Szpital Żywiec zdecydował się na zwolnienie salowych, ich obowiązki ma przejąć zewnętrzna firma.
Od 1 czerwca Szpital Żywiec wprowadza zmiany w organizacji utrzymania czystości. Zadania związane ze sprzątaniem placówki objąć ma zewnętrzna firma, co oznacza zmianę pracodawcy dla 62 salowych zatrudnionych dotąd bezpośrednio przez szpital. Decyzja o outsourcingu wywołała wśród pracownic duże kontrowersje. Salowe obawiają się utraty korzystnych warunków zatrudnienia oferowanych im przez szpital oraz zmiany organizacji pracy jakie wprowadzić może zewnętrzna firma.
Karolina Kocięcka, specjalistka ds. PR i komunikacji Szpitala Żywiec zaznacza, że outsourcing obejmie jedynie dział utrzymania czystości.
Problem nie dotyczy jedynie szpitala w Żywcu. Na outsourcing decyduje się obecnie coraz więcej placówek medycznych. Zdecydowany sprzeciw w tej sprawie wyraża OMZZ Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia, zwracając uwagę na dehumanizacyjny charakter outsourcingu.
"Oszczędność" ,najczęściej, oznacza w praktyce obniżenie wynagrodzeń, brak stabilności zatrudnienia, czy gorsze warunki pracy.
Outsourcing to nie ratunek dla szpitali - to przerzucenie kosztów na najsłabiej zarabiających pracowników. Stanowczo sprzeciwiamy się outsourcingowi usług w szpitalach. Historia wielu placówek w Polsce pokazuje jasno - tam, gdzie wprowadzono outsourcing, najbardziej cierpieli pracownicy niemedyczni: salowe, sprzątaczki, transport, kuchnia czy obsługa techniczna - podkreśla, zapytana o sytuację w Szpitalu Żywiec, Monika Broda wiceprezes zarządu OMZZ Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze