Kobiety, które doświadczyły poronienia lub martwego urodzenia, będą mogły korzystać z przysługujących im świadczeń bez konieczności ustalania płci dziecka. Ministra rodziny i pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podpisała dwa rozporządzenia, które upraszczają procedury i likwidują obowiązek wykonywania kosztownych badań genetycznych. Nowe przepisy mają wejść w życie 14 dni po publikacji w Dzienniku Ustaw.
Dotychczas kobieta, która poroniła, aby uzyskać zasiłek pogrzebowy lub skrócony urlop macierzyński, musiała znać płeć dziecka. Wymagało to często kosztownych i trudnych emocjonalnie badań genetycznych. Problem ten był wielokrotnie podnoszony przez organizacje społeczne, media oraz same zainteresowane.
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, jeszcze w lutym tego roku, nazwała ten wymóg „okrutnym absurdem” i obiecała jego likwidację.
– Zasiłek pogrzebowy czy urlop po poronieniu będą w końcu naprawdę dostępne dla osób po stracie – bez koszmarnych i kosztownych procedur – napisała teraz na portalu X.
Reklama
Podpisane rozporządzenia wprowadzają kluczową zmianę – zamiast aktu urodzenia i wskazania płci, wystarczy zaświadczenie od lekarza lub położnej. Na jego podstawie kobieta będzie mogła skorzystać ze skróconego urlopu macierzyńskiego.
Podobnie w przypadku zasiłku pogrzebowego – wystarczy karta zgonu lub to samo zaświadczenie, które uprawnia do urlopu. Nowe zasady obejmują wszystkie przypadki utraty ciąży, niezależnie od jej zaawansowania – także w pierwszych tygodniach.
Rozporządzenia wejdą w życie 14 dni po opublikowaniu ich w Dzienniku Ustaw. To znaczy, że kobiety po stracie ciąży już wkrótce nie będą musiały walczyć z urzędami i dokumentami, gdy przeżywają jeden z najtrudniejszych momentów życia.
– Dziękuję każdej i każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę, aby zmienić prawo z bezdusznego na ludzkie. Obiecałam Państwu zmianę od września – udało się wcześniej! – podkreśliła ministra.
Zmiana, choć technicznie niewielka, jest rewolucyjna w swoim znaczeniu. Państwo przestaje dokładać cierpienia osobom, które i tak zmagają się ze stratą. To sygnał, że procedury można zmieniać, by były nie tylko skuteczne, ale i godne.
I choć nie wynagrodzi to bólu po stracie dziecka, może przynajmniej oszczędzić kolejnych ran zadawanych przez bezduszność systemu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze