m.in. zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, eliminację tzw. alkotubek oraz ograniczenie reklamy i promocji napojów alkoholowych.
Przypomnijmy, że niemal równo rok temu wybuchał w Polsce afera alkotubkowa. Chodzi i alkohol sprzedawany w kolorowych saszetkach, które można pomylić z musami owocowymi dla dzieci. Kiedy sprawa została nagłośniona, producent tubek wycofał je ze sprzedaży i zrezygnował z produkcji. A politycy – z premierem i Marszałkiem Sejmu na czele – zapowiedzieli zmiany w prawie.
Właśnie od tego momentu dyskusja o dostępności alkoholu w Polsce przybrała na sile i trwa do dziś.
Inicjatorem debaty był Klub Lewicy, który pod koniec września złożył własny projekt ustawy. Zakłada on m.in.:
całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych,
zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, w placówkach medycznych i w godzinach 22:00–6:00 (z możliwością wydłużenia przez gminy do 21:00–9:00),
obowiązek weryfikacji wieku przy zakupie alkoholu,
zakaz sprzedaży napojów alkoholowych poniżej sumy podatków akcyzowych i VAT,
ograniczenie sprzedaży online wyłącznie do odbioru osobistego po okazaniu dowodu tożsamości.
Posłowie Polski 2050 zaproponowali dodatkowe rozszerzenie zakazów, m.in. w zakresie promocji i sprzedaży.
Projekt resortu zdrowia, przekazany do konsultacji w marcu, przewiduje także zakaz promocji piwa poprzez rabaty, pakiety czy programy lojalnościowe oraz wyższe kary za nielegalną reklamę alkoholu – od 20 tys. do 750 tys. zł, a także możliwość kary ograniczenia wolności.
[news;2045356]
– Alkohol przyczynia się do ponad 56 tys. zgonów rocznie w Polsce. To nie kwestia wolności, ale uległości wobec alkoholowego lobby – mówiła posłanka Lewicy Joanna Wicha, apelując o ograniczenie sprzedaży alkoholu i jego promocji.
Reklama
Wiceminister Kęcka podkreśliła, że prace nad projektem mają charakter „wieloetapowy” i obejmują analizę licznych uwag zgłoszonych przez instytucje oraz organizacje społeczne, m.in. dotyczących sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w szpitalach.
– Naszym celem jest wypracowanie rozwiązań, które będą skuteczne i trwałe – zapewniła wiceszefowa MZ.
W trakcie debaty pojawiły się różne stanowiska polityczne. Posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko zarzuciła resortowi bierność, wskazując, że projekt może podzielić los nieudanych prób wprowadzenia nocnej prohibicji w Warszawie.
Z kolei Witold Tumanowicz z Konfederacji stwierdził, że dorośli powinni sami decydować, „co i kiedy chcą wypić”.
– Zakazy uderzają w zwykłych obywateli, nie w alkoholików – ocenił.
Ripostowała mu Małgorzata Kołodziejczak z KO, wskazując, że skutki społeczne nadużywania alkoholu kosztują państwo aż 186 mld zł rocznie.
Według danych WHO, w Polsce od 600 do 800 tys. osób jest uzależnionych od alkoholu, a kolejne 3 mln pije nadmiernie i szkodliwie. Alkohol odpowiada nawet za 4 proc. wszystkich przypadków nowotworów, m.in. raka jamy ustnej, przełyku, wątroby i piersi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze