Reklama

Komitet przygotuje własną propozycję porozumienia

Polityka Zdrowotna
07/10/2021 18:15

Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-strajkowy ochrony zdrowia po tym, jak nie doszło do porozumienia z resortem zdrowia podczas czwartkowego spotkania zapowiada, że przeanalizuje dokładnie z prawnikami propozycję porozumienia przedstawioną przez ministerstwo, a także przygotuje własną propozycję porozumienia. Ponadto oczekuje rozmów w szerszym i bardziej decyzyjnym składzie, czyli z przedstawicielami kilku ministerstw, w tym finansów oraz z premierem lub pod jego patronatem.

Czwartkowe rozmowy, ostatnie z zaplanowanych sześciu spotkań z przedstawicielami resortu zdrowia nie przyniosło kompromisów i porozumienia.

Przedstawiciele Komitetu "na gorąco" zaraz po spotkaniu krótko ocenili, że zamiast porozumienia było "nieporozumienie". 

Następnie na konferencji w Białym Miasteczku zapowiedzieli, co zamierzają w związku z brakiem porozumienia.

 

Nieuzgodnione porozumienie

- Mamy przełom w rozmowach. Niestety nie taki, jakiego byśmy sobie wszyscy życzyli - mówiła Anna Bazydło z Porozumienia Rezydentów.

Reklama

Jak podkreślała, z zaskoczenia przedstawiono im nieuzgodnioną propozycję treści porozumienia dopiero dziś na spotkaniu, mimo, że Komitet prosił o taki dokument wczoraj.

Wskazała, że projekt porozumienia nie zawierał konkretów, elementów poprawy systemu ochrony zdrowia, a punkty były nieprecyzyjne.
 - Zaproponowane zmiany w wynagrodzeniach są minimalne i nie przedstawiono harmonogramu ich realizacji. Wszystkie postanowienia mają charakter pozorny, nie mają mocy, bo wymagają potwierdzenia przez inne ciała, m.in. Komisję Trójstronną - wyliczała. Nieokreślona - według Komitetu - została też  zawartość merytoryczna inicjatyw legislacyjnych, co oznacza, że w dokumentach może znaleźć się wszystko, w tym kolejne absurdy, a zmiany mogą nigdy nie wejść w życie.

Reklama

- Treść porozumienia nie jest odpowiedzią na żaden z naszych postulatów, a wszystkie nasze propozycje zostały odrzucone - wskazywała A. Bazydło.

Z kolei Artur Drobniak podkreślił, że z jednej strony minister zdrowia zasłania się finansami, że na wszystko brakuje pieniędzy, natomiast dziś prezes NBP mówił o cudzie gospodarczym.

 

Rozmowy w nowym składzie?

- Widzimy potrzebę zmiany formatu rozmów. W rękach ministra zdorwia jest zarządzanie zdrowiem, a finansami - w ręku ministra finansów i chyba potrzebujemy takiej osoby do rozmowy - mówił Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Reklama

Jak mówił konkretne rozwiązania problemów systemu ochrony zdrowia są i to niektóre nawet w szufladzie ministra zdrowia. Przywołał przygotowany przez pod patronatem i z akceptacją poprzedniego ministra Łukasza Szumowskiego dokument Strategiczne kierunki rozwoju sytemu ochrony zdrowia w Polsce z 2019 r., gdzie "wiele z rozwiązań jest rozsądnych".

Dodał, że niezrozumiałe jest np. to, że są pieniądze dla polityków i ich rodzin oraz znajomych, którzy zasiadają na ciepłych posadach w spółkach skarbu państwa, natomiast dla medyków pieniędzy nie ma na godne warunki pracy, ani na to, aby pacjenci byli leczeni w lepszych warunkach.

Reklama

- My chcemy ochronę zdrowia wyleczyć, a minister i rząd - dobić - stwierdził A. Drobniak.

 

Nowa formuła rozmów, nowy projekt porozumienia

A. Drobniak podkreślał, że porozumienie nie dotyczyło tylko kwestii wynagrodzeń, a wszystkie pozostałe punkty były nieadekwatne do tego, o czym rozmawiano w ciągu ostatnich 3-tygodni. Jak mówił propozycja MZ dot. wynagrodzeń to manipulacja, bo duża część z proponowanych środków jest już zapisana w ustawie, która obowiązuje i zakładała już wzrost nakładów na przyszły rok.

Reklama

Wiceprezes NRL ocenił, że formuła rozmów się wyczerpała. Przypomniał, że początkowo komiete chciał rozmowy z premierem, jednak zgodził się na rozmowy z wiceministrem zdrowia. - Wydaje nam się, że rozmowy powinny odbywać się z przedstawicielami kilku ministerstw, pod patronatem premiera.

K.Ptok zapowiedziała, że nadal pozostaje Białe Miasteczko przed kancelarią premiera. Natomiast prawnicy Komitetu analizują obecnie zapisy projektu porozumienia od MZ. 

- Ministerstwo zdrowia uważa, że nie zaostrzymy protestu, że warto zespół negocjacyjny lekceważyć. A nasi koledzy i koleżanki doskonale wiedzą, co mają robić. Niedługo nie będziemy musieli rezygnować z drugiej pracy, bo tego personelu nie będzie - mówiła K. Ptok odnosząc się do pytania, czy medycy będą rezygnować z pracy.

Reklama

A. Drobniak zapowiedział, że Komitet planuje przygotowanie własnej wersji porozumienia, a dokument ma być bardzo merytoryczny.

Wyraził też nadzieję, że strona rzadowa będzie chciała usiąść do rozmów i rozwiązać problemy publicznego systemu ochrony zdrowia.

- Potrzebujemy bardziej decyzyjynych osób w zespole negocjacyjnym, który siądzie z nami do rozmów - stwierdził.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości