Najnowsze dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wskazują, że tegoroczny sezon epidemiczny ma już swój smutny rekord. Okazuje się, że z powodu grypy liczba zgonów osiągnęła rekordową liczbę 25 przypadków.
zbiera swoje żniwo – w sumie dotychczas w statystykach epidemiologicznych odnotowano 2 665 494 przypadki zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę spośród których 9 628 osób wymagało interwencji personelu szpitalnego. Niestety w tym roku grypa nie oszczędziła 25 pacjentów, którzy zmarli z powodu grypy oraz jej powikłań. Lekarze alarmują, że to rekordowa liczba na przestrzeni ostatnich lat i wskazują, że pod tym względem gorszy był tylko sezon 2016/2017, kiedy to z powodu grypy zmarło 12 osób.- W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, w którym dominował wirus B, obecnie za 81,9 proc. przypadków zachorowań odpowiada w tym roku wirus A/H1N1, za 4 proc. wirus A/H3N2, a tylko 1,3 proc. wirus B. Wirus grypy i jego typy dominujące są bardzo zmienne, dlatego nie warto ich lekceważyć i należy się szczepić. - podkreśla prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, Przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Przestrzega, że grypa, wbrew obiegowym opiniom, to poważna choroba mogąca doprowadzić do licznych powikłań, a nawet do śmierci.
- Dotyczy to szczególnie tych, którzy obarczeni są czynnikami ryzyka, np. wiek, choroby przewlekłe, otyłość. Obecność dwóch i więcej z nich nawet 200-krotnie podnosi ryzyko wystąpienia powikłań. Leczenie takich przypadków jest bardzo trudne. Za to profilaktyka prosta – szczepienie raz w roku – wskazuje ekspert.
W okresie od 8 do 15 lutego 2019 r. zarejestrowano w Polsce ogółem 250.131
. Średnia dzienna zapadalność wynosiła 81,4 na 100 tys. ludności.AM
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!