Reklama

Irena Eris o świętach bez pośpiechu, presji i nadmiaru jedzenia: „Boże Narodzenie to więcej niż 24 grudnia”

Czym naprawdę są święta Bożego Narodzenia we współczesnej, wielopokoleniowej rodzinie i jak zachować w tym czasie równowagę emocjonalną, zdrowotną i życiową? Irena Eris w rozmowie o świętach bez presji, o Wigilii organizowanej wcześniej, o odpoczynku, który regeneruje, oraz o mądrych wyborach konsumenckich, także tych kosmetycznych.

Irena Eris w wywiadzie dla PolitykaZdrowotna.com z rozbrajającą szczerością przyznaje, że od lat nie korzysta z telefonu komórkowego – jedynie z komputera i telefonu stacjonarnego. Dba o relacje i one są dla niej najważniejsze, a także o dobrostan pracowników firmy. I wydaje się, że i święta Bożego Narodzenia Ireny Eris są tym rytuałom podporządkowane. Ale sposób i zdolność odpoczywania też musiała wypracować i się go nauczyć. Więcej nt. przeczytasz tutaj

Boże Narodzenie to spotkanie, a nie data w kalendarzu

Irena Eris, pytana o to, czym dla niej są święta Bożego Narodzenia, podkreśla przede wszystkim znaczenie relacji i jakości spotkania, a nie sztywnego trzymania się kalendarzowej daty. W rozmowie z PolitykaZdrowotna.com wyjaśnia, że wraz z dorastaniem dzieci i zakładaniem przez nie własnych rodzin pojawiła się potrzeba zmiany podejścia do Wigilii i świątecznego czasu. Jak tłumaczy, obserwowanie napięcia i pośpiechu, z jakim dorosłe dzieci próbowały pogodzić spotkania w dwóch domach, stało się impulsem do refleksji.

Reklama

Irena Eris mówi wprost:

Gdy dzieci dorosły i założyły własne rodziny, to stwierdziliśmy z mężem [Henrykiem Orfingerem], że to nie jest dobrze, kiedy spotykamy się na Wigilię, a one się denerwują, bo muszą iść za chwilę do drugiej rodziny swojej połówki.

Z tej obserwacji wynikła decyzja, by Wigilię organizować wcześniej. Jak podkreśla, chodziło o stworzenie przestrzeni na spokojne bycie razem i rozmowę.

Stwierdziliśmy, że będziemy wcześniej robić Wigilię, żeby one mogły posiedzieć, żebyśmy mogli porozmawiać, bo dla mnie wartość tych świąt to nie do końca jest datą 24 grudnia, lecz tym, że się spotykamy, że możemy się nigdzie nie śpieszyć.

Reklama

Wigilia wcześniej, święta bez presji i pośpiechu

W podejściu Ireny Eris do świąt Bożego Narodzenia wyraźnie wybrzmiewa sprzeciw wobec presji i narzuconych schematów. Jak zaznacza, data 24 grudnia ma znaczenie symboliczne, ale nie powinna dominować nad potrzebami rodziny, która się rozrosła i funkcjonuje w nowych realiach.

Ja rozumiem, że to jest taki moment, w którym wszyscy się spotykają, ale uważam, że rodzina, która już się rozrosła, chce spotkać się z drugą częścią, to jest normalne. A ja nie chcę na tym cierpieć. Ta decyzja wynika można powiedzieć z moich egoistycznych pobudek – śmieje się.

Reklama

W praktyce oznacza to także wcześniejsze wręczanie prezentów i świadome rozłożenie świątecznego czasu. Jak mówi Irena Eris, wigilia i prezenty są dawane kilka dni wcześniej, a same święta mogą przybierać różne formy.

Robimy wcześniej tę Wigilię, a później różnie: albo zostajemy w domu, spotykamy się ze znajomymi, albo wyjeżdżamy w podróż za granicę lub na terenie Polski. W tym roku wyjeżdżamy na przykład na Teneryfę.

Odpoczynek jako warunek regeneracji i powrotu energii

W świątecznej opowieści Ireny Eris ważne miejsce zajmuje odpoczynek, rozumiany nie jako bezczynność, ale jako regeneracja. Jak podkreśla, czas poświąteczny często wiąże się z wyjazdem, który łączy aktywność z wyciszeniem.

Reklama

To jest taki odpoczynek częściowo aktywny, trochę spacerów, ale częściowo również bierny.  Bardzo lubię czytać. Na co dzień brakuje mi po prostu na to czasu, więc zbieram ulubione lektury i nadrabiam zaległości.

Irena Eris opisuje swój rytuał zbierania książek i wspólnego wyjazdu z mężem, podczas którego nikt niczego od nich nie oczekuje. Jak mówi,

wtedy nikt od nas niczego nie chce, odpoczywamy i czuję, że po takim odpoczynku chce mi się wracać, wreszcie coś zadziałać.

W tej wypowiedzi wyraźnie wybrzmiewa przekonanie, że prawdziwy odpoczynek jest warunkiem dalszej aktywności i twórczego działania.

Reklama

Świąteczna kuchnia bez heroizmu i nadmiaru jedzenia

W rozmowie pojawia się także temat świątecznych potraw i podejścia do jedzenia. Irena Eris z dużą szczerością przyznaje, że nie uważa się za dobrą kucharkę i nie widzi sensu w kulinarnych popisach i gotowaniu kosztem własnego komfortu i czasu poświęconego bliskim.

Nie jestem dobrą kucharką, muszę przyznać. Sama na święta robię tylko tradycyjną kutię, ćwikłę i sałatkę. A resztę zamawiam.

Jak podkreśla, decyzja o zamawianiu potraw wynika zarówno z racjonalnej oceny własnych umiejętności, jak i z niechęci do przeciążania się obowiązkami.

Reklama

Uważam, że sama nie zrobię lepiej, a poza tym nie mam czasu i też nie chcę się na tym skupiać.

Ważnym elementem jest również kontrola ilości jedzenia. Irena Eris zaznacza, że nie chce, by rodzina przynosiła potrawy, ponieważ zwykle kończy się to nadmiarem.

Zawsze przynoszą za dużo i później ja mam kłopot z rozdaniem.

Równowaga zamiast objadania się i noworocznych postanowień

W podejściu do świąt Bożego Narodzenia Irena Eris konsekwentnie stawia na równowagę, zarówno dietetyczną, jak i emocjonalną. Na pytanie o objadanie się odpowiada krótko i stanowczo:

Lubię mieć nad tym kontrolę, żeby wszystko było w sam raz i na swoim miejscu – podkreśla. Jak dodaje, równowaga powinna obejmować wszystkie sfery życia. – Równowaga musi być – zarówno emocjonalna, jak i dietetyczna.

Reklama

Podobnie krytycznie odnosi się do noworocznych postanowień. Irena Eris przyznaje, że ich nie lubi i nie praktykuje. Wyjaśnia, że zmiany wprowadza wtedy, kiedy są potrzebne, a nie dlatego, że zmienia się data w kalendarzu.

Jeżeli coś robię, to nie dlatego, że jest Nowy Rok. Czasami ludzie postanawiają, a później się okazuje, że tego nie robią, i pojawia się frustracja.

Jak mądrze wybierać kosmetyki na prezent świąteczny

W kontekście świąt Bożego Narodzenia pojawia się także temat kosmetyków jako prezentów. Dr Irena Eris zwraca uwagę na odpowiedzialność konsumencką i konieczność dopasowania produktu do konkretnej osoby. Jak tłumaczy, kluczowe jest uwzględnienie wieku, rodzaju skóry oraz ewentualnych problemów dermatologicznych.

Reklama

Jeżeli jest to kosmetyk pielęgnacyjny, to musi być dopasowany do wieku, do tego, czy skóra jest sucha, tłusta, wrażliwa czy ma dysfunkcje i być odpowiedniej konsystencji.

Równie istotna jest dla niej wiarygodność producenta. Dr Irena Eris podkreśla, że marka jest gwarancją rzetelności i bezpieczeństwa. Zwraca uwagę na zagrożenia związane z kupowaniem kosmetyków z niepewnych źródeł, nie w pełni przebadanych, gdzie mogą pojawiać się substancje niespełniające norm. Jak zaznacza, pozorna oszczędność może w takim przypadku oznaczać realne ryzyko dla zdrowia.

Reklama

Święta Bożego Narodzenia - lekcja uważności

Z wypowiedzi Ireny Eris wyłania się spójna wizja świąt Bożego Narodzenia jako czasu spotkania, uważności i świadomych wyborów. To święta bez presji perfekcji, bez nadmiaru jedzenia i obowiązków, bez konieczności spełniania cudzych oczekiwań. To czas, w którym liczy się rozmowa, odpoczynek i równowaga, rozumiana jako fundament zdrowia i dobrostanu psychicznego. Jak pokazuje jej przykład, święta mogą być nie tylko tradycją, ale także mądrą decyzją o tym, jak chcemy żyć.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/12/2025 06:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości