Karmienie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka to tzw. złoty standard, który jest rekomendowany przez światowe towarzystwa naukowe. Co to oznacza w praktyce? Kiedy i jak bezpiecznie wprowadzać pierwsze pokarmy do diety dziecka? Jakie są największe mity o laktacji? I dlaczego karmienie piersią warto traktować jak dodatkowy trymestr ciąży? Odpowiada dr hab. n. med. Agnieszka Bzikowska-Jura, dietetyczka i psychodietetyczka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Złoty standard to wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka – bez dopajania wodą, sokami czy mlekiem modyfikowanym. Nawet w upalne dni nie jest konieczne podawanie dziecku dodatkowych płynów – pokarm kobiecy na początku karmienia zawiera ok. 90% wody, co wystarcza, by ugasić pragnienie.
- Częste przystawianie dziecka do piersi w czasie upałów to norma – dzieci „popijają” mlekiem w ciągu dnia, tak jak dorośli wodą.
Obecnie mówi się nie tylko o karmieniu na żądanie, ale karmieniu według potrzeb – zarówno dziecka, jak i mamy. To oznacza, że mama może zaspokajać swoje potrzeby (np. zaplanowane wyjście, odpoczynek), a jednocześnie reagować na sygnały dziecka i własnego organizmu – np. przepełnione piersi.
Karmienie piersią to ogromny wydatek energetyczny – ok. 650 kcal dziennie. To więcej niż w trzecim trymestrze ciąży (ok. 475 kcal). Żeby spalić tyle kalorii, trzeba byłoby intensywnie ćwiczyć przez godzinę.
Korzyści dla mamy: szybszy powrót do formy, mniejsze ryzyko nowotworów piersi i jajników, niższe ryzyko otyłości i cukrzycy typu 2.
Korzyści dla dziecka: niższe ryzyko otyłości, chorób cywilizacyjnych, wyższy iloraz inteligencji, lepsza odporność i mniejsze ryzyko neofobii żywieniowej (strach przed nowymi smakami).
Nie. Mleko kobiece pozostaje wartościowe przez cały okres laktacji. Jego skład zmienia się w zależności od wieku dziecka, a nawet podczas karmienia różnych dzieci z jednej piersi (np. w przypadku karmienia w tandemie – noworodka i starszaka).
W przypadku wcześniaków mleko mamy zawiera więcej tłuszczu, białka i składników wspierających odporność i rozwój neurologiczny.
Wprowadzanie stałych pokarmów należy rozpocząć po ukończeniu 6. miesiąca życia, wcześniej karmienie powinno być wyłącznie mleczne. Najczęstsze błędy to:
Zbyt wczesne podawanie pokarmów (już od 4. miesiąca).
Podawanie żywności wysoko przetworzonej – np. chrupków, wafelka czy ciasta.
Brak selektywności – mieszanie wielu składników jednocześnie, co utrudnia rozpoznanie ewentualnych alergii.
Są dwie bezpieczne metody rozszerzania diety:
Papki – np. rozgnieciony brokuł na łyżeczce.
Baby-Led Weaning (BLW) – podawanie dziecku pokarmu do rączki, np. ugotowanego brokuła, którego dziecko może lizać, próbować, poznawać.
Obie metody są równoważne i można je ze sobą łączyć. BLW sprzyja rozwojowi motoryki i eksploracji smaków, choć wiąże się z większym bałaganem.
Nowe produkty warto wprowadzać co kilka dni, pojedynczo. Jeśli wystąpi reakcja alergiczna, łatwiej będzie zidentyfikować przyczynę. Unikaj mieszanek – np. groszek z marchewką – na samym początku.
Tak, ale nie w taki sposób, jak często się sądzi. Nie ma potrzeby prewencyjnej eliminacji produktów takich jak nabiał, cebula, czosnek czy strączki. Wręcz przeciwnie – zbyt restrykcyjna dieta może prowadzić do niedoborów i przedwczesnego zakończenia karmienia.
Mit: Cebula = kolka
Fakt: Kolka to naturalny etap rozwoju, a nie efekt diety matki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze