Samoopieka, skoncentrowanie się na własnych potrzebach, stawianie siebie na pierwszym miejscu. Żaden egoizm. To właściwa droga, aby radzić sobie z napięciem, stresem, lękiem generowanymi przez konieczność poddawania się ciężkiemu leczeniu onkologicznemu. Jak tę drogę znaleźć? Pytamy Izabelę Chałupkę, fotografkę, edukatorkę, onkopacjentkę.
Zdjęcia przysyła mi mailem o północy. Odrobinę szalone. Pozuje w kapeluszu, kolorowych ubraniach, z pieczołowicie dobranymi dodatkami i starannie wykonanym makijażem. Idealnie! Tyle tylko, że życie idealne nie jest. Czasem przygniata, boli, tłamsi z całych sił. Ona się nie poddaje. O leczeniu onkologicznym pisze, że „dzieli się swoją podróżą”, stawia na budowanie świadomości o raku piersi. Poznajcie Izabelę Chałupkę, która postanowiła podzielić się swoją historią z użytkownikami LinkedIna.
Jestem fotografką, specjalizuję się w fotografii biznesowej i wizerunkowej – mówi Izabela. Do czasu wykrycia choroby byłam zawsze i wszędzie dla wszystkich, o każdej porze. Łapałam dziesięć srok za ogon, bojąc się że coś stracę. Nowotwór to zweryfikował. W obliczu raka piersi priorytetowe traktowanie własnych potrzeb staje się kluczowe dla zdrowia i samopoczucia. Stawianie siebie na pierwszym miejscu nie jest egoizmem, lecz aktem samoopieki, który pozwoli Ci skupić się na najważniejszym TERAZ - walce o zdrowie. Twoja energia jest teraz niezwykle cenna, a jej marnowanie na myślenie o problemach innych może osłabić Twoją siłę do walki – wyjaśnia.
Reklama
Rak piersi a samoopieka
Zajmowanie się własnym zdrowiem, zarówno fizycznym, jak i psychicznym, jest absolutnie niezbędne. To czas, w którym ciało i umysł potrzebują wsparcia, miłości i troski, aby przetrwać trudne chwile leczenia. Otaczanie się dobrymi ludźmi, którzy Cię wspierają, są z Tobą, tu i teraz, nie tylko gdy jesteś zdrowa, piękna, zabawna, osiągasz sukcesy. Gdy telefon milczy, odpuść, to nie ma sensu. Szkoda marnować energii na osobę która nie ma czasu poświęcić dla Ciebie kilku sekund – wskazuje. Myślenie o sobie i koncentrowanie się na własnych potrzebach pozwala na lepsze radzenie sobie ze stresem, bólem i niepewnością, jakie mogą towarzyszyć chorobie – do takich wniosków dochodzi po przejściu przez kolejne etapy procesu leczenia. Poza tym, kiedy dbasz o siebie, masz większe szanse na wyzdrowienie, a także możesz lepiej wspierać innych w przyszłości, kiedy będziesz już w lepszym stanie – podsumowuje.
Rak piersi : każdy dzień to bitwa
W kolejnym mailu Izabela przesyła swój plan na 20 sierpnia 2024 roku. Bardzo ważny plan. Co robi? Jestem po podaniu 15 dawki chemii po kilkutygodniowej przerwie spowodowanej uszkodzeniem serca. W lutym 2024 zaczęłam leczenie: chemia, następna będzie operacja, radioterapia, hormonoterapia. Rak piersi hormonozależny z przerzutem do węzłów chłonnych. Każdego dnia budzę się z wdzięcznością za to, że żyję i mam dla kogo żyć - deklaruje.
Bycie chorą na raka piersi to nie tylko walka z ciałem, ale także z emocjami, których nikt nie widzi. Czuję, jakby cały świat się wokół mnie zmienił, a jednocześnie jakby nikt tego nie zauważał. Dźwigam ciężar, który trudno opisać słowami, a zrozumienie tego, co przechodzę, wydaje się być poza zasięgiem innych. Każdy dzień jest bitwą – nie tylko z chorobą, ale też z samotnością, którą ona ze sobą niesie. Wiem, że inni chcą pomóc, ale przecież ten ciężar jest tylko mój do niesienia. Dlatego chcę powiedzieć głośno: dla wszystkich, którzy walczą w ciszy, pamiętajcie, że wasze uczucia są ważne - podkreśla Izabela Chałupka.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo dla Pani Izabeli
Brawo dla Pani Izabeli