- Po konsultacjach społecznych pewne rzeczy zmieniamy. Aktualny projekt ustawy dotyczącej tzw. sieci szpitali niebawem zostanie skierowany do rządu, gdy ten go zaakceptuje jako projekt rządowy, wtedy trafi pod obrady Sejmu – zapowiedział w środę Piotr Gryza, wiceminister zdrowia na Komisji Zdrowia. Podczas komisji było widać, że niejasne kryteria włączenia szpitala do sieci, powodują duży niepokój wśród dyrektorów szpitali.
Komisja Zdrowia zajmowała się w środę planami i zasadami utworzenia od połowy przyszłego roku tzw. sieci szpitali. Jej wprowadzenie przewiduje projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Ustawa nie trafiła jeszcze do prac parlamentarnych.
Ustawa o sieci szpitali wprowadza rewolucyjne zmiany dotyczące finansowania lecznic. Zgodnie z tym projektem szpitale mają otrzymywać 85 proc. ogółu środków w postaci ryczałtów(ma być brane pod uwagę dane z 2015 r.). Na takie finansowanie nie będą mogły liczyć całe szpitale, ale tylko te profile (oddziały), które będą odpowiadać kategorii placówki. W tym celu ma być utworzony „system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej” (w skrócie PSZ).
Albo ryczałt, albo bitwa o kontrakt
Ma zostać wyodrębnionych 6 poziomów szpitali: I, II, III stopnia, szpitale onkologiczne, pumunologiczne i pediatryczne oraz ogólnopolskie instytuty i szpitale kliniczne. PSZ ma objąć jedynie szpitale, które pracują „na ostro”, dlatego muszą mieć SOR i izbę przyjęć. Do poszczególnych poziomów przypisane będą określone profile. I te będą finansowane ryczałtem bez konkursu. Pozostałe będą się bić o kontrakt. W efekcie część oddziałów z danego szpitala nie będzie mieć kontraktu. W nowym systemie szpitale nie będą już mieć płacone za wykonane pojedyncze procedury tylko dostaną ryczałt.
Dyrektorów szpitali, którzy licznie przybyli na komisję zdrowia, niepokoją niejasne kryteria dotyczące tego, kto wejdzie do sieci i dostanie ryczałt, a kto będzie musiał ubiegać się o dużo mniejsze środki startując w konkursach ogłaszanych przez NFZ. Na konkursy przewidziano tylko 15 proc. środków.
Wiceminister Gryza podkreśla, że w konkursach (czyli poza ryczałtem) będą przyznawane środki w rehabilitacji, psychiatrii, opiece długoterminowej, hospicyjnej, paliatywnej, zakładach opiekuńczo-leczniczych, ale także na uzdrowiska.
- Do sieci wejdą szpitale, które pracują na „ostro” mają SOR i izbę przyjęć oraz kontrakt przez ostatnie dwa lata kalendarzowe. Muszą też spełniać kryteria podane w rozporządzeniu. Umowa na izbę przyjęć i SOR nie jest wymagana w przypadku szpitali onkologicznych i pulmonologicznych – tłumaczył Gryza.
Niejasne kryteria wejścia do sieci
Prof. Paweł Buszman, prezes zarządu Polsko Amerykańskich Klinik Serca podkreślał, że żaden z ich 30 ośrodków kardiologicznych nie wejdzie do sieci, bo nie spełnia wyznaczonych kryteriów. - Jest ryzyko, że dla nas zabraknie pieniędzy w konkurach, gdyż zostaną one przeznaczone na ryczałty dla szpitali z sieci – podkreślał prof. Buszman. – W sieci jako osobny poziom, obok onkologii i pulmonologii, powinna znaleźć się kardiologia. Choroby układu krążenia stanowią 50 proc. zgonów w Polsce. Są największym problem, jeśli chodzi o medycynę ratunkową. Stworzyliśmy ośrodki blisko pacjentów. Dzięki temu wyrównujemy szanse na uratowanie ludzi po zawale.
|
Alarmowano, że zgodnie z projektem rozporządzenia, który był do tej pory konsultowany, do sieci nie wejdzie żaden z czterech wojewódzkich szpitali reumatologicznych z Sopotu, Śląska, Ustronia i Krakowa. |
- Nie ma takiej kategorii jak reumatologia – podkreślali przedstawiciele szpitali reumatologicznych. - Chcemy by reumatologia i geriatria też zostały uwzględnione w sieci. Jeśli te dziedziny znajdą się w puli konkursowej, nie wiemy, ile pieniędzy dostaniemy i czy uda nam się za nie utrzymać szpitale.
Czy na siłę musimy tworzyć oddziały?
Duże emocje wzbudza zapis, że dyrektor oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, może ogłosić konkurs, ale nie musi. Krytykowany był także zapis mówiący o tym, że jeśli dana placówka jest bardzo ważna dla regionu, dyrektor oddziału NFZ może złożyć wniosek do ministra zdrowia i jeśli ten pozytywnie go zaopiniuje, szpital będzie mógł być włączony do sieci, choć nie spełnia wszystkich kryteriów.
Podkreślano, że w sieci nie uwzględniono ośrodków leczących i diagnozujących gruźlicę takich jak np.: Lubuski Szpital Specjalistyczny Pulmunologiczno-Kardiologiczny w Torzymiu, który ma 300 łóżek.
- Nie mamy torakochirurgicznych oddziałów, ale jesteśmy w stanie takie leczenie zapewnić – podkreślała Katarzyna Lebiotkowska, prezes Lubelskiego Szpitala Specjalistycznego Pulmunologiczno-Kardiologicznego w Torzymiu. - Zaproponowane przepisy powodują, że obligatoryjnie musimy posiadać torakochirurgię. Nie spełniamy tego warunku i dlatego mamy nie wejść do sieci? Jeśli tak się stanie, wielu pacjentów zostanie pozbawiona takiej opieki. W konsultacjach społecznych zaproponowaliśmy wprowadzenie alternatywnie chemioterapii, co nam umożliwi wejście do sieci.
Nie może być zabetonowany istniejący system
Gryza podkreślał, że mają już inną wersję projektu, bo część wniosków z konsultacji społecznych została uwzględniona. Powiedział, że nie może jednak przedstawić ostatecznej wersji projektu, bo nie została zaakceptowana przez ministra zdrowia i rząd. - Szpitalach pulmonologiczne będą w sieci. Ich argumenty zostały uwzględnione – dodał Gryza. – Odnośnie kardiologii. Czy ma być zabetonowany stan, który jest w tej chwili. Od 2012 roku nie ma konkursów. Tyko są aneksy. Taki stan jaki jest w tej chwili jest niemożliwy do zachowania. Czy sieć ma obejmować wszystkich? Niech rynek zdecyduje. Do sieci wchodzą szpitale, które mają izbę przyjęć i SOR, są wieloprofilowe, reszta bierze udział w konkursach.
Gryza uspokajał, że także reumatologia wejdzie do sieci nie tylko w instytutach, ale także jako element niższych poziomów. - Trwają prace analityczne na ten temat. Szpitale reumatologiczne nie mają zakontraktowanej izby przyjęć, dlatego nie weszły do podstawowych poziomów szpitali, ale musimy zbudować taką klasyfikację by zabezpieczyć takie świadczenia – podkreślał Gryza.
Dyrektorzy obecni na sali podkreśli, że w profilach zabrakło wiele oddziałów. Wskazywali, że hematologia została zarezerwowana jest dla szpitali onkologicznych, a przecież takie oddziały są także w szpitalach wojewódzkich i są tam potrzebne. Szefowie szpitali pytali, dlaczego pominięto wśród profili gastroenterologię, endokrynologię, diabetologię, geriatrię i dermatologię z wenerologią.
Problem mają także ośrodki posiadające dwie specjalizacje np.: psychiatrię i neurologię w ramach której leczą udary. Choć leczą 1500 udarów rocznie, do sieci – zgodnie z warunkami – nie wejdą, bo mają za mało profili. Ten sam problem dotyczy Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich czy Mazowieckiego Centrum Rehabilitacji Stocer oraz jeszcze trzech innych „oparzeniówek” działających w kraju.
- Czy na siłę musimy dorobić dwa profile, by znaleźć się w sieci czy będzie szanowana wysoka jakość naszego szpitala? – pytał Jan Olgerbrand z zarządu MCR Stocer. – Jeśli są dwa bardzo dobre profile to po co szukać jeszcze dwóch, nowych, które będą słabsze?
Gryza obiecał, że Stocer i wszystkie „oparzeniówki” na pewno znajdą się w sieci. - Jeśli szpital spełnia poważna rolę w zapewnieniu dostępu do świadczeń, dyrektor oddziału NFZ za zgodą ministerstwa zdrowia, może wprowadzić dany szpital do sieci – podkreślał Gryza. ‘
Kryteria włączenia do sieci ciągle się zmieniają
W sprawie geriatrii Gryza tłumaczył, że chcą by takie oddziały działały przy instytutach i szpitalach klinicznych, by móc kształcić kolejnych specjalistów. – Ale geriatria może być rozliczana także w szpitalach o pierwszym i drugim poziomie poprzez przez internę. Na oddziale wewnętrznym można wykonywać procedury z geriatrii – mówi Gryza. – Kryteria włączenia do sieci ciągle się zmieniają. Onkologia zostanie wprowadzone do czterech profili.
Na pytanie, kiedy ministerstwo zdrowia przedstawi ostateczną wersję projektu ustawy i rozporządzenia dotyczącego sieci, wiceminister Gryza odpowiedział, że niebawem przedstawią ją rządowi. – Podamy także zarządzenie ministra zdrowia, które poda warunki finansowania w ramach ryczałtu. Wskażemy także grupy świadczeń, które będą miały wydzielone finansowanie – dodał Gryza. - Były głosy by dołączyć rehabilitację do szpitali, które mają wejść do sieci. Nad tym problem też pracujemy. Bierzemy pod uwagę, by neurologię udarową, kardiologię interwencyjną, dołączyć do pierwszego poziomu, nie jako profile kryterialne, ale dodatkowe, bo to procedury ratujące życie.
Gryza na koniec podkreślił, że „żadne szpitale nie będą likwidowane. – Mówi się, że zostanie zlikwidowanych 160 szpitali. Ta liczba została wymyślona – zapewniał wiceminister.
Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!