- Złożyliśmy ministerstwu propozycję w imieniu samorządów jak uregulować kwestie dyżurów aptek i mamy zapowiedź, że podjęte zostaną nad nią dalsze rozmowy. System oparty będzie o ryczałt - mówi Polityce Zdrowotnej Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich. Minister zdrowia i szef NFZ spotkali się w tym tygodniu z zespołem zajmującym się zdrowiem w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego i dyskutowali m.in. na ten temat.
Kolejne spotkanie ma się odbyć w przyszłym tygodniu w resorcie zdrowia.
Jednym głosem?
Marek Wójcik podkreśla, że to wspólna propozycja Naczelnej Izby Aptekarskiej i strony samorządowej. – Po pierwsze potrzebna jest forma ryczałtu dla zapewnienia działania apteki w nocy i w święta. W powiatach, w których miasto będące stolica powiatu ma 40 tys. mieszkańców lub mniej powinien być ryczałt liniowy, uwzględniający wielkość tego miasta i całego powiatu. Co do wysokości jako stawkę zaproponowaliśmy by była ona godzinowa i zbliżona do godzinowej stawki pielęgniarki po podwyżce – mówi ekspert Związku Miast Polskich.
- Obecnie na terenie naszego kraju nocne dyżury apteczne pełni ponad 2,3 tys. placówek. Celem wtorkowego spotkania w resorcie zdrowia było wypracowanie rozwiązań, które zapewnią pacjentom właściwy dostęp do aptek w porze nocnej oraz dni świąteczne, a także określenie faktycznego zapotrzebowania na dyżury placówek, które je pełnią – podkreśla w komentarzu na naszej redakcji Naczelna Rada Aptekarska. - Spotkanie przebiegało w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Liczymy na to, że w niedalekiej przyszłości wypracowane zostaną konstruktywne propozycje tego problemu – informuje Tomasz Leleno, rzecznik NRA.
System elastyczny
Kolejna propozycje jest taka, że przy limicie należy uwzględnić możliwość odstępstwa i dać ministrowi zdrowia prawo do zgody w indywidualnych przypadkach na inny ryczałt jeśli logika na to wskazuje. Są specyficzne sytuacje, które trzeba uwzględnić. Jeśli ktoś będzie miał np. 40 tys. i kilku mieszkańców, to mógłby wystąpić o ryczałt.
Od nowego roku?
System miałby zacząć obowiązywać już od początku przyszłego roku – tak chciałaby strona samorządowa.
Jak twierdzili właściciele aptek koszty dyżuru wynoszą ok. 400 zł. Natomiast obrót – jak wyliczał samorząd aptekarski - to często ok. 50 zł.
Uregulowanie tej kwestii znajduje się w ustawie Prawo farmaceutyczne, w której zapisano, że rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w porze nocnej, w niedzielę, święta i inne dni wolne od pracy. Harmonogram ten określa w drodze uchwały rada powiatu, ale między aptekarzami i samorządowcami od lat toczą się spory m.in. o to jak interpretować termin „dostosowania do potrzeb ludności” i ile aptek na danym terenie ma być czynne.
Aleksandra Kurowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!