Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej, dwa miejsca rezydenckie na stomatologię przyznane przez Ministerstwo Zdrowia w „wiosennym” rozdaniu, to zdecydowanie za mało. Jeśli proporcje się nie zmienią, pogorszy się dostęp pacjentów do leczenia – ostrzegają lekarze.
W „wiosennym” postępowaniu kwalifikacyjnym na cały kraj uruchomione zostaną jedynie dwa miejsca specjalizacyjne dla lekarzy dentystów - po jednym w dziedzinie stomatologii dziecięcej w Województwie Małopolskim i Mazowieckim.
Samorząd lekarski taką sytuację uznaje za niedopuszczalną
- Przy niewystarczającej liczbie specjalistów w dziedzinach lekarsko-dentystycznych, niezrozumiałe jest tak wąski dostęp do szkolenia specjalizacyjnego w ramach rezydentury – czytamy w stanowisku NRL. Prezydium wyraża obawy, że niewielki dostęp do tej najbardziej oczekiwanej przez lekarzy dentystów formy szkolenia specjalizacyjnego będzie w dłuższej perspektywie skutkował brakiem dostępności pacjentów do specjalistycznych świadczeń z zakresu leczenia stomatologicznego.
Jak wynika z danych Centralnego Rejestru Lekarzy i ostatniego badania „Lekarze Stomatolodzy 2016” przeprowadzonego przez Ośrodek Studiów i Analiz Naczelnej Izby Lekarskiej, wśród lekarzy dentystów posiadających specjalizację, ponad 62 proc. to osoby, które ukończyły 51 rok życia, a 18 proc. to osoby po 66 roku życia. - Struktura wiekowa lekarzy dentystów posiadających specjalizację wskazuje, że istnieje niewątpliwa potrzeba kształcenia nowych specjalistów w dziedzinach lekarsko-dentystycznych – podkreśla NRL.
Jak dwa miejsca dla stomatologów tłumaczy MZ?
Limity miejsc rezydenckich mają przyczynić się do wzrostu liczby specjalistów w dziedzinach deficytowych – w których występuje największe zapotrzebowanie na specjalistów. Do takich dziedzin należy w szczególności medycyna rodzinna, choroby wewnętrzne, chirurgia ogólna, pediatria, oraz pozostałe dziedziny określone w rozporządzeniu jako dziedziny priorytetowe – wskazuje Ministerstwo. Poza tym do wiosennego postępowania kwalifikacyjnego zgłasza się dużo mniej lekarzy niż do jesiennego. Mniejsze jest także zapotrzebowanie zgłaszane przez wojewodów.
- Konsekwentnie zmierzamy do tego, aby umożliwić szkolenia specjalistyczne w trybie rezydentury wszystkim młodym lekarzom – wyjaśnia MZ i dodaje, że przy podziale miejsc rezydenckich są brane pod uwagę zarówno oczekiwania młodych lekarzy, jak i potrzeby systemu ochrony zdrowia. - W związku z rekomendacjami zespołu ekspertów, który pracował nad zmianami w systemie kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów, chcemy wprowadzić nowe zasady podziału miejsc rezydenckich. Obecnie trwają prace dotyczące m.in. centralnego systemu ich rozdziału.
Aleksandra Smolińska
Źródło: NIL
Polecamy także:
O wiosennych rezydenturach pisaliśmyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!