W ubiegłym tygodniu minister Konstanty Radziwiłł podsumował rok funkcjonowania programu bezpłatnych leków dla seniorów 75+. Minister zdrowia przyznał, że idea programu została spełniona - osoby starsze otrzymały wsparcie i dostęp do ważnych z punktu widzenia ich zdrowia leków. A jak sztandarową reformę Radziwiłła oceniają lekarze POZ?
Reforma niewątpliwie jest ukłonem w stronę osób starszych. Przez rok trwania programu ponad 2 mln seniorów skorzystało z listy bezpłatnych leków. Jak oceniają lekarze - najbardziej zyskali chorzy ze zmianami neurologicznymi, uskarżający się na demencję, w tym szczególnie pacjenci z chorobą Parkinsona.
Program darmowych leków udaną reformą
- Po roku obowiązywania możemy przyznać, że program 75+ to sukces. Setki milionów złotych zostały w kieszeniach pacjentów. To realizacja konstytucyjnej zasad, według której pewne grupy osób musimy traktować w sposób szczególny. To kwestia bezpieczeństwa zdrowotnego osób starszych, podkreślił wczoraj Konstanty Radziwiłł. Minister zaapelował także do lekarzy, by sięgali po bezpłatne leki, lecząc swoich pacjentów.
- Od początku mówiliśmy, że jest to pomysł wart poparcia. W miarę rozszerzania finansowania pojawiło się więcej leków, w porównaniu do czasu, kiedy program stratował a kwota na ten cel była mocno ograniczona. Widać, że pacjenci są usatysfakcjonowani - mówi nam Jacek Krajewski, Prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie.
- Bardzo pozytywnie oceniam program. To co miałby płacić pacjent pokrywa obecnie budżet. Na liście są podstawowe leki stosowane w chorobach przewlekłych, natomiast normalnie kosztują one kilka złotych a to nie są kwoty obciążające budżety. Największą ulgę odczuli zaś pacjenci z chorobą Alzhaimera - chorzy ci dostali za darmo lek, który refundowany kosztował prawie 300 zł. Środków na ten cel przybywa, lista jest modyfikowana - tłumaczy Joanna Zabielska-Cieciuch, wiceprezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.
Recepty na darmowe leki dla seniorów wyłącznie w gestii lekarzy POZ
Konstanty Radziwiłł na wczorajszej konferencji odniósł się także do spekulacji na temat nadania kompetencji do wypisywania leków z listy S innym lekarzom. Minister przyznał, iż nie planuje przekazywać takich kompetencji pozostałym specjalistom. - Zdecydowana część chorób przewlekłych powinna być leczona przez lekarzy rodzinnych - mówił.
W rozmowie z nami Jacek Krajewski przyznał, że taki stan rzeczy jest zrozumiały - Obecnie, kiedy ordynacją leków zajmują się lekarze POZ cały proces łatwo jest kontrolować. Także i nam, lekarzom rodzinnym jest prościej monitorować stosowanie leków przez osoby starsze. Wizyta u specjalisty tylko w celu otrzymania recepty byłaby uciążliwa. Choć niewykluczane, że kiedy środków na ten cel przybędzie, pojawi się możliwość wypisywania recept także przez specjalistów - uważa Prezes Porozumienia Zielonogórskiego. I dodaje, że pacjenci wiedzą już, że po 75 r. ż. nie wszystkie leki nalezą im się za darmo, a jest to wyłącznie część preparatów.
Także Joanna Zabielska-Cieciuch wskazuje, iż początkowo pacjentom wydawało się, że wszystkie leki otrzymają za darmo, co być może było spowodowane niewłaściwym przekazem medialnym. - Budżet na ten cel nie może zostać przekroczony. Gdy środki zostaną przewyższone, akcja zostanie wstrzymywana, stąd ministerstwo z uwagą monituje działanie programu - mówi wiceprezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.
Lekarze POZ przy okazji oceny programu zwracają także uwagę, że w przychodniach zwiększył się procent wizyt, które służą wyłącznie wypisaniu recepty na darmowy lek, jednak zgodnie twierdzą, że nie stanowi to dla nich dodatkowego obciążenia.
Anna Grela
Źródło: MZ
Polecamy także:
MZ: Leki 75+ nadal tylko u lekarza rodzinnego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!