Projekt ustawy dotyczący Funduszu Kompensacyjnego, a także projekt prezydencki dotyczący dopuszczenia aborcji z powodu wady letalnej płodu leżą w "zamrażarce"" sejmowej już od kilku miesięcy. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek we wtorek odpowiadała na pytania o ich losy.
E. Witek podczas wtorkowego briefingu w Sejmie była pytana przez dziennikarzy m.in. o projekt ustawy, która ma wprowadzić specjalny Fundusz Kompensacyjny, z którego byłyby wypłacane odszkodowania za niepożądane odczyny po szczepieniach.
Przypomnijmy, że projekt został przygotowany przez resort zdrowia blisko rok temu, jako pewnego rodzaju zachęta do szczepień przeciwko COVID-19.
Dopiero w kwietniu tego roku trafił do konsultacji:
W lipcu przyjął go rząd, a w sierpniu trafił do Sejmu:
W połowie września wiceminister Anna Goławska zapowiadała, że Sejm zajmie się jeszcze w tym tygodniu tym projektem.
Zbliża się koniec listopada, a projekt nie był jeszcze przedmiotem prac w parlamencie. Mimo, że rząd deklaruje iż podejmuje wiele działań, aby zwiększyć liczbę osób, które chcą szczepić się przeciwko COVID-19, to nadal liczba osób sceptycznie nastawionych do tej formy profilaktyki jest dość duża. Z pewnością brak ustawy, która gwarantowałaby odszkodowania za ewentualne NOP-y, jest jednym z argumentów dla środowisk antyszczepionkowych. O zbicie tego argumentu jednak do tej pory rząd nie zadbał.
Marszałek Sejmu była pytana o ten projekt ustawy, który już raz był w harmonogramie prac Sejmu, ale został z niego wycofany.
Jak tłumaczyła E. Witek, projektów rządowych, którym nie został jeszcze nadany bieg jest trochę więcej.
- Staramy się na posiedzenia Sejmu dawać te projekty, które potrzebne są już, teraz, w tej chwili jak np. ustawa o obronie granicy państwowej, czy o budowie zapory na granicy, czy np. wsparcie dla przedsiębiorców (...), bo był lockdown, więc te projekty rządowe, niektóre z nich, muszą trochę poczekać, bo są pilniejsze, które trzeba rozwiązać już natychmiast (...)".
Dopytywana o to, czy taki projekt nie zachęciłby części osób do zaszczepienia się, stwierdziła: "Ma pan rację panie redaktorze. Muszę przypomnieć sobie ten projekt, bo w międzyczasie było tych projektów rządowych więcej. Jest na czasie, będziemy o tym jutro też rozmawiać".
Projekt dot. ustawy antyaborcyjnej
E. Witek była też pytana o projekt prezydencki, który leży w lasce marszałkowskiek dot. zalegalizowania aborcji w przypadku wad letalnych płodu.
Jak mówiła, "mamy przed sobą jeszcze dwa projekty obywatelskie. Jeden z nich dotyczy właśnie tej materii i zgodnie z przepisami ustawy musi być ten projekt obywatelski poddany pod pierwsze czytanie w określonym terminie. Zapowiedziała, że będzie to w grudniu.
Jednocześnie wskazała, że zasada jest też taka, że projekty dotyczące tej samej materii mogą być rozpatrywane łącznie. - Zobaczymy czy się zmieścimy w czasie. O tym będziemy wiedzieć przy nastepnym posiedzeniu Sejmu. I wtedy ten projekt (prezydencki - red.) byłby procedowany wspólnie z pozostałymi (...) - mówiła E. Witek.
Dopytywana o długi termin "zamrożenia" prezydenckiego projektu, tłumaczyła, że wiele projektów leży iczeka na swoją kolej, a w pierszej kolejności procedowane są projekty rządowe związane z dwiema najtrudniejszymi sytuacjami, czyli COVID-19 oraz sytuacją na granicy z Białorusią.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!