Nowy sondaż IBRiS pokazuje narastające niezadowolenie z funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Blisko połowa badanych uważa, że w ostatnim roku sytuacja się pogorszyła, a pozytywne oceny należą do rzadkości. Eksperci alarmują: brak poprawy to także powód do niepokoju.
Z badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że blisko 50 proc. Polaków uważa, iż w ciągu ostatnich 12 miesięcy sytuacja w ochronie zdrowia stała się gorsza. Jedynie 5,5 proc. respondentów zauważa poprawę, a 8,9 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
Duża grupa — prawie 41 proc. — nie dostrzega żadnych zmian.
[news:2058217}
Fakt, że tak wysoki odsetek ankietowanych nie widzi zmian, trudno uznać za pozytywny sygnał – komentuje dla „Rzeczpospolitej” dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, ekonomistka i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.
Reklama
Podkreśla, że sondaż dotyczy codziennych doświadczeń pacjentów, a nie ogólnej oceny systemu.
W innych badaniach pozytywne oceny są bardzo niskie, więc brak zmiany należy traktować jako sygnał negatywny. Wysoki odsetek wskazań na pogorszenie to już informacja alarmująca – dodaje.
Najbardziej krytyczni okazali się respondenci w wieku 30–39 lat. Aż 60 proc. z nich ocenia ostatni rok jako gorszy pod względem funkcjonowania systemu. Zdaniem dr Gałązki-Sobotki ta grupa może doświadczać efektu „pierwszego zderzenia” z publiczną ochroną zdrowia – zaczyna korzystać z usług medycznych częściej, m.in. w związku z narodzinami dzieci czy pierwszymi poważniejszymi interwencjami.

Wśród najmłodszych dorosłych (18–29 lat) oceny są bardziej neutralne: tylko 2 proc. dostrzega poprawę, a 8 proc. pogorszenie. – Dla tej grupy system wygląda po prostu tak samo jak zawsze – mówi ekspertka.
Znacznie gorzej sytuację postrzegają osoby w wieku 40–49 lat, z których 56 proc. mówi o pogorszeniu. W starszych grupach wyniki są zróżnicowane:
30 proc. wskazań negatywnych wśród osób 50–59 lat,
50 proc. w grupie 60–69 lat,
54 proc. wśród seniorów powyżej 70. roku życia.
Analiza wyników według miejsca zamieszkania wskazuje, że najgorzej sytuację oceniają mieszkańcy małych miast do 50 tys. mieszkańców — aż 62 proc. mówi o pogorszeniu.
Z kolei mieszkańcy wsi znacznie rzadziej deklarują pogorszenie (35 proc.), a jednocześnie częściej niż inne grupy dostrzegają poprawę — choć nadal jest to zaledwie 9 proc. ankietowanych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze