Reklama

Koronawirus: RPO pyta o rozdzielanie w szpitalach matek od noworodków

Polityka Zdrowotna
20/05/2020 14:32

W części szpitali matki po urodzeniu dziecka trafiają do izolatek i nie mają kontakt z dzieckiem do czasu uzyskania negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Trwa to nawet 2-3 dni. O wyjaśnienia w tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ministra zdrowia

Jak podkreśla RPO, takie rozdzielenie matki i noworodka, wywołuje nieodwracalne skutki dla kobiet i ich dzieci. "Pierwszego kontaktu skóra do skóry, czy też pierwszego przystawienia dziecka do piersi nie da się powtórzyć, nie wspominając już o fakcie ogromnego cierpienia psychicznego zarówno kobiety jak i noworodka, którzy bez wyraźnego powodu zostają rozdzieleni" - wskazuje Rzecznik.

Informację o rozdzielaniu matek i nowonarodzonych dzieci przekazała RPO Fundacja Rodzić po Ludzku.

RPO podkreśla, że stosowana procedura oznacza, że przez praktycznie cały pobyt w szpitalu po porodzie matka nie ma kontaktu z dzieckiem. Dzieje się tak w zwykłych szpitalach, a nie tzw. jednoimiennych; do izolatek trafiają matki, które nie mają żadnych symptomów zakażenia COVID-19.

Reklama

W opinii RPO, procedura ta wykracza poza sformułowane w tym zakresie zalecenia Konsultantów Krajowych w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz w dziedzinie perinatologii. 

O wyjaśnienia w tej sprawie Rzecznik zwrócił się do ministra zdrowia.

Źródło: RPO

BPO

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości