Samorząd lekarski po raz kolejny wyraża wsparcie dla protestujących rezydentów i ostrzega rząd, że „fiasko dotychczasowych negocjacji może doprowadzić do gwałtownego rozszerzenia się protestu na całą służbę zdrowia”. Dziś na godz. 13 zostało zaplanowane spotkanie premier Beaty Szydło z protestującymi rezydentami.
Naczelna Rada Lekarska deklaruje pomoc w prowadzeniu rozmów i poszukiwaniu rozwiązań dla zaistniałej kryzysowej sytuacji, w szczególności w prowadzeniu mediacji Prezesa Rady Ministrów z protestującymi.
Jednocześnie samorząd lekarski „’jest głęboko zaniepokojony stanem zdrowia protestujących. Ich determinacja w walce o słuszne postulaty może skończyć się tragicznie, dlatego Prezydium NRL uważa, że zainteresowane strony, a w szczególności strona rządowa, powinny dołożyć wszelkich starań, aby rozmowy zeszły na właściwy tor i stały się konstruktywne. Fiasko dotychczasowych negocjacji może doprowadzić do gwałtownego rozszerzenia się protestu na całą służbę zdrowia, a to rzeczywiście może godzić w bezpieczeństwo zdrowotne społeczeństwa”.
Jak podkreśla prezydium NRL, samorząd lekarski ma świadomość, że przez ostatnie lata niewiele zrobiono, żeby poprawić finansowanie służby zdrowia. „Trudno jednak nie zgodzić się ze stanowiskiem protestujących, że rok 2025 to zbyt odległa perspektywa na podniesienie do 6% PKB wydatków na zdrowie Polaków, nie daje to absolutnie żadnej gwarancji realnej poprawy sytuacji polskich pacjentów i pracowników służby zdrowia. Również wysokość wynagrodzenia zaproponowana lekarzom rezydentom przez Ministra Zdrowia jest daleka od poziomu, jaki powinien wynikać z rodzaju wykonywanej przez nich odpowiedzialnej pracy i bardzo szerokiego zakresu ich obowiązków; propozycje te stoją w zupełnej opozycji do stwierdzenia zawartego w exposé, że płace lekarzy powinny być wysokie” – wskazuje NRL.
Źródło: NIL
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!