We wtorek (13 czerwca) sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła poselski projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta.
13 czerwca posłowie oraz strona społeczna, po raz kolejny dyskutowali nad ustawą o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. To pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy, w jego obecnym brzmieniu. Poprzednia wersja projektu, która była procedowana w Sejmie musiała zostać zapomniana po fiasku pierwotnego projektodawcy. Rządowy projekt, który zawierał kontrowersyjne - w ocenie strony społecznej - zapisy m.in. dotyczące systemu no-fault.
Projekt dotyczy wewnętrznego systemu zarządzania jakością i bezpieczeństwem, autoryzacji, akredytacji i rejestrów medycznych. Jak podnoszą projektodawcy, projekt ma prowadzić do poprawy bezpieczeństwa i satysfakcji pacjenta przez rejestrowanie i monitorowanie zdarzeń niepożądanych oraz uzyskania porównywalności podmiotów udzielających świadczeń pod względem jakości i skuteczności oferowanej opieki.
Opozycja za odrzuceniem ustawy w całości
Posłowie Koalicji Obywatelskiej wnioskowali o odrzucenie ustawy w jej pierwszym czytaniu, w całości. Jednym z zarzutów opozycji były zapisy mówiące o autoryzacji placówek medycznych. Dotyczyć on ma szpitali z sieci, a Narodowy Fundusz Zdrowia, przyznający pieniądze, będzie badał jakość wykonywanych świadczeń.
Obawy w tej materii podnosiła także strona społeczna. Jak zauważali przedstawiciele Związku Powiatów Polskich, kwestie autoryzacji są niebezpiecznymi zapisami dla placówek w sieci szpitali.
- Poza relacją cywilno-prawną (wynikającą z umów o realizację świadczeń między podmiotami a NFZ), dorzucono instrumenty administracyjno-prawne związane z autoryzacją szpitali. Może to skutkować - w przypadku negatywnej oceny- finansowania nawet na rok. A ścieżka odwoławcza de facto nie istnieje - mówili przedstawiciele powiatów.
Co z normami zatrudnienia?
Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Grażyna Cebula-Kubat apelowała o konkretne określenie norm zatrudnienia lekarzy.
- Nie mamy norm zatrudnienia od kilkudziesięciu lat. Mamy tylko warunki kontraktowania…Bylibyśmy bardzo wdzięczni, że w tej ustawie zamiast wyliczeń o akredytacji, było konkretnie zapisane ile specjalistów ma być na konkretnych oddziałach by nie było takiej patologii, że rezydent ma pod opieką na oddziałach psychiatrycznych 150-200 pacjentów - mówiła.
W odpowiedzi, przewodniczący Komisji Zdrowia Tomasz Latos stwierdził, że jest to temat dyskusji na następną kadencję.
- Jeśli takie normy wprowadzimy to byłoby to równoznaczne z rezygnacją z lekarzy kontraktowych. Bo skądinąd oczekiwaniu środowiska lekarskiego było wprowadzenie kontraktów, które zostały wyłączone z norm i tych rozwiązań. Stąd nieobowiązujące normy zatrudnienia. To temat na inną kadencję Sejmu - mówił Tomasz Latos.
Reklama
Nie zwlekajmy z ustawą
Za ustawą w obecnym brzmieniu są z kolei pacjenci i pracodawcy. Jak podkreślano, pomimo iż prawo w zaproponowanej formy "nie jest doskonałe i nie uwzględnia wszystkich wniosków strony społecznej i posłów, to po 14 latach rezygnacja z przeprocedowania tej ustawy odwleką dalsze procedowanie tej ustawy na kilka kolejnych lat" - podkreślali przedstawiciele Rady Organizacji Pacjentów przy MZ.
Komisja Zdrowia za projektem ustawy
W pierwszym głosowaniu rozpatrzono dwa wnioski o odrzucenie ustawy w całości w pierwszym czytaniu. Wnioski poparło 14 posłów, a 21 było przeciw.
Dalej, przyjęto m.in. poprawki redakcyjne wniesione przez Biuro Legislacyjne Sejmu.
Odrzucono natomiast poprawki zgłoszone przez opozycję m.in. dotyczące dodania do wskaźników jakości opieki zdrowotnej obszaru pracowniczego i bezpieczeństwa warunków pracy. Odrzucono również poprawkę wprowadzenia możliwości rejestrowania zdarzeń niepożądanych, które nie miały miejsca podczas hospitalizacji.
Sprawozdanie z obrad Komisji na sali plenarnej zaplanowano na środę - 14 czerwca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze