Kandydatka na prezydenta największej siły opozycyjnej Małgorzata Kidawa-Błońska zawiesza kampanię, ale nie wycofuje się z wyborów. Namawia jednocześnie do bojkotu wyborów prezydenckich, jeśli odbędą się 10 maja br. Jak tłumaczy, powodem zwieszenia kampanii jest sytuacja związana z epidemią koronawirusa.
EPIDEMIA CZY SPADEK NOTOWAŃ
Kandydatka Koalicji Obywatelskiej zamieściła na jednym z portali społecznościowych list otwarty ws. wyborów prezydenckich.
Napisała, że "Jako naród, jako wspólnota, stanęliśmy przed niebezpieczeństwem, które nie ma precedensu w naszej najnowszej historii. Zagrożone jest życie, zdrowie oraz byt Polek i Polaków. Nie ma dziś w Polsce innego zadania niż walka z epidemią i jej skutkami." Podkreśliła, że w tej sytuacji organizowanie wyborów prezydenckich byłoby działaniem "wręcz zbrodniczym" oraz że "nie wolno narażać życia ludzkiego – z tą zasadą powinien zgodzić się każdy. Szczególnie ktoś, kto chce ubiegać się o najwyższy urząd w państwie. Nie wyobrażam sobie, jak można prosić ludzi o zaufanie i jednocześnie namawiać ich, aby ryzykowali swoim życiem i zdrowiem."
Zaapelowała do pozostałych kandydatów "aby postąpili właściwie. Czas na jasną deklarację. Dziś wszyscy zdajemy test na odpowiedzialność i przyzwoitość. Jeśli zachowamy jedność, pokonamy wszelkie przeciwieństwa."
Podczas konferencji prasowej poinformowała także, że zawiesza całkowicie kampanię wyborczą, a swoją aktywność polityczną ogranicza wyłącznie do obowiązków poselskich. Pytana, czy decyzja ma związek z najnowszym sondażem wyborczym; zaprzeczyła, choć przyznała, że dużo słabsze wyniki wszystkich kandydatów opozycyjnych wynikają z braku możliwości prowadzenia kampanii wyborczej.
ODPOWIEDŹ KONTRKANDYDATÓW
W odpowiedzi na list Małgorzaty Kidawy-Błońskiej Szymon Hołownia napisał na portalu społecznościowym, że "wyborów powinno nie być 10.05. Bojkot to rezygnacja z praw obywatelskich. To władza powinna zrezygnować z szaleństwa i przełożyć wybory, a nie obywatele ze swoich praw. Należy działać wspólnie a nie odrębnie się poddawać, byłem i jestem gotów do rozmowy z innymi kandydatami."
NAJNOWSZY SONDAŻ
Z sondażu pracowni Estymator dla DoRzeczy.pl opublikowanego w niedzielę wynika, że 49,8 proc. ankietowanych deklaruje głosowanie w wyborach prezydenckich na Andrzeja Dudę; kandydatkę PO Małgorzatę Kidawę-Błońską popiera 17,1 proc., a lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza 15,4 proc. Na kolejnych miejscach znaleźli się: europoseł, kandydat Lewicy Robert Biedroń (10,8 proc. poparcia), poseł Konfederacji Krzysztof Bosak (3,1 proc.) oraz Szymon Hołownia (2,9 proc.). 0,9 proc. badanych odpowiedziało, że chce oddać głos na "innego kandydata".
W stosunku do poprzedniego badania pracowni Estymator dla portalu DoRzeczy.pl sprzed dwóch tygodni największy wzrost zanotował Kosiniak-Kamysz - o ponad 5,3 punkty proc. Największy spadek poparcia - o 4 punkty proc. zanotował Hołownia. Spadek poparcia zanotowała również Kidawa-Błońska (o 3,3 punkty proc.), Bosak (o 1,5 punktu proc.) i Biedroń (o 0,6 punktu proc.). Ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda zanotował wzrost o 3,4 punktu proc.
RPZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!