W piątek (28 lipca), Sejm przyjął projekt ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Wprowadza ona m.in. wdrożenie nowego modelu rekompensaty szkód doznanych przez pacjentów w procesie leczenia.
- Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta to bardzo ważna ustawa wprowadzająca w Polsce szybki model uzyskania należnego odszkodowania w sytuacji powstania błędu medycznego. Do tej pory wojewódzkie komisje działające przy wojewodach, nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań, a kosztują podatników prawie 9 mln zł każdego roku. Z tego tylko 25 spraw kończy się ugodą - mówi dla Polityki Zdrowotnej Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec.
- To ma się zmienić. Szybki model, tani dla pacjenta, bo opłata od wniosku tylko 300 zł, decyzja w ciągu 3 miesięcy, a kwoty, które są przewidywane odpowiadają tym kwotom, które pacjent mógłby uzyskać w wyniku postępowania sądowego. Postępowania cywilne w Polsce są bardzo długie, żmudne i bardzo kosztowne, bo trzeba zapłacić opłatę od pozwu. Trzeba opłacić swojego pełnomocnika. W przypadku przegranej jeszcze zapłacić pełnomocnikowi strony przeciwnej... - mówi Bartłomiej Chmielowiec.
Właśnie tak, ma działać Fundusz Zdarzeń Medycznych. Ułatwi on tryb wypłat odszkodowań bez konieczności udowadniania winy, a w razie śmierci pacjenta rekompensatę otrzymają członkowie rodziny. Odpowiadające procesom sądowym możliwe do uzyskania przez pacjentów kwoty odszkodowania sięgają do 200 tys. zł. Wartość ta, ma być waloryzowana corocznie o wskaźnik inflacji.
Sejm, odrzucił w trybie głosowań, wszystkie wniesione przez Senat poprawki. Te, przewidywały m.in. rozszerzenie możliwości pacjentów ubiegania się o odszkodowanie z funduszu kompensacyjnego za błąd medyczny i szkodę poniesioną w placówkach AOS i POZ. Senatorowie oczekiwali także zniesienia opłaty za wniosek o odszkodowanie.
-Chcemy podążać kierunkiem Danii, która właśnie krok po kroku dokładała kolejne cegiełki. Nie chcemy popełnić błędu Belgii, która od razu objęła cały system ochrony zdrowia. Tamtejsza instytucja odpowiedzialna za wypłatę świadczeń po prostu była niewydolna, bo tyle wniosków do niej wpłynęło - mówi Rzecznik Praw Pacjenta.
Jak tłumaczy Rzecznik, resort planuje krok po kroku objąć nowymi schematami ubiegania się o odszkodowanie za błędy medyczne najpierw szpitale, gdzie spraw dotyczących błędów jest najwięcej i są one najbardziej skomplikowane. - W dalszej kolejności, do tych systemowych rozwiązań mają być dodawane kolejne elementy systemu; ambulatoryjna opieka specjalistyczna, podstawowa opieka zdrowotna. I chcemy to zrobić dosyć szybko, potrzebujemy tylko czasu na to, aby płynnie wdrożyć to, co projektujemy obecnie - zapewnia.
Opłata od wniosku wynosi 300 zł. Przy czym trzeba pamiętać, że z tej opłaty pacjent może być zwolniony - podkreśla Rzecznik. -Kodeks postępowania administracyjnego, daje nam takie możliwości i biorąc pod uwagę nasze doświadczenie, jeśli chodzi o fundusz kompensacyjny szczepień ochronnych, zwolniliśmy z opłat blisko 10% wnioskodawców i na pewno tak samo będzie się działo jeśli chodzi o fundusz kompensacyjny zdarzeń medycznych. Te osoby, których na to nie będzie stać płacić tej kwoty 300 złotowej, na pewno zostaną zwolnione - mówi Bartłomiej Chmielowiec.
Przypomnijmy, że projekt wprowadzający instytucję Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych pojawił się w Sejmie jako odrębny akt, po odrzuceniu przez Sejm rządowej ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. To w niej, pierwotnie znajdowały się zapisy, przyjętej pod koniec lipca ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta.
Główny opór przed przyjęciem kompleksowej ustawy o jakości w pierwotnym brzmieniu, były między innymi zapisy dotyczące systemu zwolnienia lekarzy z odpowiedzialności karnej, tzw. systemu "no fault".
Jaki jest stosunek Rzecznika Praw Pacjenta do systemu "no fault"?
-Ta kwestia na pewno wymaga dyskusji. My od początku uważaliśmy, że kwestia odpowiedzialności lekarza za błąd medyczny powinna zostać uregulowana. I zresztą takie propozycje przedkładaliśmy. Natomiast z uwagi na fakt, że te propozycje przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia nie zostały przychylnie przyjęte przez same środowisko lekarskie, wymaga to w takim razie szerokiej dyskusji, równie z dyskusji - mam wrażenie - społecznej, związanej ewentualną akceptacją tego, że w jakimś stopniu lekarze byliby zwolnieni z odpowiedzialności karnej - mówi Bartłomiej Chmielowiec.
Reklama
-To wymaga dyskusji w konsensusie i ta dyskusja właśnie się toczy, bo rozpoczął pracę zespół powołany przez pana ministra Adama Niedzielskiego, zespół, który ma wypracować propozycje rozwiązań właśnie w zakresie systemu "no fault" - dodaje Rzecznik Praw Pacjenta.
Pacjenci zyskują podmiotowość
Za szczególnie istotne przy okazji procedowanej kluczowej dla pacjentów ustawy, w systemie ochrony zdrowia Bartłomiej Chmielowiec zauważa to, że "faktycznie organizacje pacjentów są partnerem w dyskusji."
- Tylko nawiązując do tej ustawy o jakości, bezpieczeństwie czy do ustawy dotyczącej funduszu kompensacyjnego, to te dwa projekty były właśnie dyskutowane z Radą Organizacji Pacjentów przy ministrze zdrowia i z Radą Organizacji Pacjentów przy Rzeczniku Praw Pacjenta - mówi RPP. - To pokazuje właśnie, że dyskusja jest, że te spotkania odbywają się i uwagi organizacji pacjentów są traktowane poważnie, ale to nie tylko to. Na wzrost znaczenia organizacji pacjentów, moim zdaniem, wpływa również to, że przedstawiciele organizacji pacjentów coraz częściej są włączani do współdecydowania o tym, jak ma funkcjonować system ochrony zdrowia -dodaje.
Jak wylicza, przedstawiciele organizacji pacjentów biorą udział w dyskusjach i są częścią; Naczelnej Komisji Bioetycznej, Krajowej Sieci Onkologicznej, Funduszu Kompensacyjny Badań Klinicznych, komisji odwoławczych, Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych.
-To oddanie organizacjom pacjentów tej mocy decyzyjności, czyli podejmowania decyzji w konkretnych sprawach, właśnie związanych z pacjentam- mówi Rzecznik Praw Pacjenta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze