Większość badań klinicznych nie uwzględnia ciężarnych kobiet. Brakuje przez to ważnych danych o bezpieczeństwie i skuteczności leków w tej grupie – ostrzegają specjaliści.
Naukowcy z Brown University School of Public Health przeanalizowali dane z niemal 91 tysięcy badań klinicznych przeprowadzonych wśród kobiet w wieku 18-45 lat w ciągu ostatnich 15 lat. Okazało się, że tylko 0,8 proc. z nich uwzględniało ciężarne uczestniczki. Eksperci wskazują, że jest to poważny problem, ponieważ brak takich danych utrudnia ocenę bezpieczeństwa leków dla kobiet w ciąży oraz ich dzieci.
Dr Alyssa Bilinski zaznaczyła, że wykluczenie ciężarnych z badań może prowadzić do stosowania leków bez odpowiednich dowodów na ich bezpieczeństwo, co może mieć poważne konsekwencje zdrowotne.
- Kiedy ciężarne kobiety są wykluczane z badań klinicznych, trudno ocenić, czy dany lek jest dla bezpieczny dla nich oraz ich dzieci. W efekcie, część osób stosuje leki bez odpowiednich dowodów, co może prowadzić do poważnych skutków ubocznych. Inne natomiast rezygnują z terapii, która mogłaby im pomóc – powiedziała dr Alyssa Bilinski.
Chociaż około 24 proc. analizowanych badań nie wskazywało jasno, czy ciężarne uczestniczki były w nich uwzględnione, szczegółowe analizy potwierdziły, że zazwyczaj ich tam nie było. Nieliczne badania, które obejmowały kobiety w ciąży, koncentrowały się głównie na problemach związanych z ciążą, takich jak np. poród czy zapobieganie przedwczesnemu porodowi. Większość badań nie obejmowała przewlekłych chorób, takich jak cukrzyca czy astma, które często dotyczą ciężarnych.
- Zidentyfikowaliśmy jedynie 19 badań dotyczących przewlekłych schorzeń niezakaźnych, takich jak lęk, depresja czy astma, które uwzględniały ciężarne uczestniczki. I choć włączanie ich do badań może wydawać się ryzykowne, to zdecydowaniem większym zagrożeniem jest pozostawianie ich w niewiedzy, bazujące na niepełnych informacjach - podkreśliła dr Alyssa Bilinski.
Choć od 15 lat regularnie pojawiają się apele o uwzględnianie ciężarnych w badaniach klinicznych, wskaźniki ich uczestnictwa nie zmieniły się. Badania kontrolowane, które są podstawą oceny bezpieczeństwa leków, są mniej skuteczne, gdy nie obejmują ważnych grup, jak kobiety w ciąży. Eksperci podkreślają, że to kwestia nie tylko bezpieczeństwa, ale również równości w dostępie do opieki medycznej.
Dr Alyssa Bilinski przypomniała, że choć amerykańska FDA nakazała firmom farmaceutycznym dowodzenie bezpieczeństwa leków od 1962 roku, to dopiero w 1993 r. wymóg ten objął kobiety.
- Mam nadzieję, że za 30 lat brak wysokiej jakości dowodów na bezpieczeństwo leków u ciężarnych, będzie wydawał się równie przestarzały, jak dziś wykluczanie ogółu kobiet z badań klinicznych - zakończyła badaczka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze