Osoby przebywające w czasie wyborów w szpitalu czy DPS, mają czynne prawo wyborcze, ale aby głosować w szpitalu, powinny wcześniej pobrać zaświadczenie o prawie do głosowania. Jeśli tego nie zrobiły, udział w wyborach będzie utrudniony. Ale nie każdy pobyt w szpitalu jest planowany. Podpowiadamy, co zrobić w nagłych przypadkach.
W większości szpitali w kraju zostały utworzone tzw. odrębne obwody głosowania (komisje), a to oznacza, że wyborca, który wcześniej wiedział, o tym, że trafi do szpitala, nie musiał zrezygnować z udziału w wyborach. Do wczoraj administracja placówek szpitalnych, w których zostały utworzone tzw. obwody odrębne, miała obowiązek przekazać informacje o osobach przebywających w zakładach, które będą u nich głosować.
Wyborcy zameldowani na pobyt stały na obszarze danej gminy są z urzędu ujmowani w stałym obwodzie głosowania właściwym dla adresu zameldowania na pobyt stały. Osoby, które nie są pewne tego, czy są ujęte we właściwym stałym obwodzie głosowania, mają wątpliwości co do numeru i adresu obwodowej komisji wyborczej, w której będą głosować mogą sprawdzić swoje dane w CRW za pomocą e-usługi - pod tym linkiem.
Jeśli do niedzieli zdarzy ci się jakiś nagły wypadek i trafisz do szpitala, głosowanie w wyborach samorządowych może stać się już niemożliwe. Choć istnieje ewentualność, że członek komisji wyborczej w szpitalu zadzwoni do urzędu gminy i sprawdzi, czy możesz zostać dopisany do spisu wyborców w szpitalu i co ważne, sprawdzi, w jakich wyborach możesz wziąć udział. Zatem warto dopomnieć się o swoje prawo! To jednak taka sytuacja, w której nie zawsze będziemy mieli możliwość oddania głosu na zaplanowanego kandydata, ponieważ dostaniemy tylko określone karty do głosowania.
Jeśli mamy prawo do głosowania i trafimy do szpitala w mieście, w którym jesteśmy ujęci w stałym obwodzie głosowania (CRW), to wtedy głosujemy w wyborach na wójta/burmistrza/prezydenta miasta, do rady gminy i powiatu oraz sejmiku województwa, ale na kandydatów z listy z okręgu, w którym znajduje się szpital.
Gdy jesteśmy w szpitalu poza gminą i powiatem, ale wciąż w swoim województwie, to możemy oddać głos już tylko na karcie do głosowania do sejmiku wojewódzkiego.
Jeśli jesteśmy poza miejscowością i województwem, w których na stałe mieszkamy i zostaliśmy ujęci w spisie wyborczym, to głosowanie będzie już niemożliwe!
Wyborcy stale zamieszkali w Warszawie, którzy będą przebywali w szpitalach czy domach pomocy społecznej usytuowanych na obszarze dzielnicy, w której ujęci są w stałym obwodzie głosowania (w Centralnym Rejestrze Wyborców), otrzymają karty do głosowania w wyborach do rady tej dzielnicy, a także do rady miasta, Sejmiku Województwa Mazowieckiego oraz wyborach prezydenta miasta Warszawy.
A jeśli będą na obszarze innej dzielnicy, niż dzielnica, w której ujęci są w stałym obwodzie głosowania w CRW, otrzymają karty do głosowania już tylko w wyborach do rady miasta, Sejmiku Województwa Mazowieckiego oraz wyborach prezydenta Warszawy.
W takich wypadkach wyborcy wpisani do spisu wyborców w szpitalu czy DPS zostaną z urzędu skreśleni ze spisu w miejscu stałego zamieszkania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W dniu wyborów 07.04.2024 przebywałam w szpitalu /Urazówka Piekary Śląskie/,wcześniej w URzędzie Miasta w Żorach postarałam się o zaświadczenie/pełnomocnictwo aby to mąż mógł za mnie głosować.Trzy dni przed wyborami gdy byłam już w szpitalu zatelefonowała do mnie pracownica UM Żory i poinformowała. mnie ,że to pełnomocnictwo zostaje unieważnione i że zostałam dopisana do listy wyborczej w Piekarach i tam mogę głosować ale tylko do Sejmiku.Pytałam jak to będzie wyglądać skoro jestem po operacji i nie mogę chodzić ,poinformowano mnie ,że np w szpitalu w Żorach chodzą z urną po salach i zbierają listy.W piątek przed wyborami już w Piekarach pielęgniarka przyniosła mi kartę z informacją ,że w tym szpitalu jest Komisja Wyborcza.W dni wyborów -7.04.2024 nikt jednak nie przyszedł z urną wyborczą,nikt nie chodził po salach a przecież tu leżą ludzie którzy nie chodzą,leżą po lub przed operacjami/zabiegami i tylko niektórzy mogą zrobić parę kroków o balkoniku lub o laskach.Zostałam pozbawiona możliwości głosowania !!!
W dniu wyborów 07.04.2024 przebywałam w szpitalu /Urazówka Piekary Śląskie/,wcześniej w URzędzie Miasta w Żorach postarałam się o zaświadczenie/pełnomocnictwo aby to mąż mógł za mnie głosować.Trzy dni przed wyborami gdy byłam już w szpitalu zatelefonowała do mnie pracownica UM Żory i poinformowała. mnie ,że to pełnomocnictwo zostaje unieważnione i że zostałam dopisana do listy wyborczej w Piekarach i tam mogę głosować ale tylko do Sejmiku.Pytałam jak to będzie wyglądać skoro jestem po operacji i nie mogę chodzić ,poinformowano mnie ,że np w szpitalu w Żorach chodzą z urną po salach i zbierają listy.W piątek przed wyborami już w Piekarach pielęgniarka przyniosła mi kartę z informacją ,że w tym szpitalu jest Komisja Wyborcza.W dni wyborów -7.04.2024 nikt jednak nie przyszedł z urną wyborczą,nikt nie chodził po salach a przecież tu leżą ludzie którzy nie chodzą,leżą po lub przed operacjami/zabiegami i tylko niektórzy mogą zrobić parę kroków o balkoniku lub o laskach.Zostałam pozbawiona możliwości głosowania !!!