Co tydzień będzie zbierał się zespół zajmujący się problemami w ochronie zdrowia psychicznego. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nowelizacją ustawy i już teraz wiele kontrowersji oraz obiekcji budzą zaproponowane rozwiązania. Sytuacji nie poprawia oburzenie ze strony Porozumienia Rezydentów OZZL. Choć to chyba udało się już wyjaśnić.
W piątek w siedzibie Ministerstwa Zdrowia spotkała się Rada ds. Zdrowia Psychicznego, która zajęła się projektem nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego oraz systemowym wdrożeniem centrów zdrowia psychicznego. To rozwiązanie funkcjonuje na razie jako po raz kolejny przedłużany pilotaż.
– Jesteśmy gotowi do intensywnej pracy na rzecz pacjentów. Proponujemy pracę w cotygodniowych cyklach. Opieka w zakresie zdrowia psychicznego wymaga kompleksowej reformy, dlatego współpraca, dialog i działanie są kluczowe dla realizacji zmian – powiedziała na spotkaniu wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Reklama
To znamienne słowa, jeśli weźmie się pod uwagę obiekcje ze strony Porozumienia Rezydentów OZZL. Organizacja głośno zaprotestowała przeciwko temu, że na posiedzenie Rady ds. Zdrowia Psychicznego nie została zaproszona.
Pożar udało się Ministerstwu Zdrowia szybko ugasić i w rozmowach wziął udział Sebastian Goncerz, szef Porozumienia Rezydentów OZZL.
Nie oznacza to jednak, że problemy, przed którymi stoi resort, zniknęły. Wiele z nich jest nadal aktualnych i wszystkie dotyczą planowanej nowelizacji przepisów.
Zmiany były zapowiadane już od lat, ale dopiero teraz do konsultacji społecznych został skierowany projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Ostatnio przepisy te poważnie zmieniono w 2018 roku i na kolejne dostosowanie ich do obecnych realiów czeka całe środowisko – zarówno lekarze, jak i pacjenci.
Jednak projekt jest mocno krytykowany.
Jedna z planowanych zmian dotyczy zasad stosowania przymusu bezpośredniego. Zgodnie z projektem o jego przedłużeniu powyżej 16 godzin miałby decydować już nie lekarz psychiatra ani nawet lekarz innej specjalizacji, ale po prostu lekarz.
Rezydenci obawiają się, że w sytuacji braków kadrowych i dużego obciążenia pracą obowiązek ten spadnie na najmłodszych lekarzy, bez wystarczającego doświadczenia.
Jeszcze poważniejsze zastrzeżenia budzi kwestia przyjęć do szpitali psychiatrycznych bez zgody pacjenta.
Dotychczas lekarz na izbie przyjęć miał — „w miarę możliwości” — zasięgnąć opinii drugiego lekarza psychiatry lub psychologa. Projekt nowelizacji zakłada zmianę tego zapisu: konieczne będzie jedynie zasięgnięcie opinii „drugiego lekarza lub psychologa”.
Rezydenci jednak stoją na stanowisku, że przy takiej odpowiedzialności młody lekarz powinien mieć możliwość konsultacji z bardziej doświadczonym specjalistą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze