Zasłynął przeprowadzeniem wyjątkowej operacji 15-letniej Cristiny z Angoli. Dziewczyna miała olbrzymiego guza żuchwy i wymagała rekonstrukcji tego narządu z kości strzałkowej. Operacja zakończyła się sukcesem, ale ich lista na koncie doktora Krzysztofa Dowgierda, na co dzień ordynatora Oddziału Chirurgii Szczękowo-Twarzowej oraz kierownika Centrum Wad Twarzoczaszki w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie, jest znacznie dłuższa.
Zacznijmy od słowa „akceptacja” czyli jednego z najważniejszych dla pacjentów chirurgii szczękowo-twarzowej.
Zdecydowanie tak i to w bardzo wielu wymiarach. Po pierwsze to akceptacja siebie, swojego wyglądu i akceptacja społeczna.
- Chorzy, u których wady w obrębie twarzoczaszki są powszechnie dostrzegalne zmagają się z nimi w różny sposób i wpływa to silnie na ich życie oraz codzienność. Aż do skrajności, gdy mamy do czynienia z brakiem akceptacji, stygmatyzacją społeczną, sytuacjami dla pacjenta i jego najbliższych bardzo trudnymi, bolesnymi, wręcz traumatycznymi.
Reklama
Drugi wymiar to funkcjonalność i poprawa jakości życia w sytuacji, gdy danej patologii w zakresie czaszki, twarzy, szyi nie jesteśmy w stanie całkowicie wyleczyć, ale możemy pomóc, aby ta wspomniana już codzienność była łatwiejsza, lepsza. Potrafimy redukować cierpienie z powodu wyglądu, braku konkretnych funkcji. Nadal są w chirurgii szczękowo-twarzowej rzeczy niewykonalne, ale mocno wierzę, że to kwestia czasu.
Ośrodek, który Pan teraz prowadzi, został stworzony od zera, a dziś można śmiało powiedzieć, że jest wyjątkowy.
To jedyne tego typu miejsce w Polsce czyli interdyscyplinarny oddział chirurgii szczękowo- twarzowej, gdzie zajmujemy się rzadkimi zespołami wad twarzoczaszki, rozszczepami, a także onkologią dziecięcą i rekonstrukcjami. Faktycznie jest to spełnienie moich marzeń, ale droga do tego celu nie była łatwa. Może trudno sobie to dziś wyobrazić, ale był moment, w którym poszukiwałem w ogóle dla siebie miejsca w medycznym świecie. Bardzo mocno ukształtowały mnie pobyty w Stanach Zjednoczonych, gdzie szkoliłem się w jednym z najlepszych ośrodków chirurgii szczękowo-twarzowej i to tam powstała wizja stworzenia odpowiedniego miejsca dla pacjentów ze skomplikowanymi wadami w naszym kraju, w Olsztynie.
To kolejne słowo. „Precyzja”.
Faktycznie, zabiegi, które wykonujemy, są niezwykle precyzyjne, tu siła fizyczna nie jest potrzebna. Na stole operacyjnym to musi być wszystko idealnie ułożone niczym układanka: każdy element na swoim miejscu. Trzeba pamiętać, że mówimy o efektach funkcjonalnych i estetycznych, mówimy o tym, jak ten pacjent będzie funkcjonował po zabiegu, a jak w perspektywie miesięcy czy lat. Nasza praca jest pracą zespołową. Mówię oczywiście o doświadczonym chirurgu, anestezjologu, o asyście, osobach odpowiadających za instrumentarium, zespole pielęgniarskim, fizjoterapeutycznym, ortodontycznym. To jest taki grunt, po którym możemy się swobodnie poruszać. Jeśli tych osób by nie było – tracimy grunt pod nogami.
Podkreślę też jeszcze jedną rzecz: te operacje są czasem bardzo trudne, wyzwania naprawdę duże, a co za tym idzie pojawiają się stres i napięcie.
Reklama
Cenię niezwykle w zespole takie pozytywne nastawienie, motywację, wolę współdziałania i tworzenia czegoś dobrego nawet, gdy sytuacja jest skomplikowana.
Połączenie możliwości chirurga z oczekiwaniami pacjenta to największe wyzwanie?
To musi być doskonale zgrane. Podczas prezentacji planu leczenia staram się, wraz z pacjentem, połączyć te elementy, które właśnie powinny stanowić całość. Pokazuję dokładnie to, co będę w stanie wykonać i staram się jak najprościej to wszystko wytłumaczyć. Pozycja szczęki, żuchwy musi być wpisana w pewne standardy, wiadomo, że pojęcie estetyki może być bardzo różne, ale ustawienie musi spełniać konkretne wymogi, aby z kolei warunki funkcjonalne mogły zostać spełnione. Tu wszystko się ze sobą łączy, jeden element wpływa na drugi, a wszystkie składają się na to, czy projekt o nazwie „leczenie” będzie udany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze