Inflacja rośnie, Rada Polityki Pieniężnej podnosi stopy procentowe, co nie pozostanie bez wpływu na zadłużone szpitale. Placówka medyczna mająca kilka milionów długu odda do banku miesięcznie o ok. 600 tys. zł więcej.
Dla szpitali zaczyna się trudny czas. Nie bez znaczenia na kondycję ich finansów pozostaje szalejąca inflacja i wzrost stóp procentowych.
Ceny szaleją
GUS wskazuje, że najbardziej w ciągu roku wzrosły ceny usług szpitalnych i sanatoryjnych - 6,2 proc., a także usług lekarskich - 6 proc. oraz usług stomatologicznych - 5,9 proc. Jednocześnie przed kilkoma dniami Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła, że podnosi stopy procentowe. Stopy procentowe wzrosły z 0,1 do 0,5 proc. To oznacza wzrost nie tylko oprocentowania kredytów dla konsumentów, ale i kredytów jakie zaciągnęły m.in. szpitale.
Z ostatnich danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że na koniec drugiego kwartału zobowiązania wymagalne samodzielnych publicznych zakład opieki zdrowotne wynosiły prawie 20 mld zł.
- Dla szpitali, które mają kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt milionów długów podwyżka stóp procentowych będzie miała duży wpływ. Ale już na mniejsze nie aż taki - wskazuje Ewa Książek-Bator, wiceprezes Polskiej Federacji Szpitali. Kiedyś Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Gdańsku, którym zarządzała, miał ponad 100 mln kredytu. Podwyżka stóp procentowych byłaby w takiej sytuacji ogromnie dotkliwa, ale dzięki dobremu zarządzaniu szpitalowi udało się spłacić zobowiązania - wskazuje Ewa Książek Bator.
Zadłużone szpitale powiatowe
Dziś po kilka milionów złotych zaciągniętych kredytów mają szpitale powiatowe
- Wyliczyliśmy, że po podwyżce stóp procentowych będziemy musieli spłacać o 600-700 zł kredytu miesięcznie więcej. To niemała kwota. I w takiej sytuacji jest wiele szpitali na Śląsku- wskazuje Władysław Perchaluk, prezes Stowarzyszenia Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.
Dyrektorzy obawiają się nowego roku i szalejącej inflacji oraz głównie podwyżek cen prądu. To może powodować wzrost cen żywności, a w konsekwencji kateringu - Świadczenia też nie są należycie wycenione, a NFZ w wypłatach dla nas nie uwzględnia inflacji - wskazuje prezes Perchaluk.
Samorząd nie może pomóc
Nad szpitalami zbierają się czarne chmury. Od maja 2021 r. utracił moc prawną traci art. 59 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej, który zobowiązywał samorząd do pokrycia straty finansowej netto szpitala za zakończony rok obrotowy. Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 20 listopada 2019 r. (sygn. akt K4/17).
Samorząd zatem już szpitalom dołożyć nie może. Na zaciągniecie kolejnych długów szpitalowi, jako organ założycielski, musi jednak wyrazić zgodę. A jak na razie rząd nie przeprowadził przez Sejm żadnych przepisów, które regulowałby nową rzeczywistość finansową szpitali i wskazywałby co dalej z ich zadłużeniem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!