4 października to Światowy Dzień Onkologii - czas, który powinniśmy poświęcić na rozmowę o profilaktyce oraz zwracać uwagę na codzienne problemy osób zmagających się z chorobami onkologicznymi.
W młodości przyzwyczajamy się do tego, że nasze ciało nas nie zawodzi albo zawodzi bardzo rzadko. Jeśli coś się „psuje” to np. z uwagi na czynniki zewnętrzne: złamiemy rękę, doznamy jakiegoś urazu. W pewnym momencie życia jesteśmy zaskoczeni tym, że tak nie będzie zawsze. Kiedy rozpoznajemy chorobę to jest to zarówno zamknięcie jak i otwarcie pewnego etapu – mówi dr hab.n.med. Michał Jarząb, onkolog z Narodowego Instytutu Onkologii PIB Oddział w Gliwicach.
4 października to Światowy Dzień Onkologii - czas, który powinniśmy poświęcić na rozmowę o profilaktyce oraz zwracać uwagę na codzienne problemy osób zmagających się z chorobami onkologicznymi. Nowotwory są niewątpliwie chorobami cywilizacyjnymi.
To znaczy, że obecnie zachorowania na nie spotyka częściej niż w przeszłości. Martwi mnie, że rozmowy zbyt często zaczynamy od tematu nowotworów złośliwych, straszenia rakiem, a w praktyce samo słowo „złośliwy” jest takie wredne. Myślę, że jak było dawno temu tłumaczone na polski z łaciny to zostało przedstawione gorzej niż ono w samej łacinie funkcjonuje. Ta złośliwość, agresywność była straszna wiele lat temu, a dziś traktujemy nowotwory jak dzikie zwierzęta do oswojenia – podkreśla ekspert.
Dlaczego się nie badamy? Trochę z lenistwa. Mamy tendencję do unikania rzeczy, które wydają nam się komplikować życie. Ja zadaję pacjentkom i pacjentom takie pytanie: czy rozglądają się w lewo i w prawo przed przejściem dla pieszych? Jak ktoś się nie rozgląda to zapewne tez nie będzie się badał. Są tacy, którzy właśnie tak konstruują swoją życiową strategię. Jeśli ktoś jest lekkoduchem to pozostanie nim w różnych sferach życia – wyjaśnia dr M. Jarząb.
Rak piersi jest najczęstszym nowotworem wśród kobiet w Polsce, a także w Europie i Stanach Zjednoczonych. Patrząc na czynniki ryzyka zachorowania na raka piersi można zauważyć, że na niektóre nie mamy wpływu (podłoże genetyczne), ale na wiele z nich wpływ jednak mamy: chodzi m.in. o
Z badań naukowych wynika, że można powiedzieć o obniżeniu ryzyka zachorowania na raka piersi wśród kobiet aktywnych fizycznie o około 30 procent. Zaobserwowano jednocześnie, że u kobiet z rakiem piersi, które ćwiczyły lub spacerowały w odpowiedni, umiarkowany sposób, mamy do czynienia z wyższym odsetkiem przeżyć niż w grupie pań, które nie były aktywne fizycznie. Dostosowany odpowiednio do możliwości ruch wpływał pozytywnie na stan psychofizyczny pacjentek.
Wszelkie działania wzmacniające profilaktykę ukierunkowaną na wczesne wykrycie zmian bez tzw. manifestacji klinicznej są fundamentalne – podsumował dr M. Jarząb.
Wiedza o metodach wczesnego wykrywania raka, prowadzenie programów edukacyjnych o czynnikach ryzyka i sposobach zapobiegania to kluczowe elementy w batalii z tą chorobą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze