Rok 2022 miał być dla mnie przełomowy. Zmiana miała gonić zmianę. Chciałam lepiej zarabiać, skończyć studia podyplomowe i najważniejsze: przygotować się do upragnionej ciąży. Miało być rozwojowo, intensywnie, z czerpaniem z życia pełnymi garściami. Nagle jakby ktoś wcisnął zbyt późno hamulec, a ja zderzyłam się ze ścianą – opowiada Ewelina Dróżdż, uczestniczka kampanii #PomacajSie, nauczycielka, a dziś także edukatorka i działaczka społeczna, która o chorobie nowotworowej dowiedziała się mając zaledwie 27 lat.
Guzka wyczuł mój mąż. Oczywiście poszłam do lekarza, przeszłam badania i biopsję. 17 marca 2022 roku było już wiadomo, że to rak piersi z przerzutami do węzłów chłonnych. Płakałam. Miałam ataki paniki. Czułam, jakbym nie była w swoim ciele. Po tygodniu rozpaczy obudziłam się, wstałam z łóżka i poczułam, że muszę zacząć działać. Były kolejne badania i piekielnie bolesna procedura zabezpieczenia płodności. Przyszedł moment, gdy brałam pięć zastrzyków naraz, cierpiałam, bolały mnie plecy, nogi – wspomina Ewelina.
Później okazało się, że niezbędna będzie chemioterapia, że stracę włosy i czeka mnie usunięcie piersi. Na szczęście operacja będzie połączona z rekonstrukcją. Nie miałam wówczas pojęcia, że młode kobiety również chorują na raka piersi – dodaje.
Gdzie podają "drineczki"?
Radioterapii, którą również musiałam przejść, nie wspominam najlepiej. Za to chemioterapia to był armageddon. Poznałam cudowne onkokoleżanki, opieka medyczna była naprawdę bardzo dobra, a kolejne dawki - w zależności od koloru podawanego specyfiku - nazywałyśmy „drineczkami”. Gdy wyniki badań krwi były słabe i nie mogłam kontynuować chemioterapii, byłam zawiedziona, że nie spotkam mojej „drużyny”, z którą przechodziłam przez to wszystko. Śmiech, żarty, rozmowy to była nasza „broń” by przetrwać ten czas i nie poddawać się – wyjaśnia Ewelina.
Minęły dwa lata. Dostrzegam, jak wiele kobiet w bardzo młodym wieku choruje na raka piersi. Mam piękne włosy. Uwielbiam je. Działam, stałam się odważniejsza, bardziej śmiała.
Mam w sobie dużo więcej otwartości na nowe wyzwania, chętnie angażuję się w kolejne onkoprojekty. Są to m.in. onkowypady, które organizujemy, aby pobyć w swoim gronie i dodać sobie nawzajem energii oraz motywacji do działania. Choroba bardzo wiele mi zabrała, ale teraz dbam o to, żeby wszystko oddała, co do grosza. Niczego nie podaruję – zapewnia Ewelina.
Reklama
Udział w kampanii #PomacajSie był dla mnie doskonałym przeżyciem, ze zdjęć jestem bardzo zadowolona, choć nie one są najważniejsze. Mówmy o raku piersi, mówmy o profilaktyce, mówmy o wspieraniu onkopacjentek. Wyciągajmy wnioski. Ja na swojej drodze spotkałam wielu wspaniałych specjalistów, doceniajmy ich starania, ale także piętnujmy postawy, które nam, chorym, nie pomagają – podkreśla Ewelina Dróżdż.

Kampania #PomacajSie to jeden z najważniejszych projektów Fundacji Kochasz Dopilnuj. Chodzi przede wszystkim o zwrócenie uwagi na znaczenie samobadania we wczesnym wykrywaniu raka piersi. Każdy z nas może wesprzeć ten projekt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze