Kiszona kapusta to nie tylko dodatek do kotleta. Naukowcy odkryli, że ma ona w sobie coś znacznie cenniejszego – substancje, które wspierają pracę jelit. A jak wiadomo, zdrowe jelita to podstawa dobrego samopoczucia i odporności.
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, pod kierunkiem prof. Marii Marco i badaczki Lei Wei, sprawdzili, co dokładnie dzieje się z kapustą podczas fermentacji. Okazało się, że proces ten zmienia jej skład odżywczy w naprawdę imponujący sposób. W kiszonej kapuście pojawiają się m.in. kwas mlekowy, aminokwasy i inne roślinne substancje, które pomagają dbać o jelita.
Badacze zidentyfikowali setki różnych metabolitów – czyli drobnych związków chemicznych powstających w trakcie fermentacji. Teraz próbują dowiedzieć się, które z nich mają największe znaczenie dla naszego zdrowia. Już dziś jednak wiadomo, że kiszonki mogą wspierać odporność jelit, łagodzić stany zapalne i poprawiać trawienie.
W ramach badania porównano trzy rzeczy: surową kapustę, kiszoną kapustę oraz solankę – czyli płyn pozostały po fermentacji. Tylko kiszona kapusta wykazała działanie ochronne na komórki jelitowe. Surowa wersja oraz sama solanka nie dawały takich efektów.
Co ciekawe, nie miało znaczenia, czy kapusta była kiszona w laboratorium czy kupiona w sklepie. Obie wersje działały podobnie korzystnie.
- Niektóre metabolity w kiszonej kapuście przypominają te, które naturalnie produkuje nasz mikrobiom jelitowy – dlatego mają tak pozytywny wpływ – tłumaczy prof. Maria Marco.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze