Reklama

dr Marek Bachański został zwolniony dyscyplinarnie z Centrum Zdrowia Dziecka

Polityka Zdrowotna
27/10/2015 13:00

dr Marek Bachański, który prowadził eksperymentalną terapię chorych na padaczkę dzieci lekami na bazie konopi, został dyscyplinarnie zwolniony z pracy w Centrum Zdrowia Dziecka. Informację, którą podała TVN24,  potwierdziła rzeczniczka instytutu, Joanna Komolka. Rzeczniczka, powołując się na kodeks pracy,  nie podała powodu zwolnienia. Nie jest zatem jasne czy ta decyzja miała związek z głośną latem sprawą eksperymentalnej terapii, która zdaniem CZD była prowadzona bez niezbędnej zgody komisji bioetycznej.

 

Swoją eksperymentalną terapię dr Bachański prowadził od ponad roku. Leki zawierające marihuanę podawał chorym na lekooporną postać padaczki. Leki, za zgodą Ministerstwa Zdrowia, były sprowadzane zza granicy. W lipcu br. dyrekcja CZD zakazała dr. Bachańskiemu wypisywania recept na lek na bazie konopi, tłumacząc, że nie zgłosił terapii jako eksperymentu medycznego do komisji bioetycznej, więc leczył nielegalnie, oraz miał braki w dokumentacji medycznej. Poinformowano wówczas również o tym, że w CZD prowadzony jest inny eksperyment medyczny – pozytywnie zaopiniowany przez komisję bioetyczną –  polegający na stosowaniu jedynego dostępnego w Polsce leku zawierającego kanabinoidy u pacjentów z lekooporną padaczką. Na wniosek szpitala sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga i rzecznik odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Decyzja spotkała się z ogromnym sprzeciwem rodziców leczonych dzieci. Apelowali do premier Ewy Kopacz o szybkie działanie w sprawie dopuszczenia leków na bazie leczniczej marihuany. Ministerstwo utrzymywało jednak, że terapia była nielegalna i narażała małych pacjentów na niebezpieczeństwo. Zarzucało Bachańskiemu brak protokołu leczenia, systematycznej kontroli stanu zdrowia dzieci czy monitorowania stężenia leku we krwi pacjentów.  

Reklama

Doktor Bachański w liście otwartym do ministra zdrowia Mariana Zembali napisał, że ministerstwo dokonało na nim linczu, w sposób nieludzki i niezgodny z prawdą podważając jego kompetencje. Według lekarza jego przełożeni wiedzieli o prowadzonej przez niego terapii i wyrazili zgodę na leczenie nie więcej niż 10 dzieci. Nie interesowali się też szczegółowo przebiegiem leczenia i nie zgłaszali do niego żadnych uwag.

Na lipcowej konferencji w Łodzi premier Ewa Kopacz poinformowała, że dopuszczono do obrotu lek na bazie marihuany, stosowany w leczeniu stwardnienia rozsianego. Na pytanie o to, czy rząd zalegalizuje marihuanę przeznaczoną do celów leczniczych, odpowiedziała, że jeśli leki mają pomagać choć w niewielkim stopniu, to jest ich zwolennikiem.  „Dobrze by było, byśmy na bieżąco śledzili wszystko to, co dzieje się na rynku farmaceutyków” –  mówiła. 

Reklama

MO

źródło: tvn24

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości