Resort zdrowia w październiku skierował do konsultacji zmianę przepisów dotyczących e-zdrowia dotyczącą aż 38 tys. podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Chodzi o to, że przynajmniej niektóre placówki nie są gotowe do tego, by już od 1 stycznia przyszłego roku, jak nakazuje obecnie rozporządzenie, prowadzić elektronicznie np. kartę choroby. Ponadto wybrane przez MZ konkretne zapisy nowelizacji budzą wątpliwości m.in. Rzecznika Praw Pacjenta.
Ministerstwo proponowana zmianę przepisów tłumaczy tym, że świadczeniodawcy nie są obecnie dostatecznie przygotowani do wypełnienia obowiązku prowadzenia dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej. Zaproponowało więc uchylenie obowiązku prowadzenia dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej w odniesieniu do:
1) historii choroby - w przypadku szpitali
2) historii zdrowia i choroby - w przypadku placówek ambulatoryjnych, z wyłączeniem świadczeniodawcy realizującego umowę w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna, wykonującego działalność leczniczą w formie praktyki indywidualnej.
Większość instytucji nie zgłosiła uwag. Co znalazło się w tych nadesłanych?
RPP: Czemu usunięcie zapisu zamiast zmiany daty?
Rzecznik Praw Pacjenta zwraca uwagę, że § 10a dodany został zmianą rozporządzenia z dnia 28.09.2017 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1809), które miało wejść w życie dopiero z dniem 1.01.2019 r.
"Projektodawca nie wyjaśnił dlaczego następuje uchylenie § 10a, zamiast zaproponowania późniejszej daty alternatywnej. Określenie w akcie regulującym wykonywanie umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych dat wdrożenia ww. obowiązku zmobilizuje świadczeniodawców do zintensyfikowania działań w tym zakresie".
Z kolei Bożena Janicka, Prezes PPOZ zgłosiła wątpliwość o charakterze legislacyjnym. Wspomniany § 10a o.w.u. ma wejść w życie z dniem 01.01.2019 r. – obecnie znajduje się więc w okresie vacatio legis. - Skoro zaś tak, to dyskusyjne z legislacyjnego punktu widzenia jest uchylenie § 10a o.w.u. z dniem 31.12.2018 r., a więc jeszcze przed jego wejściem w życie - zwraca uwagę Janicka.
Fakultatywność rozwiązań
Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia „Porozumienie Zielonogórskie” zwraca uwagę, że przyjęty termin - 1 stycznia 2019 r. - od początku był nierealny "i pozostałe przepisy w innych aktach prawnych związane z rygorystycznymi terminami wdrażania e-rozwiązań są nierealne".
- Najpierw należy dofinansować podmioty lecznicze a dopiero potem można wymagać informatyzacji. Jednocześnie trzeba pamiętać, że przez najbliższe lata będzie cały czas pewna grupa lekarzy, którzy nie będą chcieli dostosować się do e-zdrowia, a ponieważ lekarzy brakuje to nie można zrezygnować z ich usług bez szkody dla pacjentów. Dlatego należy przejrzeć prawo i skorygować terminy oraz wdrożyć elementy fakultatywności wraz z systemem motywacyjnym dla chętnych podmiotów leczniczych - twierdzi wiceszefowa PZ Teresa Dobrzańska-Pielichowska.
AOTMiT deklaruje pomoc
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji podkreśla, że choć zgadza się z tym, że placówki na wdrożenie e-dokumentacji medycznej nie są jeszcze gotowe, to trzeba je wesprzeć by stopniowo zaczęły elektronicznie gromadzić dane kliniczno-kosztowe stanowiące część historii choroby pacjenta. I deklaruje pomoc w zakresie określenie minimalnego zestawy danych oraz funkcjonalności systemy do ich gromadzenia.
AK
Polecamy również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!